IV Bieg Szlakiem Mięty i Kamienia już za nami (foto)
Idealna do biegania pogoda towarzyszyła biegaczom, którzy w sobotnie przedpołudnie wystartowali w mierzący 12 km bieg Szlakiem Mięty i Kamienia, który po raz czwarty odbył się w naszym mieście. Wymagająca trasa, o kilku trudnych podbiegach przyciągnęła na start ponad pięćdziesięciu zawodników.
Sabina Jarząbek – zwyciężczyni III i IV edycji Biegu Szlakiem Mięty i Kamienia
Tegoroczna trasa, tak jak w poprzednich latach biegła asfaltowymi drogami Pińczowa, Brześcia, Skowronna Górnego i Dolnego oraz Koperni. Start i meta biegu zlokalizowana była przy Hali Widowiskowo – Sportowej w Pińczowie.
Najszybciej całą trasę w IV Biegu Szlakiem Mięty i Kamienia przebiegł Sylwester Lepiarz z LKB Rudnik w czasie 40 minut i 33 sekundy. Drugi na mecie zjawił się ubiegłoroczny zwycięzca – Tomasz Biskupski z Kielc, który do zwycięzcy stracił niecałą minutę. Tuż za nim na metę wbiegł Dariusz Starzyński z Sędziszowa. Wśród kobiet najlepsza okazała się po raz drugi z rzędu Sabina Jarząbek z Kielc, a na pozostałych stopniach podium stanęły biegaczki z Pińczowa – Karolina Stanek reprezentująca BAD Biegnę Ale Dokąd? i Paulina Klasińska z 5 Sów Run Team Pińczów.
Wszyscy uczestnicy biegu na mecie zostali udekorowani pamiątkowymi medalami. Ponadto wszyscy biegacze dostali pakiety ufundowane przez organizatorów i sponsorów biegu oraz pyszny ciepły poczęstunek, który zapewniła jedna z pińczowskich firm cateringowych.
Głównym organizatorem biegu był Powiatowy Ośrodek Kultury, Sportu, Turystyki i Rekreacji ? Hala Widowiskowo – Sportowa. Współorganizatorami: Lokalna Organizacja Turystyczna Ziemi Pińczowskiej, pińczowskie grupy biegowe 5 Sów Run Team Pińczów, oraz BAD Biegnę Ale Dokąd?, a także Krewcy Ponidzianie. Pomiaru czasu dokonywała firma e-gepard.eu. Sędzią głównym zawodów był Marcin Błach.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z IV Biegu Szlakiem Mięty i Kamienia (kliknij TUTAJ)




10 odpowiedzi do “IV Bieg Szlakiem Mięty i Kamienia już za nami (foto)”
jest moc, prawie o połowe mniej uczestników biegu niz rok temu. tzw promocja miasta i powiatu staneła na wysokości zadania. osoby ktore zawodowo sa do tego zobligowane powinny bic sie w piers…a ich szefowie powinni wyciagnac wnioski
Mariusz S. napisałeś samą prawdę. Tydzień temu skrytykowałem organizację biegu w sobotę (co merytorycznie uzasadniłem). W odpowiedzi dostałem link do maratonów polskich(głównej wyszukiwarki dla biegaczy) i tak patrzę sobie na stronę i nie widzę naszego biegu w tej wyszukiwarce.
Dlaczego ten bieg nie został dodany do strony Maratony Polskie?
Dlaczego nie gracie z trendem i organizujecie bieg w sobotę a nie w niedzielę?
Dlaczego nie stworzono fanpage a na facebooku? Z dostępnym od ręki regulaminem, mapką trasy, punktami odżywczymi, zmianą wysokości itd.?
Nie wspomnę o wielu innych rzeczach które Mnie jako biegacza bolą.
wszystko co napisałem to obecnie standard. Ludzi stać by zapłacili nawet od razu 40/50 zł ale żeby poszła za tym jakość. Popatrzcie na bieg zdrojowy w Busku nawet z nim dzieli nas przepaść. Organizatorzy zrobili bieg MEGA przeciętny. Wiem bo dużo biegam i startuję w zawodach. Takiego dziadostwa jak w Pińczowie nie ma nigdzie.
Ja się nie zgadzam z przedmówcą.bardzo dobra organizacja. Wszystko na medal.W Busku była kicha.byłem tu pierwszy raz i zawsze teraz będę!
Wszyscy macie racje 🙂
Może powinieneś sam zorganizować taki bieg i zobaczymy jaki z Ciebie organizator.
Organizacja prawidłowa jak dla mnie tylko trasa nudna i za długa.
Organizacja biegu wzorcowa! Szkoda tylko trochę, że tak słabo rozreklamowany był.
A są gdzieś dostępne oficjalne wyniki biegu?
Nie ma oficjalnych ani nie oficjalnych wyników bo była super organizacja … 🙂 szanujmy się… organizacja słaba ale to nie znaczy , że zawsze taka będzie, starajmy się.
organozatorzy oczekują fanfar za sam fakt robienia czegoś”. nie ważne ze z publicznych pinieniedzy, w ramach czasu pracy i za pensje w wiekszości. jak ktoś sie czegoś podejmuje niech robi to dobrze albo wcale. pinczowscy biegacze krytykowali poprzedni bieg, ten wspołorganizowali i wypadł jeszcze gorzej z tymże woda była na półmetku. wiekszośc osob chce cos ugrac nie dla sportu ale dla siebie.