Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Pierwsze punkty Victorii Pińczów (foto, video)

3 komentarze

Domex Pińczów żegna się z Pucharem Polski (foto)

27 stycznia 2019 | redakcja, pinczow.com (NiL), fot: Michał Janyst / Piotrek Kucybała | Wyświetleń: 2 123

Sensacji nie było, ale blamażu też nie. Domex Pińczów pomimo, że przegrał aż 8:2 mecz 1/16 finału Pucharu Polski z Orłem Acana Jelcz – Laskowice walczył jak równy z równym z dużo bardziej doświadczonym i utytułowanym rywalem i z podniesionymi głowami może kroczyć dalej w swojej przygodzie z piłką halową.

Domex Pińczów – Orzeł Acana Jelcz – Laskowice 2:8 (1:4)
1:0 Allyson Amanttes, 1 min., 2:0 Allyson Amanttes. 2 min., 2:1 Paweł Łuszcz 8 min., 3:1 Adriano Foglia 10. min., 4:1 13. min. Nuno Barbosa, 4:2 Mateusz Madej 24. min., 5:2 Elia Wälty 33. min., 6:2 Allyson Amanttes  35. min., 7:2 Adriano Foglia 38. min., 8:2 Elia Wälty 40 min.

Kibice, którzy w pińczowskiej hali widowiskowo – sportowej pojawili się w dużej liczbie, byli świadkami świetnego piłkarskiego widowiska, jaki zgotowali im zawodnicy Domex-u i Orła. Goście z Jelcza mecz rozpoczęli od wysokiego pressingu, co zaowocowało strzeleniem dwóch goli. Najpierw w 30 sekundzie meczu, po zagraniu z rzutu rożnego, bramkę dającą prowadzenie strzelił 28 – letni Allyson Amanttes. Brazylijczyk z portugalskim paszportem był autorem również gola numer dwa dla Acany – wykorzystując podanie Elia Wälty, skierował piłkę do pustej bramki strzeżonej przez Dawida Zająca. Utrata dwóch szybko straconych goli nie podcięła skrzydeł gospodarzom, którzy mimo niekorzystnego dla siebie wyniku, zaczęli grać wyżej, dzięki czemu stworzyli sobie kilka sytuacji bramkowych, m.in. kapitan Domex-u Łukasz Biały kilkukrotnie sprawdził umiejętności bramkarskie szwajcara – Noela Charriera.  Lepsza gra Domex-u zaowocowała w 9. minucie. Bramkę kontaktową strzelił Paweł Łuszcz, który wykorzystał błąd zawodnika Orła. Przejął piłkę na połowie boiska po czym popędził w kierunku bramki i z niezwykłą precyzją, strzałem po długim rogu umieścił piłkę  w siatce. Na 9 minut i 20 sekund przed końcem pierwszej połowy, swoją debiutancką bramkę w barwach Orła strzelił niedawno pozyskany do drużyny z Dolnego Śląska Adriano Foglia. W 13 minucie było już 4:1. Nuno Barbosa wykorzystał lukę w defensywie pińczowian i strzałem zza pola karnego, pokonał Zająca. Barbosa, chwilę później mógł podwyższyć wynik, ale piłka po jego strzale uderzyła w poprzeczkę.

Początek drugiej połowy był bardzo wyrównany, choć to drużyna z Pińczowa częściej przebywała na połowie rywala, stwarzając sobie kilka klarownych sytuacji strzeleckich. Bliscy strzelenia bramki byli Łuszcz i Toboła. Co nie udało się Pawłowi i Grzegorzowi, udało się w 4. minucie drugiej połowy Mateuszowi Medejowi, który po kontrze wykorzystał podanie od Pawła Łuszcza i precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza gości. Na duże słowa uznania zasługuje postawa drugiego bramkarza Domex-u, Michała Nawrota, który kilkukrotnie bronił stuprocentowe sytuacje strzeleckie m.in. Foglii czy Amanttesa. Przez blisko dziesięć kolejnych minut wynik na tablicy świetlnej nie ulegał zmianie aż do 13 minuty, kiedy to po błędzie zawodnika Domex-u, futbolówkę przejął Łotysz – Janis Pastars i podał do będącego na czystej pozycji Elii Wältyego, a ten z bliska skierował piłkę do siatki. Dwie minuty później było już 6:2. Allyson Amanttes pięknym strzałem z lewej nogi pod porzeczkę nie dał żadnych szans Nawrotowi. Ozdobą całego spotkania była bramka na 7:2, którą strzelił Adriano Foglia. Brazylijczyk z włoskim paszportem uderzył z pierwszej piłki zza pola karnego tak, że piłka poszybowała prosto w dolną część poprzeczki i wylądowała w siatce. Wynik meczu ustalił Elia Wälty, który wykorzystał świetne zagranie Adriano Foglii i skierował piłkę do pustej  bramki.

