Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Podróż przez świat z niezwykłymi fotografiami autorstwa Sebastiana Napory

0 komentarzy

RATUJMY GARB PIŃCZOWSKI!

25 października 2021 | Świętokrzyskie i Nadnidziańskie Parki Krajobrazowe, Świętokrzyskie i Nadnidziańskie Parki Krajobrazowe | Wyświetleń: 4 172

 „Ponidzie” jest unikalnym w skali kraju regionem, który charakteryzuje się mozaiką różnorodnych siedlisk i mnogością stanowisk rzadkich gatunków roślin. Nic więc dziwnego, że przyciąga miłośników natury z całego kraju a nawet z zagranicy. Niezwykle cenny  pod względem przyrodniczym  jest fragment Garbu Pińczowskiego, posiadający swoją lokalną nazwę „Serpentyny”. Roślinność tego miejsca stanowią głównie murawy kserotermiczne, które są priorytetowym siedliskiem Natura 2000. Przypominają one prawdziwe stepy, dlatego nazywa się je również murawami stepowymi. Jednak stepy są zbiorowiskiem klimaksowym, a murawy kserotermiczne, jeśli nie są koszone lub wypasane zamieniają się w krzewiaste zarośla, a później w las. Dlatego mówi się, że jest to zbiorowisko półnaturalne, do którego egzystencji potrzebna jest działalność człowieka. Mając na względzie ochronę tych cennych siedlisk, Zespół Świętokrzyskich i Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych, w ramach środków unijnych projektu Life starał się przywrócić tradycje wypasu owiec na Ponidziu.
Z uwagi na mocno dewastowany przez motocykle oraz quady teren byliśmy zmuszeni ograniczyć tutaj wypas owiec.
Obecnie obserwujemy nasilenie ruchu pojazdów a także wzmożony hałas, co negatywnie wpływa na cenne przyrodniczo siedliska, jak również na bytującą tutaj zwierzynę.
Rozumiemy potrzeby miłośników sportu, ale  właśnie dla nich  tworzone są odpowiednie miejsca, tory i  trasy zjazdowe a rozjeżdżanie dzikich terenów jest nielegalne i bardzo uprzykrza życie nie tylko zwierzętom, ale również spacerowiczom, właścicielom działek rekreacyjnych, itp.

Apelujemy do miłośników pojazdów terenowych o uszanowanie prawa i życia innych ludzi oraz dzikiej przyrody i ostrzegamy, że wandale będą karani!
Jak zapobiec procesom wandalizmu?

Wspólnie z Urzędem Miasta i Gminy w Pińczowie podjęliśmy liczne działania prewencyjne. W terenie zainstalowane zostały fotopułapki oraz zamontowano tablice informacyjne.  W ramach prewencji rozpoczęliśmy  również z organami ścigania patrole, ponieważ niszczenie unikatowych siedlisk i stanowisk chronionych prawnie roślin jest karalne.

więcej zdjęć w Galeria  

40 odpowiedzi na “RATUJMY GARB PIŃCZOWSKI!”

  1. Piotruś pisze:

    Nareszcie się ktoś zainteresował tym tematem. Z fajnego spokojnego miesca po wykarczowaniu krzaków pare lat temu ( w ramach rewitalizacji) zrobił sie tor motokroswy i nastapiła dewastacja tego miejsca i nikt sobie z tego nic nie robił.

  2. xxx pisze:

    witam

    czy ktoś wie jakie konkretne inwestycje zawierają się w „Budowa infrastruktury wodno-kanalizacyjnej na terenie gminy – etap I” na którą gmina uzyskała 10mln z programu Polski Ład? oraz czy dotyczą bezpośrednio Pińczowa?

  3. agawa pisze:

    W końcu!!!

  4. lol pisze:

    No raczej w Pińczowie to kanalizacja jest ,pewnie gdzieś na wioskach

  5. Tomasz pisze:

    no niestety na ogrodowej i kordeckiego kanalizacji (ścieków) nie ma

  6. Tubylec pisze:

    Fotopulapki możecie sobie montować, ciekawe kogo złapiecie na nie, jak cross quad w 95% nie jest rejestrowany a kierujący skutecznie zamaskowany,nie mowie tez o skuteczności złapania kogokolwiek na crossie czy quadzie

  7. Wieloryb pisze:

    Trzeba tam wysłać WOTi Strzelców oraz śledzić jak się skrzykują na jazdy w internecie i przygotować odpowiednie powitanie.

