Serwis Internetowy Miasta Pińczów

“Narty Ojca Świętego” TCF jeszcze raz w Pińczowie – charytatywnie

0 komentarzy

Odkrywamy Świętokrzyskie. Krzyżanowice

13 lutego 2006 | , | Wyświetleń: 1 561

Boga Ojca Franciszek Smuglewicz namalował na wzór postaci z fresku Michała Anioła w Kaplicy Sykstyńskiej. A nagiej postaci Adama nadał rysy ks. Hugo Kołłątaja. Twórca Konstytucji 3 maja uwieczniony został jeszcze na dwóch innych obrazach, które można podziwiać w krzyżanowickim kościele.


Krzyżanowice to dziś niewielka wieś pod Pińczowem. Może się jednak pochwalić bogatą historią, a także miejską przeszłością. W średniowieczu znajdował się tam klasztor Norbertanek. Kiedy po najazdach tatarskich siostry przeniosły się do Buska, osiedlili się tam norbertanie. W 1367 r. król Kazimierz Wielki nadał Krzyżanowicom prawa miejskie. Półtora wieku później potwierdził je Zygmunt I Stary. Miasto jednak nie rozwinęło się, zaczął także podupadać klasztor.

 

“Zdaje się, że zabiegi i troski o dobra doczesne, o gospodarstwo, brak rygoru, karności i kontroli, i nauki ujemnie wpłynęły na klasztor” – pisze ks. Jan Wiśniewski w “Historycznym opisie kościołów, miast, zabytków i pamiątek w Pińczowskiem, Skalbmierskiem i Wiślickiem” z 1927 r.

W 1781 r. klasztor został zlikwidowany, a rok później kościół spłonął od pioruna. Ks. Wiśniewski przytacza legendę, według której była to kara za złamanie prawa kościelnego przez księdza – wbrew zakazowi biskupa odprawiał tam msze święte. Ten ksiądz to Hugo Kołłątaj, kanonik krakowski, który był proboszczem w Krzyżanowicach do 1793 r. Jeśli nawet przyczynił się do pożaru kościoła, to winę odpokutował. Wzniósł bowiem na jego miejscu nowy, który jest jedną z najpiękniejszych klasycystycznych budowli sakralnych w Polsce. Szczególne wrażenie robi zachodnia fasada. Zdobią ją cztery potężne kolumny, a wieńczy krzyż podtrzymywany przez parę aniołów.

We wnętrzu świątyni zwracają uwagę trzy ogromne obrazy Franciszka Smuglewicza, jednego z najwybitniejszych malarzy polskiego oświecenia. – Siostra ks. Kołłątaja była żoną Smuglewicza, stąd jego obrazy w Krzyżanowicach. Malował je w tym samym czasie, co dla Świętego Krzyża – informuje ks. Józef Staszkiewicz, proboszcz krzyżanowickiej parafii. Obrazy tworzą tryptyk: “Bóg stwarzający”, “Bóg nauczający” i “Bóg nagradzający”. Pierwszy znajduje się w ołtarzu głównym. – Smuglewicz wrócił po 20 latach z Rzymu, gdzie zachwycał się dziełami mistrzów włoskiego renesansu. Dlatego poza Boga Ojca w otoczeniu aniołów, gest wyciągniętej ręki nawiązują do wizji z Kaplicy Sykstyńskiej – tłumaczy ks. Staszkiewicz. Zwraca uwagę, by znajdującej się w głębokim tle sylwetki słonia nie pomylić ze skałą. Są na obrazie jeszcze inne zwierzęta i oczywiście Adam. Czy prawdziwe są opowieści, że sam ks. Hugo pozował do tej nagiej postaci? Ks. Staszkiewicz zaprzecza. – Nie sterczałby tak w pracowni cały czas – twierdzi. Nie ulega natomiast wątpliwości, że twarz Adama ma rysy około 40-letniego Hugo Kołłątaja. Księdza jako młodzieńca uwiecznił natomiast Smuglewicz na obrazie “Bóg nauczający”. – Obok jest siostra z dzieckiem, a także sam artysta – objaśnia ks. Staszkiewicz.

 


                                             foto: Jarosław Kubalski

Kołłątaj w starszym wieku widnieje na obrazie “Bóg nagradzający”. Jest na pierwszym planie w otoczeniu polskich świętych i błogosławionych, obok niego znajduje się biskupia mitra. – Szwagier uznał widocznie, że za zreformowanie Uniwersytetu Jagiellońskiego, duży wkład w życie publiczne i kościelne wart jest sakry biskupiej, a był tylko kanonikiem Katedry Wawelskiej – podkreśla ks. Staszkiewicz.

Jak tam trafić

Krzyżanowice to wieś nad Nidą, odległa ok. 7 km od Pińczowa. Najlepszy dojazd od drogi Pińczów-Busko Zdrój, z której należy skręcić na południe w Pasturce lub Bogucicach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com