Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Pierwsze punkty Victorii Pińczów (foto, video)

3 komentarze

Protest nauczycieli rozpoczęty

8 kwietnia 2019 | redakcja, pinczow.com, | Wyświetleń: 3 280

W poniedziałek, 8 kwietnia rozpoczął się strajk nauczycieli. Pracownicy oświaty z naszej gminy nie przystąpią do zajęć w 5. placówkach, a są to: Przedszkole numer 3 w Pińczowie przy ulicy Kołłątaja, Przedszkole numer 2 w Pińczowie przy ulicy Armii Krajowej 9,  Szkoła Podstawowa numer 2 imienia Jana Pawła II w Pińczowie, przy ulicy Siedem Źródeł 7, Zespół Szkół numer 1 w Pińczowie przy ulicy Szkolnej 2 oraz Zespół Placówek Oświatowych w Gackach.

64 odpowiedzi na “Protest nauczycieli rozpoczęty”

  1. W pisze:

    Zespół Szkół Zawodowych pracuje. Nie powtarzajcie bzdur po Echu dnia.

  2. iks pisze:

    Poziom wiedzy i nauczania niektórych nauczycieli na obecna chwile nie jest adekwatny do obecnego wynagrodzenia. Jestem za podwyżkami, ale dla prawdziwych nauczycieli, którzy umieją przekazać wiedzę, którym zależy, aby uczeń czegokolwiek się nauczył. Niestety większość nie nadaje się na nauczycieli. Walenie szafkami, odzywki typu „zamknij mordę” – stanowcze nie na podwyżki dla takich belfrów. Powinni zostać najlepsi!

  3. rodzic pisze:

    Popieram iksa. Chamskie odzywki kierunku dzieci nie są niczym nowym, brak przygotowania psychologicznego do prac z dziećmi w wieku po przedszkolnym i 0 porażający. Wszedobylski tumiwisizm (rozmowy godzinami przez telefon albo jakieś czaty a dzieci niech się tylko nie pozabijają…) spychologia , brak podstawowej komunikacji z rodzicem i jeszcze teraz strajk. Na podwyżki to zasługują prawdziwi nauczyciele z powołania i z pasją a mimozom chodzącym do pracy „za karę” mówimy stanowczo NIE!

  4. Xxx pisze:

    To co wyprawiają nauczyciele w tej chwili jest żenujące… rozumiem że przygotowuja sie do zajęć(choć czy nauczyciel z 20 letnim stażem musi sie przygotowywać?), ale nie oszukujmy sie…. większość testów nauczyciele otrzymuja z wydawnictw do tego karta odpowiedzi i zero albo minimum zaangażowania… wypracowanie? Ok troche wiecej czasu na sprawdzenie.
    A pamiętacie czasy gdzie nauczyciel dyktował zadania albo tematy i sprawdzał wypracowanie próbując zrozumiec co uczeń chciał przekazać? Każdy kto pracuje ma dni bardziej pracowite lub mniej i zazwyczaj każdy kto podejmuje pracę zarabia mniej niż ten kto ma duzy staż.
    Poza tym jesli ktoś podchodzi poważnie do swoich obowiązków to sie przykłada i jest „rozliczany” z wyników swojej pracy….a jakie sa wyniki nauczycieli???? No chyba że Nasze dzieci są tak ograniczone ze nauczyciel nie jest w stanie wiele z Nich wydobyć???? A no i jeszcze My rodzice…. bo przecież to My mamy wpływać na dzieci zeby sie uczyły, My mamy dzieci pilnowac to słyszymy od nauczycieli(no tak mamy obowiązek)ale uczenie dzieci w domu bo niestety z lekcji niewiele wiedza to chyba już wchodzenie w kompetencje nauczycieli….a to Nam rodzicom zależy jednak na wynikach dzieci. jaki wniosek? Podwyżki nauczycielom – uczenie rodzicom….

  5. Marek pisze:

    Środowisko nauczycielskie faktycznie jest trudne do obiektywnej weryfikacji, trudno wskazać kogoś z powołaniem czy bez, z odpowiednią mocą przekazywania wiedzy – na to wpływa wiele czynników w tym sami uczniowe.
    Ale pensje, które faktycznie otrzymują wg mnie są i tak za małe nawet dla tych „bez powołania”.
    To pokłosie socjalistycznych dawanek rządu i obietnic typu 500+ dla krowy, 100+ dla świni. Zdrowo myślacy ludzie widzą, że czasem lepiej jest niepracować i żyć z socjalu niż zalasać rękawy i moczyć się w pracy za podobne pieniądze. Ludzie uczciwie pracujący mają po prostu dość takiemu rozdawnictwu kosztem nich samych.
    To nie są pieniądze rzadu tylko obywateli dysponowane przez rząd.
    Gdyby przeliczyć (paliwo, produkty w sklepach, leki itp.) to wychodzi na to samo z 500+. Jedną ręką dają, drugą wyciagąją z kieszeni – tego większość nie zauważa.
    Nie opowiadam się za żadną partią, jest mi obojętne kto rządzi byle było po prostu normalnie i uczciwie dla każdego.
    Pozdrawiam wszystkich

  6. rodzic pisze:

    Marek…. nędzna lewacka agitka i tyle… daj sobie spokój.

