Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Wieczór z bardami – zaproszenie

0 komentarzy

Victoria kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa

19 maja 2017 | NiL. redakcja, pinczow.com, Victoria Pińczów | Wyświetleń: 699

Piłkarki Victorii Pińczów nie zwalniają tempa. W pięciu ostatnich meczach zdobyły 11 punktów, notując 2. remisy i 3. zwycięstwa. W ostatnim spotkaniu pińczowianki pokonały u siebie Kobiecy Klub Piłkarski Kielce 2:1. Dzięki tej wygranej, Victoria awansowała na siódme miejsce w tabeli.

Victoria Pińczów – KKP Kielce 2:1 (0:1)
Weronika Duda `48, Wioletta Puchała `61 – Barbara Szałas `30

Victoria:  Agata Skrzypek, Wiktoria Domagała, Weronika Duda, Ela Gajda (45. Wiktoria Adamczyk), Wioletta Puchała, Paulina Klasińska Klaudia Kłys, Beata Konofal (80. Natalia Sowa), Karina Janusek, Natalia Stanek (45. Anita Kopeć), Marysia Skrzypek

Widzów: 100

Pińczowianki były faworytkami środowego meczu. Ich rywalki w dotychczasowych meczach obecnego sezonu zdobyły zaledwie 4. punkty. Różnica poziomu gry była widoczna od początku spotkania. Victoria dominowała na boisku od pierwszej minuty. Dłużej utrzymywała się przy piłce, dzięki czemu stwarzała sobie wiele sytuacji bramkowych. Jednak pierwszą bramkę tego dnia strzeliły zawodniczki z Kielc. Po wrzuceniu piłki z rzutu wolnego w pole karne Victorii, piłka skozłowała przed pińczowską bramkarką tak niefortunnie, że piłka przeleciała pod nogami Agaty Skrzypek i wylądowała w siatce. Strata bramki nie podcięła skrzydeł Victorii. Ciągle pińczowianki były zespołem przeważającym w tym mecz, jednak groźne akcje Beaty Konofal i Wioletty Puchały nie przyniosły efektu w postaci gola.

Zdeterminowane do zdobycia kompletu punktów wyszły na drugą połowę piłkarki Victorii. Już w 48 minucie po dośrodkowaniu z lewej strony boiska przez Beatę Konofal, piłka trafiła pod nogi Weroniki Dudy,  a ta z pięciu metrów doprowadziła do remisu, ku uciesze dużej liczby kibiców, którzy tego dnia przyszli wspierać Victorię na Stadionie Miejskim Pińczowie. W 61. minucie  było już 2:1. W polu karnym faulowana była Konofal, sędzia podyktował rzut karny, a jego pewną egzekutorką  została Wioletta Puchała. Jedyną okazję do strzelenia bramki, kielczanki miały w 71. minucie.  Piłka strzelona z rzutu wolnego, wykonywanego przez Izabelę Nazary poszybowała tuż nad bramką Agaty Skrzypek. Victoria mogła podwyższyć wynik, jednak piłka tego dnia nie znalazł już drogi do bramki.

Victoria zasłużenie wygrała z KKP Kielce 2:1, podtrzymując bardzo dobrą serię, pięciu meczy bez porażki. Do zakończenia sezonu pińczowiankom pozostało do rozegrania trzy spotkania i wszystkie u siebie. Następny mecz Victoria rozegra już w najbliższą niedzielę o godzinie 12:00 na Stadionie Miejskim w Pińczowie. Rywalkami podopiecznych Jacka Pasternaka i Rafała Sobolewskiego będzie piąty w tabeli Orlicz Suchedniów. Wszystkich kibiców gorąco zachęcamy do przybycia na stadion i kibicowania naszym zawodniczkom. Wstęp na wszystkie mecze Victorii jest wolny.