Pomimo wysokiej porażki, zawodnicy Domex-u zostawili dużo serca na boisku. Ich gra mogła się kibicom podobać, za co na koniec podziękowała gromkimi brawami. Cieszy również bardzo duża frekwencja na trybunach, co pokazuje jak duże zapotrzebowanie w naszym mieście jest na takie wydarzenia jak właśnie futsal. Gratulujemy zwycięzcy, pokonanym bijemy duże brawa i czekamy na kolejne mecze z udziałem pińczowskich futsalistów.

11 odpowiedzi na “Domex Pińczów żegna się z Pucharem Polski (foto)”

  1. leśne licho pisze:

    Wspaniała sprawa. Chłopaki zostawili serce na boisku. Oby więcej takich spotkań, które niewątpliwie są dużą atrakcją dla miasta. Domex w szybkim tempie staje się wizytówka naszego Pińczowa i bardzo dobrze bo chłopaki na to zasłużyli. Organizacja była perfekcyjna, emocji pod dostatkiem, czego chcieć więcej? Wielkie i zasłużone brawa.

  2. 1234 pisze:

    Super gra. Jak dla mnie graliście na porównywalnym poziomie – oni długi czas a Wy chwilkę i takie osiągnięcia. Oby tak dalej. Młodzi, ambitni i widać, ze kochający to co robicie. Brawa dla Was i trzymam kciuki za dalsze powodzenia 🙂 .

  3. Hooligan pisze:

    Po meczu dochodzi do spotkania w lesie 8×8. Kibole Domexu wygrywają po 10min krwawej walki biorąc odwet za porażkę na boisku. KMWTW

  4. Kibic pisze:

    Do Hooligan – Najwyższy czas na wizytę u psychiatry!!!

  5. Zniesmaczony Janek z Lembertowa pisze:

    Boże uchowaj nas od idiotow…. mam nadzieję że takie zera jak Hooligan to promil naszego społeczeństwa. świetna gra.super widowisko.warto było być i oglądać. super atmosfera.

  6. Mirek S. pisze:

    Fajna gra, super, że dzięki niej zawitał do nas zespół takiej klasy. Super było popatrzeć z bliska na ich grę.
    Za rok widzę Domex w profesjonalnych rozgrywkach, spokojnie grający w I lidze, a potem kto wie – może nawet Ekstraklasa! Tylko prośba np. do Pana Toboły, żeby trochę mniej się pieklił na boisku i dyskutował – nie przystaje takie zachowanie.
    Dzięki raz jeszcze za emocje i powodzenia w realizacji sportowych planów!

  7. Zniesmaczony Janek z Lembertowa pisze:

    Hooliganie nie ziej ogniem. Takie wpisy jak twój o krwawej potyczce mogą nieopatrznie podkrecać młodzież którą jara przemoc i prostota umysłu… gra super. Oby więcej takich fajnych wydarzeń bo super się oglądało

  8. Hooligan pisze:

    Zniesmaczony.. czy ta młodzież to nosorożec biały żebym obchodził się z nimi jak z jajkiem? Każdy o IQ kwiatka doniczkowego wyczuł ironię. Że ty nie, to nie mój problem, no chyba że z założenia lubisz się.
    Co do wpisów o poziomie gry itp. Wybierając Nide która potyka się o swoje nogi a Domex wybieram piłkę na wysokim poziomie która fajnie się ogląda. Ale nasuwa się pytanie: biorąc udział w rozgrywkach wypada mieć hale, ta na Grodzisku pomieści mało ludzi na trybunach (a jak widać głód dobrego futbolu czy też futsalu jest w naszym mieście). Dlaczego nie hala? Konia z rzędem dla tego kto wysiedzi cały mecz na trybunach w ciepłe dni. Śmiało można w okresie letnim halę zamienić w szklarnie, do grania w piłkę się nie nadaje

  9. Zniesmaczony Janek z Lembertowa pisze:

    Ja ironii nie wyczułem…myślę że wielu tez.nie chce mi sie gadać na ten temat. Uważam że trzeba być ostrożnym jeśli tyka się takich tematów. Bo ktoś może Cię nieopatrznie źle zrozumieć

  10. Zniesmaczony Janek z Lembertowa pisze:

    Początek sceny dobry…ale końcówka tragiczna. A tak miło się zapowiadało…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com