  7. W pisze:

    Staszic pracuje. Nie wprowadzajcie w błąd.

  8. z pisze:

    nie popieram tego protestu, bo „jakość” nauczania i podejścia do uczniów jest beznadziejna! Wszystko spycha się na rodziców, juz od przedszkola. Polecam zaznać normalnej 40-godzinnej pracy i to co ktoś słusznie powiedział – telefon na lekcjach zabierac także nauczycielom!

  9. Marek pisze:

    do rodzic: Dla mnie na prawdę może rządzić obecna władza ze wsparciem kościoła do końca świata. Mogą też rządzić kolorowe ludki – mam gdzieś kto jest na stołkach. Chcę tylko by było normalnie, uczciwie. Nie dzielmy obywateli na gorszych i lepszych w każdej kategorii.

  10. ex pisze:

    Ktoś Was nauczył czytać, pisać i liczyć że o reszcie nie wspomnę. Pod czyimś ‚okiem’ pisaliście swoje prace dyplomowe i zdobywaliście tytuły. I to wyobraźcie sobie byli nauczyciele. Co do wychowania to jest to rola rodziców przede wszystkim. A zapominacie ostatnio o tym. To rodzice mają motywować swoje dzieci do nauki bo to chodzi o ich przyszłość. Nauczyciele zrobią co mogą i każdy pójdzie w swoją stronę. A to rodzice a nie nauczyciele, będą patrzeć jak ich syn/córka sobie radzi w życiu. Co do ilości pracy, nie wiecie to nie komentujcie bo wstyd takie bzdury czytać. A teraz niespodzianka, tak, nauczyciele są rozliczani i oceniani. I muszą na piśmie umotywować oceny semestralne i końcoworoczne uczniów. Piszą też opinie do poradni, tworzą pytania na konkursy przedmiotowe i mnóstwo innej papierkowej roboty. To nie tylko testy i wywiadówki. Pilnują też dzieci na szkolnych dyskotekach, rajdach i kiermaszach. Nie mają prawa do urlopu w czasie roku szkolnego. Do 15 lipca i od 15 sierpnia są do dyspozycji dyrekcji więc o wyjazdach mogą zapomnieć. A pensje mają żenująco niskie. Bo rozumiem że poszlibyście do takiej pracy marzeń za 1850 zł tylko jakoś nie wyszło.

  11. Rodzic pisze:

    Już nie zachwycajcie się jacy dawniej byli-w czasie lekcji palili papierosy, nie mówiąc że zioneli alkoholem, własne frustracje wyladowali ucznia lub uczennicy głową o tablicę (takich pamiętam) moje dzieci na takie zachowania się nie skarżą, bardzo lubią swoich nauczycieli szkoda że ja takich nie miałem 🙁

  12. do ex pisze:

    Tak, mnie kiedyś nauczyli pisać i czytać nauczyciele. Nie było potrzeby by rodzice ze mną siedzieli po szkole. Dzis sama mam dzieci i ze smutkiem muszę przyznać, ze gdyby nie codzienna praca z dzieckiem w domu to byłaby katastrofa. Ma Pan/i racje rodzice są od wychowania, a nauczyciele od nauczania. Tylko bardzo często NAUCZYCIELE nie wypełniają żadnej roli. Urlop w środku tygodnia- przecież nagminnie przebywają na 100% płatnych zwolnieniach. Myśli pan/i, ze u prywaciarza można sobie wziąć urlop kiedy się podoba?Argument pilnowania dzieci na dyskotekach to już w ogole jest śmieszny. Dyskoteki odbywają się raz, maksymalnie dwa razy w półroczu przez 3 godziny i z każdej klasy wytypowani są rodzice do dyżurów. Proszę się nie ośmieszać. Ja codziennie wracam ze pracy i niestety muszę wykonać dodatkową prace, pracę za panią/a nauczycielkę, bo na pytanie co robili na lekcję, słyszę odpowiedz, ze pani rozmawiała przez tel, ktoś do niej przyszedł, zajmowała się olimpijczykami itd. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich nauczycieli. Jednak najlepszą wizytówką pracy nauczyciela na lekcji jest zeszyt ucznia. Do niektórych aż miło zajrzeć.
    DRODZY NAUCZYCIELE ZROBILIŚCIE Z DZIECI ZAKŁADNIKÓW W WOJNIE O PIENIĄDZE!Zero szacunku za to.