  8. Myśliciel pisze:

    A już myślałem, że nasza pińczowska mulda otrzymała już status garbu…

  9. PińczowianinzPińczowa pisze:

    Przygłupy rozjeżdżające garb (i nie tylko), śmieją się z fotopułapek.Popieram WIELORYB-a,- tu potrzebne jest rozwiązanie siłowe.

  10. Morgan Friman pisze:

    Tylko bolesne kary finansowe + roboty społeczne. Jak typek dostanie 500zlotych to się będzie tylko śmiał.
    Ale jak juz 10 000 PLN to juz inaczej przyjmie.Plewienie chwastów w parku też by myślę pomogło. Jakim trzeba być idiotą żeby niszczyć to piękne miejsce. Wstyd

  11. Gość pisze:

    W pierwszej chwili nie wierzyłem – czyżby chodziło o nuldę? Zaraz, zaraz, czy w Serpentynach nie ma wysypiska śmieci? Serio ze względu na zdewastowanie terenu ograniczyliście wypas owiec? Przecież zmotoryzowani miłośnicy przyrody jeżdżą swoimi ścieżkami. Może owce wolą wpierniczać soczystą trawę a nie jakieś stepy – sprowadźcie może wielbłądy czy lamy. Że ludzie się boją? Nie zauważyłem, żeby miłośnicy przyrody byli agresywni, raczej zużywają adrenalinę na crosach. Że zwierzęta płoszą? To dobrze, namnożyło się tych szkodników. Wsadziłem truskawki na włókninie – liście zjadły, włókninę podarły na strzępy i przeżuły przewód kroplujący jak gumę do żucia. Ale w sumie może dobrze… resor jest, kuszę się uspawa, dywanik się przyda, zna ktoś jakiś dobry przepis? A kamerki ustawcie może przy owcach, najlepiej takie z noktowizją – może nagrają to, co drony w Afganistanie. Albo w miejscach wypalania traw na wiosnę czy stogów – może zarejestrują jakiegoś strażaka z kooooo. Kukuryku.

  12. Muaddib pisze:

    No debil

  13. Gość pisze:

    Aaaa, no i jeszcze w tekście jest literówka, bo pisze „Ponidzie jest unikalnym … regionem” a powinno być „Ponidzie jest unikanym … regionem.”. Można przyjąć nazwę regionu od wsi Uników, jeśli mieszkańcy nie będą mieć nic przeciwko? To, co przyciąga, to nie cenne jak ruiny zamku unikatowe siedliska, a Busko-Zdrój. Parki apelują o uszanowanie życia innych ludzi – to crosowcy zamordowali kogoś? Że góry są strome i niebezpieczne? No pewnie, takie mają być, inaczej nikt by po nich nie jeździł – to nie przedszkolaki na rowerkach z kijem za siodełkiem i dokręcanymi kółkami. „Żelazo nie klęka”. P.S. Informuję, że informacja o debizmie jest mocno przesadzona. Jeśli już, to trolling – w czystej postaci. Tak sobie śmieszkuję, ale trochę prawdy też mówię – czyż nie? i przedstawiam inny punkt widzenia.

  14. Gość pisze:

    Ok, już nie będę trollował, przepraszam Parki, Władze i wszystkich obrażonych. Nie moja sprawa, róbcie co uważacie za słuszne.

  15. Turysta ze Śląska pisze:

    Nie Ponidzie jest unikane, a Pińczów. Nudny i zacofany. I nie widać inwestycji, które miałyby to zmienić. Miasteczko jedynie do odhaczenia przy 1h obecności. Nie ma atrakcji dla rodzin, młodych i turystów chcących tu zostawić parę złotych na noclegi, w restauracjach czy biletach, co przekłada się na budżety małoprzedsiębiorczych mieszkańców

  16. Scyzoryk ;;;)))) pisze:

    Od lat w Starostwie Funkcjonuje Tajemniczy „ORGAN” zmieniajacy granice Dzialek …A te Obecne pomiary to Fikcja … Geodeci dokonujacy Pomiarow pomijaja Dzialki w tych Pomiarach …Ale jakims „prawem ” oglosili wglad do Operatu _geodezyjno-Pomiarowego … Starosta nie reaguje na informacje ze pomiary Dzialek sa Pomijane pomimo ponad 2 letniego zgloszenia ze Wydzial Geodezji Samowolnie i Bezprawnie -dokonywal Jakichs zmian w granicach Dzialek … Oj czas na Zmiany ; Bysmy mogli powiedziec W PINCZOWIE DNIEJE !!!!