 

28 odpowiedzi na “Victoria kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa”

  1. Boniek napisał(a):

    Piłka kobieca dumą Pinczowa

  2. Kielce napisał(a):

    Rzuty wolne wykonywała Barbara Szałas. Rzut karny bardzo dyskusyjny. Nie napinajcie sie tak. 🙂

  3. pinczowianin napisał(a):

    ej kielce…
    osiągniecie nie długo dna z tymi 4 punktami hehehe

  4. Kielce napisał(a):

    Coś tam zaczynacie grać, ale jeszcze daleka droga żeby nawiązać walkę z zespołami z góry tabeli. O nas się nie martw. 😉

  5. Kielce napisał(a):

    pinczowian zobacz zeszły sezon. Bez szału nie? 🙂
    http://szpnkielce.pl/pl/rozgrywki/14353,trzecia_liga_kobiet.html

  6. Xyz napisał(a):

    Kielce porażka..
    Brawo dla Victorii Pińczów za postęp i wygrane mecze.
    A fanom z Kielc radzę zachować trochę pokory 😉

  7. Kielce napisał(a):

    Xyz powodzenia w dalszych meczach. 🙂 drugi mecz z rzędu taki sam wynik. Do trzech razy sztuka. 😉

  8. Prawilny napisał(a):

    Zdecydowany progres jeśli chodzi o grę naszych piłkarek. Nie wiem co Kielce chcą przez te komentarze osiągnąć jak okiem postronnego praktycznie nie zbliżały się w obręb pola karnego Victorii. Totalna dominacja była pińczowianek. A 2:1 to najniższy wymiar kary. Jesteście po prostu na początku swojej drogi tak jak Victoria kiedyś i tyle. Pracujcie ciężko to może też będzie taki postęp u was.

  9. Kielce napisał(a):

    Oczywiście, że Victoria prowadziła grę w tym meczu. Nikt tego nie kwestionuje. Szacunek do przeciwnika albo jest albo go nie ma i to świadczy o danym zespole. 🙂

  10. tpi napisał(a):

    Więc jeśli wasza Kielceka drużyna ma szancunek i pokore to powinniście wyciągnąć wnioski z tego meczu i uczyć się na błędach a nie napinać jak stringi .
    Nauczcie się walczyć grą a nie słowami

  11. Kielce napisał(a):

    A kto tutaj walczy? 🙂 trochę rozrywki. Napinka patrząc na te artykuły i komentarze, ktore zamieszczacie to raczej Wasza specjalność. 😉

  12. tpi fan napisał(a):

    W artykule nie zostało napisane ani jedno nieprawdziwe słowo więc gdzie tam się doszukujecie napinki. Skończ waść, wstydu oszczędź 😉

  13. Kielce napisał(a):

    Bramka była strzelona z rzutu wolnego. 😉 w pierwszej połowie również bardzo mało brakowało zeby bylo 2:0. Szkoda akcji z drugiej połowy gdzie bramka została strzelona ze spalonego. Jak juz podaje się nazwiska w artykule to warto sprawdzić czy zamieszcza się poprawne. Miłego dnia wszystkim. 🙂

  14. obiektywny napisał(a):

    http://joemonster.org/filmy/83868/Pomoc_medyczna_w_piatej_lidze_rumunskiej
    KKP- propozycja służby medycznej na następny mecz z Wami. Padałyście ze zmęczenia ( czt. „kontuzje”) na boisku niczym konie po westernie. POKORA.

  15. Xyz napisał(a):

    Nie jestem ani z Kielc ani z Piñczowa ale oglądałem mecz i jestem bardzo oburzony zachowanieniem zawodniczek z Piñczowa może grecie lepiej od Kielc ale zero kultury ze strony Piñczowa a już wogóle ze strony waszego trenera który zachowywał się jakby mu coś dali na pobudzenie to radził bym mu wziąć coś na usopokojenie więc nie ma co się tu kłócić tylko dajcie sobie na luz i po pracujcie nad zachowaniem i uszanowanie dla piłki nożnej

  16. pińcz9 napisał(a):

    Tak to jest jak się nie potrafi przegrywać.
    Victoria trzeba przyznać sama na początku ligi nie była tak skuteczna na meczach jak teraz ale nie wchodzili i nie wchodzą na żadne portale i nie krytykują przeciwnych drużyn .
    Jeśli chcecie coś osiągnąć to zajmijcie się swoją drużyną i trenowaniem .
    I wydaje mi się że dalsze wasze kkomentowanie jest zbędne i żałosne bo Ci którzy widzieli mecz wiedzą jaka jest prawda a wy za wszelką cenę i tak nie tego nie zmienicie