  13. Marek Koniarek pisze:

    -18 godzin lekcyjnych (45min) w tyg
    – weekendy wolne
    – święta wolne
    – przerwy między świętami wolne
    – ferie wolne
    – ponad dwa miesiące wakacji wolne
    – w ciągu „kariery” dwa lata urlopu na „podreperowanie zdrowia”
    – karta nauczyciela, przywilejów ustawiona za komuny
    No tak, mają mega źle. Nic tylko strajkować 😂
    A tak serio mam nadzieję że po wyborach PiS weźmie ich za ryje, ukróci prawa i odpowiednio „podziękuję” za szantaż który odje#@li przed samymi wyborami. My rodzice jesteśmy strasznie szczęśliwi że nie ma dziecka jak zostawić. Na szczescie każdy pracuje jak belfrowie 8-11 to jakoś da się radę….

  14. pinczowianin pisze:

    dwa miesiace urlopu, ferie 20 godzin tygodniowo…
    w dupach się im poprzewracało i tyle, nie zapier… po 21 godzin i cały rok to zobaczą co to praca !!
    powtarzam W DUPACH IM SIE POPRZEWRACAŁO !!!!!!!!!!

  15. pinczowianin pisze:

    po 12 godzin 🙂

  16. :( pisze:

    „A jednak szacunek oddany klasie nauczycielskiej jest miarą oświaty narodu, bo im więcej naród jest oświecony, tym więcej ceni tych, którzy mu światło przynoszą” Eliza Orzeszkowa

  17. jacuś pisze:

    do roboty pogonić tych leni, za dobrze mają, jak się nie podoba to won na zmywak do Anglii, nieroby !

  18. emeryt pisze:

    Obyś cudze dzieci uczył ……… i doznawał tych wszystkich dobroci przy bezstresowo wychowywanych dzieciach. A bezstresowe wychowanie to zasada „rób se dziecko co chcesz bylebyś madce i ojcu nie zakłócał spokoju. Później rodzic chce, ażeby dziecko ułożone grzeczne i wykształcone było i skąd to ma wynieść … ku..wa nie ze szkoły.

  19. Do do ex pisze:

    Urlop w środku tygodnia??? Nauczyciel??? Ogarnij się proszę.
    Zwolnienia 100% płatne???
    To w policji 🙂
    Rodzice na dyskotekach???
    Nie widziałem

  20. Do do ex pisze:

    Nie widziałeś, bo pewnie nigdy nie pelniles dyżuru. Jeśli żaden rodzic się nie zgłosi, klasa nie uczestniczy w dyskotece. Urlop nie, lecz zwolnienie jak najbardziej. Jeszcze prezenty..tylko czekają. Kiedyś jak nauczyciel dostał bombonierke czy czekoladę to dzieli się z nami, uczniami. A dziś? Ładują to toreb i później jeszcze pretensje że prezent za tani.

  21. Kobieta z prowincji. pisze:

    Pińczowianie to dziwny naród. Pod każdym artykułem tylko stek obraźliwych postów. Taki poziom zaprezentować potrafi ten kto nie lubi siebie i innych. Jak nauczycielski chleb taki łatwy i same urlopy to czemu tak mało chętnych do wykonywania tego zawodu.?
    Dzieci są kochane ale jak mają takich rodziców, którzy zaprezentowali swój poziom w tych komentarzach to im współczuję….

  22. egon pisze:

    Znam osobiście kilkunastu nauczycieli i raczej dobrze im się powodzi (podróże zagraniczne, porządne auta, motocykle, pobudowane domy). Może znam akurat tych zaradniejszych:) A pracy pomimo pewnych przywilejów im nie zazdroszczę. Dziwi mnie też że tyle lat czekali ze strajkiem.

  23. ew pisze:

    Opamiętajcie się, jaki pozom reprezentujecie poziomem Waszej rozmowy, skoro tak zazdrościcie podyżurujcie sobie na jednej długiej przerwie w szkole, pracujcie jako pedagodzy nikt Wam niiie bbroni.

  24. rodzic pisze:

    Hahahhaaahhha…dyżur na długiej przerwie argumentem w dyskusji o ogólnopolskim strajku „nauczycieli” z pokrzywdzeniem dzieciaków i pracujących ciężko po 42 godziny i więcej w tygodniu rodziców (którzy zarabiają mniej niż nauczyciele bez dyplomu) , koronnym argumentem ćwierćinteligenta pewnie ciężko strajkującego w jednej z kieleckich galerii , wstydźcie się „nauczyciele”!

  25. as pisze:

    A dać podwyżki nauczycielom, pod warunkiem, że 8 godzin dziennie w szkole spędzą. Jak wszyscy 8 to i oni.

