Serwis Internetowy Miasta Pińczów

“Narty Ojca Świętego” TCF jeszcze raz w Pińczowie – charytatywnie

0 komentarzy

Nie dożywocie, a 25 lat dla Patrycji S.

30 czerwca 2006 | , | Wyświetleń: 1 940

Krakowski sąd apelacyjny złagodził jej wczoraj karę za brutalne zabójstwo koleżanki ze studiów. Ale nie miał wątpliwości, że to ona jest winna.


Patrycja ma dziś 23 lata. Pochodzi z Pińczowa, z dobrego domu. Ma spędzić w więzieniu 25 lat, bo wyrok, jaki zapadł wczoraj w Krakowie, jest prawomocny.


Zabiła w kwietniu 2003 roku. Ofiarą była jej koleżanka ze studiów Justyna. Motyw? Bała się, że Justyna opowie wszystkim, że to Patrycja dwa miesiące wcześniej ją okradła. Zabrała jej wtedy kartę do bankomatu i wypłaciła ponad 6 tys. zł. Justyna, dziewczyna z biednej rodziny, pięcioro rodzeństwa, te oszczędności miała z odszkodowania za wypadek.


Patrycja zabiła bardzo brutalnie. Zadała koleżance ponad 120 ciosów nożem. Popełniając tę zbrodnię, była w ciąży, w areszcie urodziła syna, którym teraz opiekuje się ojciec.


Rok temu kielecki sąd wymierzył jej karę dożywocia.


To kara najsurowsza z możliwych, ale daje oskarżonej szansę, jakiej jej koleżanka nie miała – uzasadniał wtedy sędzia Artur Adamiec. Wczoraj wyrok złagodzono na 25 lat. Sąd nie miał jednak wątpliwości, że to ona zabiła, choć od początku procesu nie przyznawała się do winy.


W sądzie była niewzruszona, nie okazywała żadnych emocji. Jaka jest naprawdę?


Biegli powołani przez kielecki sąd przygotowali jej portret psychologiczny.


Ona zna i rozumie normy społeczno-moralne, ale w swoim zachowaniu ich nie respektuje – ocenili.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com