Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Odpalamy zapisy na ” IV Bieg Szlakiem Mięty i Kamienia” 

1 komentarz

178. rocznica urodzin Adolfa Dygasińskiego

8 marca 2017 | wrota-swietokrzyskie.pl, | Wyświetleń: 402

Wczoraj, 7 marca minęła 178. rocznica urodzin piewcy Ponidzia, zwanego również polskim Kiplingiem  – Adolfa Dygasińskiego.

Adolf Tomasz Dygasiński polski prozaik, publicysta, pedagog. Urodził się 7 marca 1839 r. w Niegosławicach nad Nidą, leżących obecnie w województwie świętokrzyskim w gminie Złota, w powiecie pińczowskim. Pochodził z biednej, wiejskiej rodziny. Początkowo kształcił się w Pińczowie, później w Wyższej Szkole Realnej w Kielcach. Następnie Dygasiński rozpoczął studia uniwersyteckie w Szkole Głównej w Warszawie, gdzie studiował językoznawstwo, przyrodę i geografię. Przerwał je w 1862 r., aby wziąć udział w powstaniu styczniowym. Dwukrotnie był więziony, w Szczekocinach i Olkuszu. Po upadku powstania ponownie podjął studia w Szkole Głównej. Przez krótki czas studiował w Pradze na Uniwersytecie Karola. Niedostatki finansowe nie pozwoliły mu jednak kontynuować studiów. Zaczął pracować jako guwerner na dworach ziemiańskich. Był między innymi wychowawcą polskiego malarza Jacka Malczewskiego. W 1871 r. Dygasiński przeniósł się do Krakowa. Założył tu Instytut Wychowawczy i prowadził niewielką księgarnię wydawniczą. Niestety, zbankrutował i postanowił wyjechać do Warszawy. W stolicy był nauczycielem w kilku szkołach, jednak pod zarzutem prowadzenia zajęć w języku polskim odebrano mu prawo zawodu. W tej sytuacji ponownie podjął się pracy jako prywatny nauczyciel. W tym czasie pisał również do warszawskiej prasy, głównie zajmującej się tematyką pedagogiczną. W wieku 44 lat zadebiutował jako pisarz nowelką „Za krowę”, którą  wydrukował „Przegląd Tygodniowy”. Był inicjatorem założenia „Przeglądu Pedagogicznego”, a w 1884 r. został członkiem kolegium redakcyjnego „Wędrowca” – czołowego pisma polskiego naturalizmu. Dwa lata później pracował w redakcji tygodnika „Głos”. Redagował także do 1888 r. miesięcznik etnograficzny „Wisła”.

Dygasiński wiele podróżował po Polsce. To pozwoliło przyszłemu pisarzowi na wnikliwe obserwacje, które później świetnie wykorzystywał w swojej twórczości. Mimo to, iż nie zawsze mieszkał w krainie nad Nidą, to ilekroć miał tylko możność przyjeżdżał odwiedzić rodziców. Pamięć o tych miejscach pozostawił w swoich powieściach i listach. Interesował się również życiem polskiej wsi i szlacheckich dworów („Historia literatury polskiej w zarysie”). W czasie swojej kariery literackiej napisał wiele nowel, powieści, opowiadań, utworów dla dzieci, prac z dziedziny pedagogiki oraz liczne streszczenia i przekłady dzieł naukowych.        

Najwybitniejszymi dziełami Dygasińskiego są jego powieści: „Zając”, „Margiela i Margielka” oraz „Gody życia”, w których Dygasiński tak pięknie pisze: „Na stepie piaszczystym, pełnym głazów, wśród łodyg ostów uschłych i dziewanny przeszłorocznej, dropie błąkają się w stadkach. Żyły tak zgodnie, po przyjacielsku, przez jesień i zimę: nastąpiła wiosna, pora miłości, a miłość u dzieci przyrody jest silniejsza niż przyjaźń. Samce brodate wydęły gardła, wzniosły ogony i mizdrzą się tkliwie do samic, które łażą z wdziękiem spokoju dziewiczego, dłubią dziobami w piasku lub pod pachami skrzydeł łowią pchełki: chyba udają, że rozkosz miłości jest im obca”. Utwory pisarza były tłumaczone na język rosyjski i niemiecki. Bywa też nazywany polskim Kiplingiem, z którym łączy go umiejętność wrażliwej obserwacji świata zwierząt. W twórczości Dygasińskiego zwierzęta mają ciekawe cechy psychiczne, oparte na jego naukowych wiadomościach. Przykłady tego możemy znaleźć w jego najbardziej znanych dziełach: „Wilk, psy i ludzie”, „Co się dzieje w gniazdach”, „Lis” albo „Zając”.