  26. radiotechnik pisze:

    Wdzięczny byłbym, gdyby jakiś nauczyciel czytający to forum wyjaśnił mi, jak nauczyciel przygotowuje się do prowadzenia zajęć poza godzinami pracy, bo często słyszę taki argument. Czy na przykład wuefista robi fikołki po pracy? Czy polonista pisze dyktanda? Czy matematyk rozwiązuje równania kwadratowe? Czy biolog bada mitochondria pod mikroskopem? Czy katecheta dużo się modli przed zajęciami?
    W obecnych czasach wszystkie wydawnictwa do podręczników szkolnych dodają poradniki dla nauczycieli z konspektami zajęć, nauczyciel tylko musi przeczytać przed zajęciami ten konspekt i wedle jego wskazówek pracować. Nie mówiąc już o tym, że nieraz podręczniki są te same przez lata i te konspekty to już chyba na pamięć się zna.
    Co do kartkówek itp. Z własnego doświadczenia wiem, że kartkówkę się sprawdza może minutę czasu. Zakładając, że w tygodniu nauczyciel robi jedną kartkówkę dla danej klasy, a w klasie jest 20 osób, no to sprawdzi te kartkówki w 20 minut. Niech ma 10 takich klas to ma łącznie 200 uczniów. W tygodniu sprawdzanie kartkówek zajmie mu 3 godziny, w porywach 4 może.
    Podniesiony był też tutaj argument, że nauczyciel musi być w dyspozycji do 15 lipca i od 15 sierpnia. Załóżmy, że tak jest. I teraz pytanie. Co musi robić w tej dyspozycji?
    Pojawiło się też stwierdzenie, że nauczyciele muszą brać udział w rajdach, kiermaszach, dyskotekach itp. Stąd też pytanie moje do braci nauczycielskiej, ile średnio w ciągu roku jest kiermaszy, rajdów i dyskotek oraz ilu nauczycieli musi być zaangażowanych w w/w wydarzenia.
    W ogólnej dyskusji pojawił się też wątek rocznego urlopu na poratowanie zdrowia. Wobec tego nasuwa mi się pytanie, gdzie tak niszczą sobie zdrowie nauczyciele, że muszą je ratować aż przez rok? W ciepłej sali lekcyjnej? Na korytarzu podczas przerwy czyhają na nich zagrożenia? W pokoju nauczycielskim czyha na nich zło?
    Jeśli któryś z nauczycieli zechce udzielić mi przekonywujących i nie kłócących się z logiką i przyzwoitością odpowiedzi na zadane przeze mnie pytania, to zobowiązuję się wystawić w oknie flagę ZNP.

  27. Nick3 pisze:

    W sumie my im płacimy, więc jest okazja pozbyć się trefnej karty.

  28. Bartezxc pisze:

    Poziom tej dyskusji to dno

  29. Wujek pisze:

    Czasami bywam w szkole, bo mam bratnice i ten jeden wielki wrzask jak dzieciaki wylatuje z klas jak zadzwoni dzwonek na przerwę jest nieoceniony- tu się napęwno dużo zdrowia traci i trzeba to podreperowac. Tak jest dziś i tak było kiedyś ale kiedyś to uczniowie mieli więcej szacunku do nauczyciela A teraz to te tzw bezstresowe wychowanie pokazuje gdzie jest uczeń A gdzie nauczyciel A to przez rodziców którymi są też nauczyciele nie dopuszczają do swojej głowy myśli że moje dziecko jest źle. A Tu spanie picie palenie i słoneczka. Później takie dziecko wraca i ściemnia że się uczyło u koleżanki. Apropo strajku fajnie jakby Polacy zarabiali najniższa krajowa 8000. Amen

  30. Wieloryb pisze:

    Bardzo dobry pomysł z tym spędzaniem przez nauczycieli 8 godzin w szkole. Przygotują się spokojnie do lekcji, sprawdzą prace bez przeszkód ze strony swojej rodziny. Coraz więcej szkół szczególnie wiejskich jest prowadzonych przez stowarzyszenia gdzie nie obowiązuje karta nauczyciela. Tytułem próby można by wprowadzić na dwa miesiące podwyżkę w zamian za 8 godzin w szkole. Dopiero by się podniósł lament jak to w szkole nie ma warunków do przygotowywania się do lekcji i sprawdzania prac.

