Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Już w niedzielę gramy z WOŚP

0 komentarzy

Pińczowianie nie zawiedli i awansowali do 1/16 Pucharu Polski

6 stycznia 2019 | redakcja, pinczow.com (NiL, PK), | Wyświetleń: 776

Piłkarze Domex-u Pińczów wygrali mecz 1/32 finału Pucharu Polski z Heiro Rzeszów 4:1. Pińczowianie, którzy nie byli stawiani w roli faworyta, zagrali mądrze w każdej formacji, a kluczem do sukcesu była bardzo dobra postawa w defensywie.

Sobotni mecz przyciągnął do hali widowiskowo sportowej wielu fanów fustalu, którzy w całości wypełnili trybuny pińczowskiego „żółwia”, a na brak emocji nie mogli narzekać, choć początek spotkania na to nie wskazywał. Obie drużyny mecz rozpoczęły bardzo ostrożnie, nie pozwalając sobie na większe błędy, mogące otworzyć rywalowi drogę do bramki. Gra nabrała większego tempa po strzeleniu pierwszego gola, autorstwa Sebastiana Brockiego, który silnym strzałem zza pola karnego w górny róg,  pokonał bramkarza Domex-u. Piłkarze z Rzeszowa, chcieli iść za ciosem i podwyższyć wynik, jednak w kliku dogodnych sytuacjach, pińczowian przed utratą bramki ratował bardzo dobrze dysponowany tego dnia Adrian Zyguła.

Piłkarze Domex-u nie chcieli łatwo składać broni. Utrata bramki bardzo ich zmobilizowała i na efekty bardziej odważniejszej gry kibice nie musieli długo czekać. Karol Dudzik po indywidualnej akcji, mocnym uderzeniem w długi róg, nie dał żadnych szans golkiperowi Heiro Krystianowi Kozakowi, doprowadzając do wyrównania. Na jednym golu pińczowianie nie chcieli poprzestać. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy, po błędzie obrońcy z Rzeszowa, piłkę przejął Mateusz Madej i w sytuacji sam na sam z Kozakiem, ku uciesze kibiców podwyższył wynik na 2:1 dla pińczowian. W drugiej połowie zespół z Podkarpacia za wszelką cenę chciał doprowadzić do remisu. Co prawda stworzyli sobie klika klarownych sytuacji, jednak żadnej z nich nie potrafili wykorzystać.

Decydujące o losach meczu było wycofanie bramkarza Hiero i wprowadzenie za niego zawodnika z pola. Takie zagranie taktyczne często można zaobserwować na parkietach w meczach futsalowych. Często takie roszady procentują, jednak również stwarza rywalowi możliwość strzelenie gola do pustej bramki.  Tak się właśnie stało w tym meczu i to dwukrotnie. Najpierw kapitan pińczowian – Łukasz Biały, po przejęciu piłki na własnej połowie, lobem posłał futbolówkę do pustej bramki Hiero, a na kilka sekund przed końcem meczu, Artur Garula przejął piłkę w okolicy własnego pola karnego i podobne jak Łukasz Biały nie pomylił się i skierował piłkę do bramki, ustalając wynik meczu na 4:1.

Kolejny mecz, tym razem w 1/16 finale Pucharu Polski pińczowianie rozegrają w ostatni weekend stycznia. O tym kiedy i z kim drużyna Domex-u rozegra kolejne spotkanie zdecyduje losowanie, które odbędzie się po rozegraniu wszystkich meczy 1/32. Drużyna z Pińczowa wystąpiła w składzie: Adrian Zyguła – Dawid Zając, Łukasz Biały, Grzegorz Toboła, Mateusz Madej, Paweł Łuszcz, Karol Dudzik, Marcin Szafraniec, Artur Garula, Wiktor Nogacki. Kierownikiem drużyny jest Jakub Laskowski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com