Zmarł 3 czerwca 1902 roku w Grodzisku Mazowieckim. Pochowany został na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.

 To trzeba zobaczyć:

W budynku Muzeum Lat Szkolnych Stefana Żeromskiego przy ul. Jana Pawła II w Kielcach umieszczona jest tablica z napisem: „Uczniowi tej szkoły Adolfowi Dygasińskiemu w setną rocznicę urodzin. Młodzież 7.III.1939″, natomiast na ścianie dawnego gimnazjum wmurowana jest płaskorzeźba A. Dygasińskiego zawierająca wykute napisy: „Tu w roku 1860 ukończył szkołę Adolf Dygasiński”.

* W Muzeum Regionalnym w Pińczowie przy ul. Piłsudskiego 2a można obejrzeć wiele pamiątek związanych z biografią i działalnością pisarza (m.in. rękopisy, listy, fotografie). Zobaczyć tu także można kopie 3 obrazów Jacka Malczewskiego przedstawiające Dygasińskiego. Natomiast przed budynkiem znajduje się pomnik pisarza, odsłonięty 21 września 1968 r.

* Trasy turystyczne na Ponidziu proponowane przez nasz PORTAL 

My ze swojej strony polecamy wszystkim odwiedzającym nas Internautom powieść „Beldonek” i nowelkę „Za krowę”. 

 

 

 

4 odpowiedzi na “178. rocznica urodzin Adolfa Dygasińskiego”

  1. językoznawca napisał(a):

    Najwięcej wydań chłopina miał w stalinowskich czasach, bo politycznie słusznie ukazywał nędzę wsi ponidziańskiej wyzyskiwanej przez krwiożerczych reakcyjnych dziedziców. Wtedy nacalstwo z Pińczowa z dumą okrzyknęło go piewcą z Ponidzia. Tak naprawde Dygasiński to Pińczowa nie znosił i jego mieszkańców- vide nowelka o prof. Walnerze-, gdzie wśród uczciwych Pińczowian jest tylko burmistrz, choć i on złodziej. Miasto mu się odwędzięczyło za komuny należycie koszmarnym monumentem, który może być od biedy prapogańskim celtyckim niedźwiedziem z cielakiem, czy co kto chce. Jakiś idiota nazwał też gimnazjum nr 2 imieniem wieszcza.Dziś Dygasiński już nie jest do czytania, jego egzaltacja i poetyckie opisy jak kasza w żeleźniaku wrze niczym wulkan -co najwyżej śmieszą. Niestety nie zdał literackiej próby czasu, co najwyżej jako dokumentalista.

  2. john napisał(a):

    Ludzi mógł nie lubić (nawet mu się nie dziwię) ale przyrodę kochał. Pomnik rzeczywiście koszmarny ale co złego w nazywaniu szkoły jego imieniem?? Należy im właśnie nadawać lokalnych patronów. Może lepiej kolejna szkoła im. Jana Pawła II? Do przeczytania polecam Beldonka.

  3. językoznawca napisał(a):

    Z Pińczowem są związane postacie pierwszorzędne, klasy ogólnopolskiej jak i dziesięcirzednej klasy co najwyżej dzielnicowej czy wsiowej nawet nie gminnej. Logika i hierarchia wręcz wymusza, by nazywając szkołę wybrać postać która mówi coś wszystkim z 40 mln narodu jak np. Pasek autor słynnych -Pamiętników- a nie egzotyczną postać Dygasińskiego. Ale co tam…dobrze, że jakiś kierowniczy gimnazjalny półanalfabeta słyszał cuś nawet o Dygasińskim.

  4. Zniesmaczony Janek z Lembertowa napisał(a):

    Jadowite wszystkie żmije

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com