  17. pińczowianin pisze:

    Należy sie temu tajemniczemu organowi bliżej przyjrzeć ,sam padłem jego ofiarą

  18. Radżib al handra Sambala Kukum pisze:

    I ja również

  19. Jery123 pisze:

    Mam pytanie czy w szkole podstawowej na Grodzisku jest psycholog oraz czy istnieje dyrekcja władna zająć się szkolnym dusicielem. Policja i pogotowie już raz interweniowały oraz ciotka geografka z marnym skutkiem(Tylko zmiana klasy) dzieciak G.. Dalej poddusza dzieci czekamy na tragedię?

  20. Gość pisze:

    Do terrarium z 2m pytonem. Niech wygra silniejszy.

  21. Jery123 pisze:

    Gość pyton bez szans z rodzinnym układem

  22. Gosc pisze:

    Jery123 o kogo chodzi?

  23. Jery123 pisze:

    Uczeń z IV klasy na Grodzisku poddusza kolegów. Nie tak dawno interweniowała policja i pogotowie. Kara przeniesienie do innej klasy nie rozwiązała problemu – nadal to robi. Dzieciaki boją się skarżyć bo ciocia jest nauczycielką. Nazwiska na razie nie podaję G….

  24. czytacz pisze:

    to potrzebny psychiatra i psycholog dla dziecka I rodziny coś z jego psycho jest nie tak trzeba reagować

  25. Gość pisze:

    Przemoc w domu?

  26. czytacz pisze:

    ale ten temat pierwszy jest ciekawy to znaczy do t. starostwa

  27. Morgan Friman pisze:

    Temat tego gnojka co przydusza dzieci też ciekawy. No i że nic z tym nie robią bo rodzina do jednej kobiety co uczy.jakas masakra. Ja bym chłopakowi jaja w imadle zgniotl jak by się do mojego dzieciaka tak przystawil. A jest tam jakas dyrekcja czy coś na ten kształt?

  28. Marek pisze:

    Kiedy Morze Pińczowskie? Bo kolega pyta czy kupować już skuter wodny? I czy do tego czasu dworzec autobusowy będzie już gotowy?

  29. Józek pisze:

    O rewitalizacji strzelnicy też była mowa 20 lat temu i nic się nie dzieje

  30. Zenek pisze:

    Szkoła tylko tworzy biurokrację, pedagog, nauczyciele piszą mnóstwo dokumentów jak ciężko pracują, udzielają pomocy pedagogiczno-psychologicznej, a to wszystko fikcja, dokumentacja jest, a rzeczywistość jest tragiczna, dzieci zostawione same sobie, w domu nie zawsze powiedzą co ich boli, rodzice dowiadują się przeważnie za późno w większości przypadków. Obraz szkoły jest bardziej ponury niż nam się wydaje.

  31. R2D2 pisze:

    A ja myślę, że kolumbarium jest potrzebne

  32. Lord Vejder pisze:

    Do turysty ze śląska burdel ci się marzy

  33. Jery123 pisze:

    Lord Vejder: burdel to w Pińczowie mamy tylko kobitek brak

  34. Turysta ze Śląska pisze:

    Lord! Nie potrzebuję burdelu tak jak Ty, by spędzić udany weekend z rodziną na Ponidziu. Pięknie położony Pińczów się w ogóle nie rozwija! Nie są wykorzystywane jego walory turystyczne! Nie nadąża za potrzebami dzisiejszych wymagań podróżnych! Żadnej atrakcji, która ściągnie tu na 2-3 dni z noclegiem, obiadami i kolacjami zmęczonych miastem turystów! Wolałbym w Pińczowie spędzić wolny weekend i zostawić kilka stówek, ale na pewno nie w domku kampingowym ze wspólnym węzłem sanitarnym dla całego obiektu. Mamy XXI w! Zostawiłem pieniądze w sąsiednim mieście. Tu byłem zaledwie 2h. A szkoda

  35. mat_22 pisze:

