Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Po pracy zakładali robocze ubrania i wracali do szkoły. Zakończył się projekt Fundacji PGE

1 komentarz

Koniec remontu na pińczowskim rynku

23 lipca 2004 | , | Wyświetleń: 899

Pińczowski rynek zmienia wygląd. – Teraz przez nasze miasto nie będzie się przejeżdżać, ale trzeba się zatrzymać – mówi Łukasz Łaganowski, burmistrz Pińczowa.


Jutro zakończony zostanie dwuletni remont pińczowskiego rynku. Największe zmiany zaszły w jego centrum, który od XVI wieku stanowi słynna fontanna. Stanowiący jej serce XVI-wieczny balas trafił na zasłużoną emeryturę i został wystawiony w pińczowskim muzeum. W trakcie renowacji zdjęto z niego grubą warstwę naleciałości wodnych osadów i okazało się, że balas zbudowano z marmuru, a nie, jak uważano, z kamienia pińczowskiego. Dzięki temu ukazały się też dawne napisy i transkrypcje.


Obecnie w miejscu starego balasa stanęła jego replika. Misa ma teraz nie 2 metry a 40 cm głębokości (kilka lat temu utopił się w niej człowiek). Fontanna będzie podświetlona, lampy wodne już czekają na zainstalowanie.


Okolice fontanny wybrukowano kostką granitową i położono płyty betonowe. Brakuje tylko najważniejszej rzeczy, czyli wody. – Zapewniam, że zaraz po uprzątnięciu placu fontanna tryśnie i będziemy mogli ją podziwiać w całej okazałości – zapowiada burmistrz Łaganowski.


To nie wszystkie zmiany na rynku. Mocno przetrzebiono zieleń. – Za krzakami, które tu rosły, chowali się miłośnicy tanich trunków – mówi burmistrz.


Remont rynku jest częścią prac, jakie mają zostać wykonane w Pińczowie. W planach na przyszły rok jest odsłonięcie ruin gotycko-renesansowego zamku Oleśnickich i Myszkowskich. Teraz niemal całkowicie są zasłonięte przez zieleń. Burmistrz nie ukrywa, że marzy mu się choć mały powrót do dawnej świetności miasta. – Chcemy przynajmniej odzyskać pozycję z lat siedemdziesiątych, kiedy byliśmy turystycznym hitem Ponidzia. Potem z każdym rokiem było już gorzej – dodaje burmistrz Łaganowski.


Mówi Janusz Cedro, świętokrzyski konserwator zabytków
Pracowaliśmy wspólnie nad uporządkowaniem rynku. Nie widziałem jeszcze efektu końcowego, ale pomysł idzie w dobrym kierunku. Teraz lepiej widać fontannę, uporządkowano alejki. Rynek zyskał też swoją pierwotną funkcję utwardzonego placu. Skwerek w tym miejscu pojawił się dopiero po 1945 roku. Odsłonięcie zamku będzie wywoływało kontrowersje, bo mieszkańcy przyzwyczaili się do zieleni w tym miejscu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com