  17. Prawilny napisał(a):

    Jak chcecie spokoju to może przerzućcie się na szachy? To jest piłka są emocje, jakoś nie zauważyłem nic niestosownego w jego zachowaniu, ani zachowaniu piłkarek z Pińczowa. Grały ambitnie z determinacją. Skupcie się raczej na swojej kondycji i taktyce a nie szukajcie dziury w całym. Artykuł opisuje dokładnie tak jak to wyglądało na meczu. Po za babolem po którym pała bramka niestety zagrożenia nie było żadnego. Jak liczysz 2:0 i później jakąś przypadkową akcję to jak jesteś taka obiektywna to policz od razu ile takich akcji bramkowych miał Pińczów! 10 razy więcej?

  18. p napisał(a):

    Proszę bardzo nie włączać w to trenerów.

  19. .... napisał(a):

    #Prawilny 👍
    Chce zwrócić uwage na to że żadna a to żadna drużyna z ligi nie jest taka nie kulturalna jak wy. Dziewczyny z Pińczowa żyją na dobrych relacjach ze swoimi przeciwniczkami i na odwrót. Niestety tylko wy wyżej stracie niż dupe macie i przepraszam za słownictwo ale inaczej się już do waszych głupich komentarzy nie da.

  20. Obiektywny 2a napisał(a):

    Gratuluje Victorii Pińczów kolejnej wygranej z rzędu to cieszy. Ale zgodzę się z xyz i też proponuję więcej spokoju na boisku Panie trenerze 😉 bo i po co ta dodatkowa nerwówka, to nie są chłopy 🙂

  21. Kibic napisał(a):

    Apropo kultury… zapytajcie tej okraglutkiej zawodniczki z Kielc z nr 7 na koszulce co poza pyskowaniem, przeklinaniem i wykonywaniem piątek grała i co powiedział jej arbiter za jej zachowanie. A jak zawodniczka z Kielc leżała w koncowce bo dostała w przepone to co koleżanki krzyczały?. Cytuję: dawać ja z boiska szybko …za linię ja i gramy

  22. Xyz napisał(a):

    A wasze zawodniczki nie są lepsze a ta krótko obcięta to co krzyczała dawaj dobijać ją w tamtym sezonie tez byliście bardzo agresywne wygranej wygraliscie i gratulacje ale zachowanie nie fajne

  23. Anonim napisał(a):

    zadymka siu siu siu

  24. pińczowianin napisał(a):

    Nie rozumiem po co te wszystkie spiny… Zawsze na meczu trafia się jakaś nerwowka:) swoje opinie każdy powinien zachować dla siebie 🙂

  25. KIELCE 2 napisał(a):

    Rzut karny wielce dyskusyjny przecież zawodniczka z Pińczowa wstała o własnych siłach a nawet troszkę jeszcze pokuśtykała na boisku

  26. asd napisał(a):

    #KIELCE 2: „Rzut karny wielce dyskusyjny przecież zawodniczka z Pińczowa wstała o własnych siłach”

    czyli karny „bez dyskusji” jest tylko wtedy gdy drugi zawodnik nie wstaje i jest zwożony z boiska? 😉

  27. Zenek napisał(a):

    Pinczowianki były lepsze w każdym elemencie gry. No może poza udawaniem i sciemnianiem ale to kondycja się kłania. Owszem koleżanki z Kielc za wszelką cenę chciały wyrównać nawet wtedy gdy jedna z nich leżała to krzyczaly aby ją szybko znieść. Myślę że żadnej spinki ani trener ani zawodniczki z pinczowa nie mają w stosunku do innych klubów wręcz przeciwnie są lubiane gdzie nie czytać. To chory wymysł tej ekipy z Kielc ale jak się nie potrafi grać to coś trzeba wymyślić.

  28. tak jest napisał(a):

    miejsce kobiet jest w kuchni i lozku a nie na boisku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com