  31. Do radiotechnika pisze:

    Odpowiem kolego w pkt:
    -Przygotowanie do zajęć lekcyjnych trwa codziennie kilkadziesiąt minut ( wyprasowanie spódnicy, zrobienie fryzury, paznokci, mąkę up itp)
    – dyspozycja do 15 lipca i od 15 sierpnia jest niezwykle męcząca. W każdej chwili może zadzwonić telefon z kadr/sekretariatu z jakimś zapytaniem. Tylko przez miesiąc nie mogą dzwonić…
    – dyskoteka na dzień chłopaka, karnawał, studniówka (w szkole średniej), walentynkowa. To już i tak dużo!
    – urlop na podratowanie zdrowia jest niezbędny! Nasz zawód jest niezwykle stresujący. Policja, żołnierz, klawisz, strażak nie ma pojęcia jaka gehennę przechodzimy w klasach 1-3
    😂😂😂😂😂😂😂

    Moi drodzy, bez stresowe wychowanie, rozpieszczone dzieci etc
    Każde pokolenie marudzi że te nowe jest rozpieszczone i jakby nie sięgać myślami do czasów szkolnych to były dwa rodzaje nauczycieli: Ci u których słychać było jak leci mucha przez klasę i tacy którzy zupełnie nie radzili sobie z uczniami. To że ktoś nie ma predyspozycji do bycia pedagogiem nie oznacza że z góry trzeba zrzucić winę na rodziców.
    Kolejna sprawa to 15,20 i więcej lat wstecz tytuł mgr coś znaczył. Jeśli ktoś ukończył studia i został nauczycielem to cieszył się ogólnym szacunkiem. Widocznie to była jego droga…a dziś? Mgr handluje ziemniakami na jarmarku, w każdej rodzinie wszystkie dzieci po studiach, nie udało się na dziennikarstwo- złóż papier na polonistykę, nie udało się na inżyniera- idealny geograf będzie ze mnie itp itd.
    Zarobki są niskie? Powiedział bym że adekwatne do liczby potencjalnych kandydatów (mamy przesyt „inteligencji” z tytułem mgr), liczby przepracowanych godzin i poziomu nauczania w szkołach ( ile % dzieci chodzi na dodatkowe lekcję)
    Mała podpowiedź, kiedy byłem na dorobku to w dni wolne od pracy dorabiałem gdzie się dało. Nauczyciel który czasu ma aż nadto nie może dorabiać?
    NIE POPIERAMY STRAJKU GDZIE KARTĄ PRZETARGOWA STAŁY SIĘ DZIECI!!!!! Etyka,zasady to nie tytuł kolorowej gazety w kiosku a coś co każdy kto wybiera ten zawód powinien mieć wpojone.
    Amen

  32. ortodonto pisze:

    wybaczcie…
    ale doskonale rozumiem, że wielu chodziło do szkoły tylko po to, żeby przyklejać zużyte gumy do żucia do ławek. Większość z tych sukcesów do tej pory pewnie można podziwiać. Pięknie się komponują z bazgrołami i przekleństwami wyrytymi na krzesełkach… no ale cóż…
    Nauczycielom za samo użeranie się z takimi należą się podwyżki i to nie małe.
    dajcie nauczycielom walczyć o swoje, żeby mogli pomóc tym… którzy naprawdę chcą się UCZYĆ i coś w życiu osiągnąć.

  33. rodzic pisze:

    ortodonto, nie wybaczymy bo robicie to kosztem naszych pociech i naszym własnym, nie dajecie z siebie nic poza tym do czego zobowiązuje was ustawa. Jesteście żałośni z tym swoim strajkiem. Rodzice przy pomocy rodziny, przyjaciół i zakładów pracy jakoś sobie poradzą, ale wam nigdy nie bedzie to darowane. Straciliście właśnie resztki szacunku jaki mieliście u rodziców i uczniów. amen.

  34. poi pisze:

    Większość nauczycieli dorabia sobie prowadząc korepetycje. Stawki za 60 min lekcji są bardzo wysokie. Śmieszne jest to, że niektórzy nauczyciele w szkole nie potrafią przekazać wiedzy uczniom a na płatnych korepetycjach idzie im świetnie. Należy jeszcze wspomnieć, że w większości zapłata za korepetycje w całości idzie do ich kieszeni.

  35. piotruś z ohp pisze:

    Jak nie odpowiada płaca to zawsze można zmienić pracę, pozdrawiam nierobów

  36. do Wieloryb pisze:

    To jest marzenie niejednego nauczyciela żeby posiedzieć w szkole 8 godzin codziennie. Wystarczy zapewnić im wystarczające warunki i po kłopocie. Ale warunek jest taki: w ciągu tych 8 godzin ma być wszystko załatwione tzn. rady, szkolenia, wywiadówki, przygotowanie do zajęć, testy itp. Po 8 godzinach nauczyciel ma spokój, dotyczy to także telefonujących rodziców. Zapewniam że byliby szczęśliwi.
    A tak na marginesie, mam wrażenie że głupsi jesteście i nauczycielami nie zostaliście. Luksus byście mieli i już.

