Serwis Internetowy Miasta Pińczów

IDĘ DO KINA – PROFESJONALNE KINO OBJAZDOWE OUTDOOR CINEMA 13 października 2021 w PSCK

20 komentarzy

            Z historii kina w Pińczowie

5 października 2021 | Tomasz Jaklewicz, Tomasz Jaklewicz | Wyświetleń: 815

Należy dodać dla przeciwwagi, że wojsko miało spore zasługi w krzewieniu kultury wśród mieszkańców miasta. W dniu 12 stycznia 1923 r. uroczyście otwarto teatr żołnierski, który funkcjonował w sali kinoteatru. Pierwsza poważniejsza wystawiona sztuka, w dniu 25 stycznia, jak napisano: „?na tle powstania styczniowego.”  nosiła tytuł „W górę serca”.

W sąsiednim obszernym pomieszczeniu znajdowała się biblioteka i świetlica. Podczas otwarcia odbył się koncert orkiestry pułkowej i prezentacja jednoaktówki pt. „Onufry”. Aktorami byli podoficerowie zawodowi jednostki.

            W 1917 roku Władysław Mikieta wystąpił do Ratusza Pińczowskiego o zezwolenie na otwarcie kina w Pińczowie. Gdy pod koniec roku kinoteatr zaczął działać Mikieta musiał od sprzedanych biletów pięć procent wpłacać do budżetu miasta. Tak, że po pewnym czasie interes kinematograficzny przestał właścicielowi się opłacać.

Dowództwo garnizonu już w Polsce niepodległej także dzierżawiło w mieście kino. Stanowiło ono według zachowanych wspomnień  „niemalże jedyną rozrywkę w Pińczowie”. 

 „Głos Pińczowski” z lutego 1923 roku pisał: Staraniem Dow. 2 p.p. Legionów zostało w Pińczowie uruchomione kino. Podczas przedstawień przygrywa orkiestra 2 p.p. Legionow. Ogół ludności powitał z wielkim zadowoleniem otwarcie kina.  Można przeczytać w zachowanych dokumentach, że początkowo kinematograf w Pińczowie: wyświetlał dozwolone obrazy w miesiącach zimowych, dwa razy w tygodniu tj.  w sobotę i niedzielę, w innych miesiącach nie funkcjonuje. Kto z pińczowian chciał oglądać filmy latem, w czasie prac polowych, musiał jechać do Buska, gdyż tam ze względu na kuracjuszy kino działało w miesiącach letnich. W Kielcach kino działało cały rok, siedem dni w tygodniu. Z czasem w Pińczowie kino Bajka wyświetlało filmy trzy razy w tygodniu. Po odejściu wojska z Pińczowa, kino zostało przejęte przez straż pożarną. Podatek magistracki od prowadzenia kina wynosił w Pińczowie pięćdziesiąt złotych miesięcznie. Jan Janikowski dzierżawca kina od 1 stycznia 1932 roku został zobowiązany do wpłacania co kwartał do kasy pińczowskiej OSP czynszu dzierżawnego.

          Monika Bator w opracowaniu: Kulturotwórcza rola kina w małych miastach Kielecczyzny do 1939 roku pisze : Szczególnie aktywne były OSP w niedużych miastach województwa kieleckiego o przewadze funkcji administracyjno-usługowych, czyli m.in. w Iłży, Opatowie, Miechowie, Pińczowie, Sandomierzu, Staszowie, Stopnicy, Włoszczowie i w Zwoleniu. I tam właśnie istniały strażackie kina.

            W Pińczowie kino znajdowało się w miejscu, gdzie obecnie jest siedziba sądu przy ul. 3 Maja. Resztki budynku, gdzie ongiś mieściło się kino, straszyły jeszcze w latach siedemdziesiątych.

            Filmy, które wówczas wyświetlano, były nieme, dlatego w Pińczowie podczas seansów, przy większych okazjach, podkład muzyczny zapewniała orkiestra wojskowa.

