Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Wieczór z bardami – zaproszenie

0 komentarzy

Pińczowscy strażacy radzą – „stop pożarom traw”

23 marca 2017 | kpt. Paweł Obważanek, KP PSP w Pińczowie | Wyświetleń: 293

Począwszy od pierwszych ciepłych dni po roztopach, aż do czerwca, rokrocznie problem wypalania traw  i nieużytków w powiecie pińczowskim daje się we znaki strażakom, ale przede wszystkim ludziom, gdzie przez czyjąś bezmyślność zagrożone są domostwa, działki użytkowe oraz kompleksy leśne.

Największy problem w tym procederze to sama mentalność ludzi oraz ogólnospołeczne przyzwolenie na wiosenne wypalanie, niejako już zakotwiczone w lokalnej społeczności w charakterze swoistego „zwyczaju” i „tradycji” lub też zabawy nieodpowiedzialnej młodzieży.

Na dzień 23 marca 2017 r. mamy prawie 80 zdarzeń związanych z pożarami traw, nieużytków i suchej roślinności. W samych pierwszych trzech tygodniach marca strażacy wyjeżdżali ponad 60 razy, a pamiętajmy, że wiosna przed nami?

 Są to ogromne liczby zważywszy, że ciepłe dni dopiero się zaczynają, a w niektórych miejscach zalega jeszcze woda z roztopów. Ktoś mógłby stwierdzić, że przecież to nasza praca i nic nam do ilości wyjazdów? No i tu jako pierwsze powiem, że praca strażaka to przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa społeczeństwu, gdzie poza gaszeniem pożarów jest zapobieganiem im i innym zagrożeniom. Wyobraźmy sobie sytuację, że w jakiejś miejscowości w odległości 10-15 km od Pińczowa jeden z zastępów uczestniczy w gaszeniu pożaru nieużytków (bez logicznego powodu wznieconego), a tu nagle wypadek drogowy czy też pożar budynku mieszkalnego i nasze siły są znacznie uszczuplone. Tu szczególnie chciałbym uczulić tych którzy podpalają trawy, by pamiętali o tym, że przez ich nierozwagę ktoś inny, a może oni sami będą w takiej sytuacji, że przez to że część strażaków z Państwowej Straży Pożarnej uczestniczy w gaszeniu ich „dzieła”, czyjeś dobro może na tym ucierpieć.

O ile jakoś jeszcze kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt lat temu można było powiedzieć, że wypalanie suchej roślinności i traw jest zabiegiem pielęgnacyjnym gleby, to w obecnych czasach poziom wiedzy i badań na omawiany temat jest wystarczający by stwierdzić bezzasadność z punktu widzenia agrarnego wypalania traw. Tu pomijam nieliczne przypadki roślinności stepowej na naszym terenie, dla których wypalanie nie jest niewskazane, ale co ważniejsze te gatunki są chronione prawnie np. na terenie rezerwatów przyrody w powiecie pińczowskim.

Kolejny powód do wypalania traw to błędnie rozumiane walory estetyczne, a więc mówiąc najkrócej wypalane są nieużytki, a to dlatego żeby było „ładnie”. Zapomina się przy tym, że wypalając suchą roślinność, mówiąc najprościej robimy miejsce dla chwastów w tym miejscu, bo one i ich nasiona najłagodniej znoszą pożar. No i doszliśmy do powodu powszechnie znanego, a więc do zwykłej głupoty i bezmyślności celem zabicia nudy lub po prostu zobaczenia nadjeżdżających samochodów pożarniczych i tu nie ma żadnego argumentu za tym przemawiającego, możemy to z czystym sumieniem określić jako esencja nieprzemyślanego działania

Oczywiste szkody: dla środowiska naturalnego, dla atmosfery i siedlisk dzikich zwierząt, ale i dla gleby. Tu pożar może spowodować straty w żyzności gleby, jej odazotowanie oraz zniszczenie fauny i flory odpowiedzialnej m. in. za ilość plonów. Więcej na ten temat możemy poczytać na stronach Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, możemy tam również przeczytać o konsekwencjach, które mogą spotkać użytkowników działek rolnych pobierających dopłaty bezpośrednie wszelkiego rodzaju, na których działkach doszło do pożaru ? i tu ciekawostka nawet jeśli nie stwierdzono sprawcy pożaru. To o czym nie wspomniałem to jeszcze konsekwencje prawne wypalania. Wypalanie to wykroczenie za które grozi mandat nie tylko ze strony funkcjonariuszy Policji, ale również Państwowej Straży Pożarnej. Myślę jednak, że warto wspomnieć o tym, że pożar bezmyślnie rozniecony, na pierwszy rzut oka wyglądający na łatwy do opanowania, za sprawą wysokiej temperatury, niskiej zawartości wilgoci w roślinności oraz wiatru w mgnieniu oka może objąć pobliskie obszary zalesione, prywatne działki i obiekty, w tym mieszkalne, a to już może wyczerpywać znamiona przestępstwa, za co grążą surowsze kary niż mandat.

Szkody i konsekwencje wypalania traw, te bezpośrednie i te wynikające z przebiegu pożaru i warunków w których się on rozwija to temat na długi wykład. Konsekwencje mogą być poczynając od niewielkiego zubożenia gleby, mandatów, zniszczeń siedlisk ptaków, idąc przez pożary set hektarów w tym lasów, po pożary budynków mieszkalnych, karamboli drogowych spowodowanych przez dym z wypalanych nieużytków, aż do po prostu śmierci człowieka, również samych podpalaczy. To nie są tylko jakieś tam możliwości skutków, są to faktyczne skutki jakie mówiąc kolokwialnie wywołała nierozwaga i bezmyślność.

Szersze informacje nt. poruszonego problemu można odnaleźć na stronie internetowej pińczowskiej komendy www.psppinczow.pl lub na www.stopopozaromtraw.pl

 

 

 

Jedna odpowiedź do “Pińczowscy strażacy radzą – „stop pożarom traw””

  1. ja napisał(a):

    Debilom żadne tłumaczenie nie pomoże – jedynie metoda tzw. „suwerena” czyli na podpalaczy polować jak na małpy ….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com