  37. do rodzic pisze:

    A co mają dawać Ci nauczyciele poza tym co wchodzi w zakres obowiązków? No błagam… szanowny rodzic oddał do szkoły i na cuda czeka? Nauczyciel to złota rybka i ma spełniać życzenia czy co? To jest żałosne dopiero… Nie mogą strajkować i domagać się podwyżki ale mają robić to co muszą najlepiej jak się da i do tego jeszcze wszystko inne czego mamusia czy tatuś sobie zażyczy?
    Mają święte prawo walczyć o swoje i już. Tak jak wszyscy inni. Wszystkimi sposobami.

  38. rodzic pisze:

    Wszystkimi sposobami? czy aby na pewno ??? a gdzie etyka zawodowa? owszem gdy będziecie robić to co umiecie najlepiej to owszem podwyżka jak najbardziej ale wy nie robicie prawie nic paniusie … strajkujcie dalej bo nic innego nie potraficie.

  39. Muaddib pisze:

    Żal…

  40. pińczowianin pisze:

    W latach 80-tych w Jędrzejowie była dwuletnia szkoła pomaturalna SN–studiom nauczycielskie, po dych ,,ciężkich studiach”młoda dziewczyna zostawała ,,Panią nauczycielką’ i uczyła i nadal uczy nasze dzieci nie muszę chyba przypominać jakie osoby wybierały tą szkołę .Tyle w temacie

  41. absolwent UJ pisze:

    zgadza się – człowiek skończył studia dzienne na bardzo dobrą ocenę i nie mógł się zatrudnić bo po SN musieli mieć nadliczbówki – „ludzi z ulicy” nie zatrudniali, żeby pracować trzeba było mieć ojca, wujka, ciotkę na stanowisku …

  42. były uczeń pisze:

    Praca nauczyciela nie jest łatwa, ale czy Praca Pani w Biedronce lub Tessco jest łatwa? Może by tak zamiana na tydzień? 100% pewności, że obie by wymiękły. Oczywiście, że Praca nauczyciela wymaga większego przygotowania i dłuższej praktyki. Ale nie oszukujmy się, potem to już tylko rutyna z niewielkimi zmianami przy zmianie programu lub podręcznika (istny odpust Boży). Proponuję żeby nauczyciele w czasie strajku siedzieli w szkole 8 h. Jak strajk to strajk. Co to za strajk 4 h w szkole i 4 h w domu. Wynagrodzenie owszem mogło by być wyższe, chociaż nauczyciele nie są najniżej zarabiającą grupą budżetową. Za to są najmniej obciążeni pracą. Nikt mnie nie przekona że jest inaczej. Każdy ma nauczyciela w rodzinie bliższej lub dalszej i widzi jak jest. Nie ma co obrażać nauczycieli, ale też proszę bez kadzenia. Ich praca jest jak każda inna, ma swoje dobre i złe strony.
    Ps.
    Strajk owszem ale blokowanie egzaminów to CHAMSTWO!
    A żądania płacowe ZNP to PAZERNOŚĆ.

  43. nick3 pisze:

    Nie powinno być żadnych grup uprzywilejowanych, lecz wszyscy powinni być traktowani jednakowo czyli wiek emerytalny, godziny, urlopy, 13stki, wysługa, dodatki itd. Inaczej jest komunizm, czyli są równi i równiejsi. Tak, czyli równość jest w Stanach i są potęgą. A komu zdrowie nie pozwala, powinien iść do lżejszej pracy, choćby za stróża i dopracować do emerytury. A tak jest podział w społeczeństwie i korupcja. Podziękujmy czerwono-czarnej mafii, która większości społeczeństwa zgotowała taki los w Magdalence i przy okrągłym stole, że musimy albo uciekać stąd za chlebem, albo klepać biedę, albo dużo harować, bo przecież małe świnki z aparatu muszą coś jeść, więc trzeba podnieść haracz na nie tzn. podatki. Taki kryptokomunistyczny system nie sprzyja rozwojowi.

  44. do ciężko pracujących pisze:

    Prawo do strajku jest prawem konstytucyjnym i dotyczy KAŻDEJ grupy zawodowej. Nikt egzaminu nie blokuje i nie miał takiej intencji. O strajku mówi się od stycznia i nikt się tym nie przejmował, teraz okazało się że nie żartowali. Rząd olał sprawę i ponosi pełną odpowiedzialność za taki stan. Natomiast przypominam że to pierwszy na taką skalę strajk od 93 roku. Po tym czasie były tylko manifestacje w wolnym dla nauczycieli czasie i zawsze słyszeli to samo. Nie ma pieniędzy. Dla wszystkich były ale nie dla nauczycieli. Górnicy spalili kilka opon, dostali za to pensje i jeszcze podwyżkę. Nauczyciele siedzą w czasie strajku w szkole za darmo. Koszty życia rosną a cała budżetówka aż piszczy od biedy. Od wielu lat. Nie da się utrzymać z etyki zawodowej. O pracy nauczyciela nie wiecie moi drodzy NIC a jednak się wypowiadacie niejednokrotnie lecząc swoje kompleksy. Brawo Wy. A burzycie się bo nie macie gdzie dzieci podziać. Kiedy mają strajkować żeby zostali zauważeni? W wakacje? Ten strajk leży w interesie wszystkich rodziców uczniów. Jak nie będzie wyższych pensji to Wasze dzieci będą uczyć emeryci którym się nie chce i przypadkowi ‚pedagodzy’ którzy nigdzie indziej pracy znaleźć nie mogli i którym nie zależy. Wtedy edukacja będzie w rozkwicie. Ci najlepsi po studiach pójdą do korpo bo tam na dzień dobry dostaną przynajmniej 3500 brutto. Szkoda że tego nie widzicie. Ale to dopiero początek. Cała budżetówka aż się gotuje bo okazuje się że można rozdawać pieniądze na lewo i prawo w zamian za głosy ale nie można ludziom podnieść pensji do przyzwoitego poziomu. I dotyczy to ważnych sektorów: oświaty, ochrony zdrowia i urzędników. Oni też się upomną o swoje i wiadra pomyj od ‚ciężko pracujących’ polecą w ich stronę. Miłego dnia wszystkim.

  45. seneka pisze:

    Walcząc o swoje podwyżki naruszacie prawa i wolności innych grup społecznych – czyli opisałeś się za trzech a to i tak nic nie warte.

  46. Marek pisze:

    Ja to tylko tu zostawię: https://kielce.onet.pl/krok-w-kierunku-powstania-uzdrowiska-w-kazimierzy-wielkiej/g73824f
    Inni wokół mogą tylko nie Pińczów…

  47. do do ciężko pracujących pisze:

    „Ten strajk leży w interesie wszystkich rodziców uczniów” Żart? Jakby nie korepetycje z ważniejszych przedmiotów to wiedza mojego dziecka i pewnie większości klasy byłaby na poziomie żenującym. Dzięki korepetycjom WY Nauczyciele spijacie śmietankę.

  48. nn pisze:

    To co robili nauczyciele jak PO zamrażało pensje im i całej budżetówce? Jakiś mały proteścik przed MEN, parę transparentów, baloników i tyle. Teraz jak za PIS dostali podwyżki to im się taka krzywda zadziała, że trzeba strajk generalny, bezterminowy i „jak najbardziej dotkliwy dla rodziców” (cytat z Broniarza). Czy te działania są adekwatne? Zapewne nauczyciele strajkują o podwyżki, ale organizatorowi strajku chodzi wyłącznie o zrobienie czarnego PR rządowi PIS.
    Zostaliście wpuszczeni w maliny i wykorzystani (łagodnie mówiąc) kochani nauczyciele przez pana byłego nauczyciela Broniarza. Posłużyliście jako mięso armatnie do walki politycznej i straciliście znaczną część poparcia społecznego.

  49. do ciężko pracujących pisze:

    Wystarczy czytać ze zrozumieniem. Wyższe nakłady na oświatę, wyższe pensje oznaczają lepszych nauczycieli którzy chcą uczyć i którym zależy. I korepetycje będą niepotrzebne.

    To nie jest strajk ‚bo PIS rządzi’. To są problemy od wielu lat nawarstwione plus taka ‚malutka’ reforma która rozwaliła wszystko i kłamstwa obecnej władzy że jest super i do tego rozdawanie kasy. Teraz nastąpił wybuch i już.

    Naruszają prawa i wolności innych grup społecznych? Tak jest w przypadku każdego strajku, każdej grupy zawodowej.

    Nie, nie jestem nauczycielem, nie byłem i nie będę. Ja po prostu widzę i rozumiem nauczycieli.

  50. Marek pisze:

    Fakt faktem dla mnie i dla każdego z Was największą motywacją są pieniądze, taka prawda.
    Gdy zapłata nie jest satysfakcjonująca to po prostu nie chce się przykładać do pracy, łatwiej o wypalenie zawodowe.
    Dlatego ważne jest sprawiedliwe traktowanie, jeśli jednym rozdajemy to drugim także.
    Z drugiej strony nie zgadzam się z obecną formą strajku nauczycieli – gdy strajkowali młodzi lekarze czy rolnicy nie zamykano szpitali, przychodni czy gospodarstw i nie utrudniano w takiej mocy życia innym ludziom.