Jak to w Pińczowie, już w międzywojniu trudno było wszystkich zadowolić, nawet w kwestiach podkładów muzycznych. Pewien rozeźlony widz sarkastycznie wspominał wizytę w kinie pińczowskim w 1925 roku: Spragniony dobrej muzyki, którą w Pińczowie niestety rzadko można usłyszyć, wybrałem się do kina >Zorza< dla posłuchania koncertu. Wyświetlano właśnie obraz >Stworzenie Świata<(?) Szczególnie jednak byłem zachwycony dostosowaniem muzyki do obrazu. Tak np. faraonowi do przemarszu przez Czerwone Morze przygrywano najspokojniejszego walca > Z pod mostu Warszawy<. Salomon zaś zmuszony był ferować wyroki przy dźwiękach najautentyczniejszego krakowiaka. (?) Byłoby to drobnostka gdyby od słuchania tych walców i krakowiaków ?uszy nie bolały. Trzeba dodać, że przygrywała do filmu orkiestra 2 p.p. Leg. W pozostałych wypadkach akompaniował fortepian, poźniej dwuosobowy zespół skrzypcowy muzyków orkiestry strażackiej. Przepiękne solo na trąbce, wygrywał kapelmistrz orkiestry strażackiej Kazimierz Podolski, również uzdolniony skrzypek. O Kazimierzu Podolskim warto dodać, że pełnił funkcję kapelmistrza orkiestry strażackiej w Pińczowie 41 lat.

Zbigniew Gruda w swych wspomnieniach przypomina także udział orkiestry strażackiej w popularnych w przedwojennym Pińczowie publicznych zabawach tanecznych urządzanych zarówno w celach filantropijnych, jak i czysto rozrywkowych: Cała elegancka socjeta w komplecie. Pani burmistrzowa w bufecie, pani starościna w loterii. Orkiestra rżnie walca >Złoty deszcz<. Solo na trąbce  gra sam dyrygent pan Kazimierz Podolski. Ach, łza się w oku kręci! To były czasy, proszę państwa.  

Faktycznie w Pińczowie pięknie te tobmole  wyglądały. Panie z wyższych sfer przebrane za Cyganki wróżyły z ręki.  Na loterii można było wygrać cenne fanty jak podarowane przez ziemian pińczowskich: owce, króliki, barana, kaczki. Chłopi z Nowej Wsi podarowali na jedną z zabaw, której dochód był przeznaczony na ochronkę dziecięcą utrzymywaną przez miasto, borsuka ? cennego ze względu na lecznicze sadło.

Wracając do kina następnie nastała epoka odtwarzania dźwięku z płyty gramofonowej.  W 1930 roku, 19 grudnia w kieleleckim kinie Palace po raz pierwszy wyświetlono w wersji dźwiękowej amerykańską komedię ?Parada miłości?. W tym samym roku, w marcu miała miejsce premiera pierwszego polskiego filmu dźwiękowego, był to fim Moralność pani Dulskiej.  Film dźwiękowy, z dźwiękiem odtwarzanym z taśmy filmowej, przekazywanym na salę za pomocą głośników umieszczonych za ekranem, zagościł w Pińczowie około 1934 – 35 roku.

Niekiedy pińczowianie mieli okazję obejrzeć samych siebie na wielkim ekranie. ?Głos Pińczowski? w nr 11 z 1929 roku pisał, że  9 grudnia 1929 roku odbył się seans filmu propagandowego PW i WF. Przedstawiono w nim m.in. fragmenty zawodów marszowych Związku Strzeleckiego w dn. 22.09. na szlaku Pińczów-Czarkowy. Publiczność ? zaznaczył sprawozdawca ? z dużą przyjemnością oglądała na filmie znane sobie osoby i widoki z ziemi pińczowskiej, przy czym głośno komentowała niektóre epizody z wyświetlanego filmu.

Jak donosił korespondent Gazety Kieleckiej w 1927 roku, przez trzy sierpniowe dni wyświetlano (staraniem pińczowskiej przychodni sejmikowej) film przeciwgruźliczy. Odbyły się dwie prezentacje w kinie Bajka oraz pokaz na specjalnie zainstalowanym w Rynku dużym ekranie. Film obejrzało łącznie około 2,5 tys. widzów, co ?jak na Pińczów ? odnotował korespondent-  jest sporym odsetkiem.

            Zbigniew  Sobczyk wspominał jak zobaczył Pińczów na taśmie filmowej,  w czasie pobytu w Wilnie, w 1931 roku: Przeżyłem też potężny wstrząs, gdy będąc z wujkami w kinie zobaczyłem nagle na ekranie w poprzedzających film aktualnościach  (chyba nazywały się one tygodnik PATAa)  dobrze znanego mojego lekarza (dr Bellerta) wraz z drużyną ratowniczą przy ćwiczeniach obrony przeciwlotniczej i przeciwgazowej na zbiegu ulic Buskiej i Bednarskiej w Pińczowie.

W 1935 roku po śmierci Józefa Piłsudskiego w kinie Bajka, w Pińczowie na darmowych seansach wyświetlano sprawozdania filmowe z uroczystości żałobnych marszałka w Warszawie i Krakowie.