    Pozwolę sobie na dłuższą relację, jak wygląda wizyta w Pińczowie z dziećmi. 30-40 minut na lodach w rynku i parku, najczęściej w towarzystwie żuli na sąsiedniej ławce, potem nad zalew na mikroplac zabaw (stateczek przy plaży – pojemność 3-4 dzieci, trzeba czekać w kolejce) bo ten większy plac zabaw przy domkach kempingowych jest zamknięty. W tym czasie rodzice mogą sobie pokontemplować na krawężniku z nogami w plażowym piasku. Ławki są nieco dalej, możnaby posiedzieć i popatrzeć na zalew i motolotnie, ale są skierowane na ulicę i kursujące tutaj pierdzące beemki, których dzieci się boją. Boją się też pijącej, przeklinającej młodzieży, która okupuje tamte tereny ale to akurat mnie nie dziwi bo gdzie oni mają się podziać? Można jeszcze zadumać się na widok szkieletora hotelu-widmo i pozamykanych obiektów MOSiR. Gdy w brzuchu znów zacznie burczeć, z rozrzewnieniem wspominamy wyburzoną Karczmę u Chłopa, jemy kanapki przygotowane w domu albo wracamy w kierunku rynku ulicą Pałęki. Idziemy chodnikiem tak wąskim że ciężko się wyminąć, a gdy noga się zsunie z krawężnika wysokiego jak nadmorski klif, można ją sobie skręcić na pofałdowanym jak garb pińczowski asfalcie. Zważać też trzeba na sunące tutaj pierdzące beemki. Całe szczęście, na tym odcinku jadą bardzo powoli żeby nie urwać zgarniacza. Możemy ewentualnie poruszać się wydeptaną ścieżką tuż przy zalewie, pod warunkiem bezszelestności, aby nie irytować wędkarzy. Atrakcyjność tego odcinka rośnie, jeśli towarzyszą nam małe dzieci na rowerach. Docieramy do zakrętu, masz tu do wyboru dwa lokale gastronomiczne. Jesteś z dziećmi, więc wybór się kurczy. Pewnie nie znajdziesz wolnego miejsca w Lagunie, ale na pizzę możesz poczekać na zewnątrz, nieopodal jest do zwiedzenia słynna mulda, o której rozpisują się na tym portalu i chyba głównie dlatego wrócę ponownie nad pińczowski zalew. Pizzę możesz spożyć na trawie lub udać się wzdłuż zalewu do małego parku przy dworcu, tam są ławeczki i tam odbywają się degustacje. Pomimo sentymentu do Pińczowa coś ci nie podoba? Daj Pińczowowi jeszcze trochę czasu i jedź na razie do Buska. Za 2-3 lata wróć pełen nadziei i skocz do zdania nr 2.

  36. stokrotek pisze:

    Nic dodać nic ująć. Trafione w punkt. Do przeczytania i nauczenia się na pamięć przez tutejsze nieudaczne władze.

  37. marosz jarek pisze:

    mat 22 nie do końca się zgodzę…w parku fakt, jest dużo pijaków, ale to chyba w każdym mieście w parkach czy na skwerach gromadzą się pijaczkowie, tego się nie wytępi, bo taka jest polska mentalność…w busku w parku przy rynku albo na alei mickiewicza też jest od groma pijaków, podobnie w sąsiednich miasteczkach, ba nawet w krakowie kręci się ich sporo…a co do gastronomii to powiem tak: w pińczowie naprawdę nie ma gdzie zjeść, tutaj to rzeczywiście mocno odstajemy od buska czy nawet kazimierzy, ale tu chyba władze niewiele mogą zrobić, tu muszą lokalni biznesmeni pomyśleć o jakiejś poczciwej knajpie z dobrą pizzą i jakiejś fajnej restauracji by wyjść z rodziną na porządny obiad

  38. Wieloryb pisze:

    Z jedzeniem nie jest tak najgorzej (polecam kebab w „Na Maste”), ale z resztą zgadzam się w 100 %. Trzeba w tym miejscu wspomnieć jeszcze o „Drzwiach Aladyna”. Swoją drogą dziwię się naszym władzom, że od pół roku nie zrobiły nic, żeby zamknąć usta komentującym istnienie Muldy Wielorybiej i Drzwi Aladyna poprzez ich naprawę, a jednocześnie są organizowane za wspólne pieniądze igrzyska w Belwederze, które mogą stać się rozsadnikiem COVID-19.
    Gratuluję władzom dobrego samopoczucia, bo poziom dobroci mojego drastycznie spada po wyjściu na spacer.

  39. mat_22 pisze:

    Opisałem głównie co mnie od lat spotyka na nad pińczowskim zalewem. Tak naprawdę w Pińczowie jest tylko jedna restauracja – przu hotelu. Wiem że są inne lokale gastronomiczne, ale brakuje w nich menu dla dzieci i ogólnie „klimatu”. I nie chodzi mi tylko o problem z wentylacją 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com