  51. do ciężko pracujących pisze:

    To prawda, forma strajku jest dotkliwa. Ale z drugiej strony jak to zrobić inaczej? Ja mam wrażenie ze obecny rząd rozumie i posługuje się tylko argumentem siły. Rozumiem wkurzenie środowiska nauczycielskiego po tych komentarzach posłów które miały na celu tylko i wyłącznie ich poniżyć i pomniejszyć ich wartość. Takie ataki są nieuzasadnione i tylko zaogniają sytuację. No i mamy bigos.
    Lekarze 14 miesięcy temu zostali wykiwani i znowu myślą o strajku. To znaczy że będą pracować mniej, utrudniony będzie dostęp do opieki medycznej chociaż i tak jest jak jest nawet bez strajku. Trudno natomiast mówić o zamykaniu szpitali w przypadku strajku lekarzy, oni ratują życie i zdrowie. Tu natomiast trzeba zorganizować opiekę dzieciom a materiał i tak będzie musiał być zrealizowany.

  52. Nick3 pisze:

    Spróbuj nie posłać dziecka na korki, to zobaczysz jak zda maturę. Ja proponuję zrobić referendum ogólnopolskie, gdyż to przecież my płacimy podatki m.in. na szkolnictwo. Dlaczego nas nikt nie pyta o zdanie? Pytanie 1. Czy jesteś za likwidacją karty nauczyciela?

  53. do pińczowianin pisze:

    Jesteś zwykłym klakierem pis-owskim…idę o zakład, że w życiu żadnej książki nie przeczytałeś… ale PIS właśnie na takich jak ty dziś się opiera – na zasadzie powiedzenia Kurskiego: „ciemny lud to kupi…”. A tak w ogóle to za dużo PIS-owskiej TVP oglądasz człowieczku i mózg ci Zalewska, Szydło i Kaczor zlasowali…nie licz na dopłatę na prosiaczka i krówkę…to zwykła propaganda dla takich jak ty…weź zacznij czytać…efekty same przyjdą…

  54. antypis pisze:

    Z ostatniej chwili…
    Ewolucja zarobków łysiejącej kury ZALEWSKIEJ:

    2015 — 109 000 zł rocznie

    2016 — 142 000 zł rocznie

    2016 — 233 000 zł rocznie

    2018 — 280 000 zł rocznie

    W cztery lata podwyżka 257% I to wam się PIS-iaki tak bardzo podoba…???!!!

  55. nn pisze:

    do „do pińczowianin”
    A tego chamskiego języka to się w jakich książkach i w jakiej szkole nauczyłeś?
    TVN ze swoją nienawistną propagandą to chyba Ttwoje jedyne okno na świat.

  56. do,, do pińczowianin " pisze:

    A co ci przeszkadza dopłata do świń ,powinieneś się cieszyć stówka ci wpadnie

  57. Xy pisze:

    Wielki szacun dla nauczycieli strajkujących

  58. Podgórze pisze:

    Jak za 18 godzin pensja jest przyzwoita. Stawka godzinowa godna wręcz pozazdroszczenia. A takich przywilejów nie ma żadna grupa zawodowa. Dzięki pracy 4 godz dziennie nauczyciele mają czas na dodatkowe zarobkowanie(szkółki piłkarskie, korepetycje itd.). Co mają powiedzieć nauczyciele ze szkół prywatnych lub stowarzyszeń pracujący za niższy hajs ponad dwa razy dłużej, bez żadnego z przywilejów tej elity.

    Pozostawienie uczniów w dniach Egzaminów to moralne dno.
    A tyle ponoć powinni wiedzieć o moralności jako wychowawcy…

  59. Do Podgórze pisze:

    Uhahaha. A czy Ty wiesz co to jest moralność. Proszę nie pisz już nic na tym forum.

  60. dyrektur pisze:

    Własnie Podgórze poruszył przemilczany temat o nauczycielach pracujących za 40% pensji nauczyciela zatrudnionego w szkole publicznej – bez płatnych wakacji , ferii i zwolnień lekarskich oraz prawa do strajku, ale o nich cisza w mediach, dyskusjach w kolejkach do kasy , lekarza, na przystankach itp.

  61. xyz pisze:

    Kto poniesie koszty podwyżek dla nauczycieli ? Samorządy czyli gminy i powiaty . Kto straci ? Zwykły obywatel . Będzie mniej na drogi szpitale i różnego typu inwestycje . Na chwilę obecną 50 % budżetu gminy pochłaniają szkoły .

  62. do xyz pisze:

    Bo to właśnie chodzi o to, żeby nie rozdawać bez sensu pieniędzy z budżetu państwa na niepotrzebne reformy i nie przyznawać sobie nagród „bo się należy” tylko odpowiednio dofinansować oświatę i ochronę zdrowia i infrastrukturę i całą resztę. Rząd jest dla obywateli a nie na odwrót. Ale o tym nikt nie pamięta.

  63. Pery pisze:

    500 plus, 13 emerytura są finansowane z budżetu państwa, teraz ludzie będą wiedzieć  czyim kosztem to się dzieje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com