Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Oferta edukacyjna Liceum Ogólnokształcącego 

0 komentarzy

Deszczowa jesień

11 października 2001 | , | Wyświetleń: 402

Dziś uzupełniamy wczorajsze infomacje z gazety Wyborczej na temat karambolu drogowego w okolicach Pińczowa. A oto i nasz reportaż:




Wczoraj we wczesnych godzinach porannych doszło do karambolu na trasie Pińczów – Kielce w którym udział wzięło szesnaście pojazdów. Dokładnie, zdarzenia miejsce miały w pobliżu miejscowości Podłęże. Według policji przyczyną kolizji była nieostrożna jazda w tak złych warunkach atmosferycznych spowodowanych gęstą mgłą co wiązało się z bardzo słabą widocznością, która wynosiła ok. 10 m – powiedział nam aspirant Jan Kurek dyżurny pińczowskiej policji. Choć na szczęście cudem nie było żadnych osób rannych wśród kierowców TiR-ów, aut osobowych, motocyklu czy pasażerów autobusu PKS.




Około 6.40 jadący od strony Kielc, samochód ciężarowy potrącił jadącego w tym samym kierunku motocyklistę. Zatrzymał się by udzielić pierwszej pomocy. Tuż za nim jechała kolejna ciężarówka, której to kierowca dostrzegł stojący przed nim pojazd, zaczął ostro hamować i by zapobiec zderzeniu ze stojącym pojazdem próbował odbić w bok, lecz manewr ten skończył się zajęciem przez niego miejsca w rowie.




Po kilkunastu minutach niecałe sto metrów dalej, sytuacja powtórzyła się, z tym że kierowca kolejnej ciężarówki nie dostrzegając przez mgłę dalszej drogi zboczył z niej w przydrożny rów. Kierowca samochodu osobowego, zauważył to zdarzenie, przystanął by sprawdzić czy nic się nikomu nie stało. Niestety kolejni jadący za nim kierowcy samochodów osobowych praktycznie nic nie widzieli w rozdzierającej się mlecznej mgle, zaczęli uderzać w ten pozostawiony pojazd, całe szczęście w tym, że niewielką prędkością. Wśród nich znalazł się także autokar i inne samochody ciężarowe. Bilans pojazdów wczorajszego karambolu to: pięć TiRów, autobus, dziesięć samochodów osobowych oraz motocykl marki ETZ.




Sama akcja wciągania samochodów na drogę zajęła kilkanaście godzin wraz z oczekiwaniem na przybycie dźwigu z Jędrzejowa. Późniejsi uczestnicy wojewódzkiej drogi 766 na tym odcinku musieli liczyć się z utrudnieniami w ruchu. Po obu stronach drogi tworzyły się kilkusetmetrowe zatory. Policja i Straż zalecała objazdy przez Włochy – Gartatowice – Kije. Choć co odważniejsi decydowali się na przejazd przez krótszą nie oznakowaną trasę Podłęże – Janów – Hajdaszek przez polne i leśne drogi. To, nie zawsze wiązało się to z przejazdem z nienaruszonym stanem pojazdu jadąc przez dziurawe odcinki traktu, o czym przekonał się kierowca osobowego Renaulta z Łodzi, „zostawiając” na drodze tylni zderzak oraz prowadzący pojazdem, który ugrzązł samochodem w błocie.




Przypominamy, że trasa Pińczów – Kielce na czas budowy nowego ronda w Chmielniku jest od ponad miesiąca objazdem „krajówki” nr 73 Kielce – Tarnów i natężenie ruchu jest tu bardzo duże, przy stanie technicznym drogi odpowiednim dla trasy wojewódzkiej.




Zaczęła się jesień na dobre, a wraz z nią, coraz to gorsze warunki na drogach. Dlatego dołączamy się do apelu policji skierowanym do kierowców o ostrożność i dostosowanie prędkości do warunków panujących na drogach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com