Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Plan na Kino już na początku lutego w Pińczowie

0 komentarzy

A w Pińczowie dnieje…

15 listopada 2003 | , | Wyświetleń: 2 090

A w Pińczowie dnieje… to powiedzenie i miasto sławę zyskały dzięki powieści Singera „Sztukmistrz z Lublina”. Jest kilka wyjaśnień, skąd wzięło się to powiedzonko. Najczęściej powtarzane jest to, że było to rzucane nad ranem hasło do zakończenia nocnej gry w karty.




W XV wieku był Pińczów stolicą polskiej reformacji. Tętnił światowym życiem dzięki szkole kalwińskiej. Tu narodzili się bracia Arianie. Stąd pochodzi kamień pińczak, którym wyłożone są zarówno krakowskie Sukiennice, jak i warszawski Pałac Kultury i Nauki. Dziś sława miasta nieco przyblakła, chociaż…




Spacerkiem po mieście




Warto wdrapać się na wzgórze świętej Anny, gdzie stoi poświęcona jej kaplica z 1600 roku, niestety zamknięta na cztery spusty. Schodząc ze wzgórza łatwo trafić do dawnego zespołu pałacowego Wielopolskich, założonego w XVIII wieku przez Franciszka Wielopolskiego, marszałka koronnego, w którym najładniejszym obiektem jest pawilon ogrodowy, zwany basztą.




Stąd blisko do kościoła św. Jana Ewangelisty – wzniesiony najprawdopodobniej ok. 1380 roku ulegał później kilkukrotnej przebudowie – bogaty wystrój wnętrza datuje się na XVII wiek.




Nie możemy też przegapić synagogi – jedynej dziś pamiątki po dużej pińczowskiej gminie żydowskiej.




Noclegi




W Pińczowie nie ma co prawda hotelu, ale to wcale nie oznacza kłopotów z miejscem do spania. W okolicy jest wystarczająca liczba gospodarstw agroturystycznych z pokojami dla gości – ich adresy i telefony wywieszone są w witrynie na rynku, w Centrum Promocji Miasta i Gminy Pińczów (plac Wolności 22, tel. (041) 357-54-05, w sezonie czynne do godz. 20, po sezonie do godz. 17). Wystarczy zadzwonić do wybranej kwatery, a w ciągu 15 minut przyślą po nas podwody.




Trasą gimnazjalistów




Nowy Korczyn, małą miejscowość niedaleko Pińczowa, warto poznać podczas spaceru, którego trasę wytyczyli uczniowie miejscowego gimnazjum. Zatrzymamy się na rynku, który podobno ma takie same rozmiary jak krakowski, zajrzymy do kościoła franciszkańskiego, w którym zachowały się polichromie z XIV i XVIII wieku, rzucimy okiem na dwukondygnacyjną dzwonnicę, poznamy legendę o zamurowanej monstrancji, pochylimy się nad źródełkiem świętej Kingi, z którego, jak powiadają, woda robi dobrze na oczy. A jak będziemy mieli szczęście – uda nam się posłuchać najstarszej orkiestry dętej w kraju – założonej, bagatela, w 1690 roku.




Zabytkową ciuchcią po Kielecczyźnie




Wielką atrakcją tego rejonu jest wyprawa „Expressem Ponidzie”. Zabytkowy pociąg wąskotorowy (z wagonem bufetowym) kursuje między Jędrzejowem – Umianowicami a Pińczowem. Trasa przejazdu wiedzie przez piękne parki krajobrazowe, rezerwaty przyrody. Na życzenie można zamówić specjalne atrakcje, z bankietem przy ognisku włącznie.




Więcej informacji o ciuchci: tel. (041)386-22-55, www.expressponidzie.z.pl; e-mail: expressponidzie@z.pl.




Ceny biletów: na trasie Jędrzejów – Pińczów w jedną stronę 12 zł (8 zł ulg.), w obie strony 20 zł (12 zł ulg.); na trasie Pińczów – Umianowice w jedną stronę 7 zł (4 zł ulg.), w obie strony x 2, dzieci do 4 lat jeżdżą za darmo.




Wynajęcie wagonu: od 664 zł ulgowe, 1000 zł normalne (na trasie Jędrzejów – Umianowice); wynajęcie całego pociągu (5 wagonów) od 1600 do 2000 zł (zależy od długości trasy).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com