Wiele pińczowianek, w tym moje ciotki, pałały tak namiętną miłością do filmu, że wbrew gromom rzucanym przez starszych, osiwiałych w boju z szatanem, na ten deprawujący diabelski wynalazek, każdą chwilę spędzały w sali kinowej.

Przedwojenne mieszkanki Pińczowa:  Jaklewicz Janina córka Józefa, Chmielewska Felicja, Chmielewska Honorata, Jezierska Maria – żona płk. Emila Czaplińskiego dow. 2 pp. Legionu stacjonującego w Pińczowie

W późniejszych latach, wyjście do kina dla młodzieży zostało ujęte w rygory. Młodzież szkolna mogła uczestniczyć tylko w specjalnie dla niej organizowanych seansach, za zezwoleniem dyrektora gimnazjum. Kurenda dyrektora obwieszczająca dozwolony dla uczniów seans filmowy budziła w klasach dużą radość i poszum dyskretnie przekazywanych informacji czy warto iść na Tarzana wśród małp, Flipa i Flapa albo Złodzieja z Bagdadu. Kto z młodzieży bez zezwolenia dyrektora szkoły usiłował ukradkiem dostać się na upragniony seans filmowy, często musiał przestępstwo odpokutować. A. Dziubiński odnotował fragment protokołu Rady Pedagogicznej z 1933: Heryng Chaim z Vb ma obniżone sprawowanie, bo mimo upomnień, uczęszcza do kina na niedozwolone filmy.

Sala mieściła 120 widzów, podobnie jak kino Zakładowe w Busku Zdroju. Do sali kinowej wpuszczano przez cały czas trwania seansu. Ceny biletów wynosiły od 10 gr. za miejsce stojące, rosnąc w górę, w zależności od atrakcyjności filmu.

Przynajmniej raz w okresie przedwojennym nazwa kina była zmieniona. W czasie, gdy właścicielem był niejaki Przyborowski, jak donosiła miejscowa prasa informująca o darmowym udostępnienia sali kinowej na uroczystość św. Mikołaja, kino nosiło nazwę Zorza.

Nie mogę się powstrzymać,  by w zadumie nad jakże szybko płynącym czasem, nie wtrącić, że w 1961 roku w Pińczowie zainstalowano pierwszy telewizor. Znajdował się w świetlicy Urzędu Miasta. Na salę świetlicy tygodniami nie wcisnąłby szpilki, gromadziły się takie tłumy chętnych. 

11 odpowiedzi na “            Z historii kina w Pińczowie”

  1. do Wieloryba pisze:

    Witam, w najbliższych dnia będę przejazdem w Pińczowie. Chciałbym zobaczyć najciekawsze miejsca w mieście, proszę podaj dokładny namiar na mulde nad pińczowskim zalewem.
    Pozdrawiam

  2. Piotr pisze:

    Niestety nie wiem gdzie dokładnie znajduje się owa legendarna mulda pińczowska, ale proponuję przechadzkę ul. Kościuszki, uświadczy Pan na niej kolekcję niezwykłych drzwi. Jedne przy skrzyżowaniu z Nowym Światem, drugie przy Floriańskiej. Wszystko zsledwie pare kroków od Urzędu Miasta.

  3. Wieloryb pisze:

    Idąc chodnikiem od dworca wzdłuż zalewu przed samym skrętem do legendarnego „blaszoka”

  4. jacek pisze:

    może jakiś artykuł na temat pinczowskiego „blaszoka”? jakby nie było to legenda…

  5. balon pisze:

    O jubileuszu 20- lecia TCF nikt nie napisze…?

  6. z Pińczowa pisze:

    Te wycinki z historii są super ! może mulda nad zalewem wpisze się w historie miasta ? trzeba tylko dorobić legędę hmmm ja słyszałem, że to nadnidziański wieloryb próbowął wydostać się na powierzchnię i tkwi tak do dziś 🙂

  7. z Pińczowa pisze:

    z Pińczowa… legendę, historię, próbował, tam do dziś – oczywiście miało być 😉

  8. Przemyslaw pisze:

    w Pinczowie urodzil sie tez Boleslaw Matuszewski. Ceniony na calym swiecie teoretyk wczesnego kina.

  9. Adams pisze:

    O jaką muldę chodzi?

  10. Morgan Friman pisze:

    Mulde nad Zalewem w okolicach Blaszoka

  11. Znudzony muldą pisze:

    Witam! Skończcie już pisać o tej muldzie w komentarzach pod różnymi artykułami- niech osoba, która wciąż podnosi wątek muldy, uda się na spotkanie z burmistrzem i mu o tej muldzie opowie:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com