Młodzi strażacy z Winiar
Stanisław Jasikowski radny Rady Miejskiej w Pińczowie, prezes OSP w Winiarach jest inicjatorem powstania Młodzieżowej Drużyny Strażackiej w Winiarach. Młodzież ze wsi sama zgłosiła do niego chęć takiej działalności. Stanisław Jasikowski zorganizował już, w tej sprawie, spotkanie młodzieży z przewodniczącym Rady Miejskiej Longinem Zientarą, pracownikiem Urzędu Miejskiego inspektorem ds. OC Tadeuszem Lozią i naczelnikiem Wydziału Spraw Obywatelskich w Urzędzie Miasta Wiesławem Opoką. Na spotkaniu przewodniczący Longin Zientara obiecał młodzieży wsparcie jeśli chodzi o sprzęt sportowy. Również Tadeusz Lozio i Wiesław Opoka uważali, że należy pomóc młodzieży z Winiar także przez przekazanie materiałów na remont pomieszczeń remizy w Winiarach.
Stanisław Jasikowski, który prezesem OSP w Winiarach został wybrany na przełomie lutego i marca bieżącego roku, bardzo sumiennie podszedł do swej odpowiedzialnej funkcji. Dostrzegał zapał młodzieży i potrafił go wykorzystać. Młodzi gdy tylko poczuli się gospodarzami remizy, w miarę swych możliwości doprowadzili ją do stanu pozwalającego na codzienne użytkowanie obszernego pomieszczenia. Oczywiście jest to możliwe tylko podczas niezbyt zimnych dni. W dużej sali jest tylko jeden niewielki żelazny piec. Przez nieszczelne okna do lokalu dostaje się swobodnie wiatr i hula po wszystkich czterech kątach. Chłopcy i dziewczyny z Winiar i tak są zadowoleni. W miarę swych sił zgromadzili już na zimę trochę opału. Robią sobie czasem w piątkowe wieczory dyskoteki, zabawy. W wolnym czasie grają w ping – ponga, wreszcie zbierają się by prostu porozmawiać. W remizie odbywają się również wesela. Maleńki sklepik znajdujący się budynku remizy opłaca niewielki czynsz. Pieniądze pójdą na konieczne prace remontowe.
Winiary to wieś w gminie Pińczów położona, na styku gminy Pińczów, Wiślicy i Buska. Niewiele tu rozrywek dla młodych. Praktycznie jedynie takie, które sami sobie zorganizują. Piłka nożna na łące, bo boiska nie ma. Rozmowa z koleżanką, kolegą przy drodze. Wzajemne odwiedziny w domach, o ile czas i pora na to pozwala oraz oczywiście nie przeszkadza to innym domownikom.
W spotkaniu, które prowadził Wiesław Opoka, udział wzięło 13 chłopców w wieku od 12 do 16 lat. Obecny był również sołtys Winiar Leszek Czerw. Z młodych mieszkańców m.in. udział wzięli: Krystian Jaguś, Marcin Jopowicz, Wojtek Czerw, Mateusz Miśtal, Grzegorz Król, Piotr Jaguś, Paweł Czerw, Sylwester Czerw, Mateusz Sarna, Michał Sieradzki. Zgodnie z propozycją przewodniczącego Longina Zientary wybrano gospodarzy remizy, którzy będą dysponowali kluczem. W wyniku głosowania zostali nimi: Paweł Czerw, Piotr Jaguś, Mateusz Miśtal.
Krystian Jaguś uczeń kl.Id Gimnazjum nr 1 w Pińczowie, zapytany o plany jakie mają młodzi w Winiarach odparł, że bardzo chcieliby jeszcze zrobić we wsi boisko sportowe. Istotnie tuż przy remizie znajduje się dość rozległy, nierówny plac. By nadawał się do celów sportowych należy go jednak wyrównać i podnieść znacznie w górę, trzeba na to co najmniej kilka ciężarówek ziemi. Zapału z pewnością nie powinno braknąć. Chłopcy rozpoczną od gruntowniejszego remontu remizy. Tadeusz Lozio obiecał szpachlę, farbę, szyby do okien. Prezes Jasikowski podjął starania o nowe okna. Z pieniędzy za czynsz od sklepiku zakupi się nowe drzwi. Jacek Misztal, z Winiar, uczeń Technikum w Chrobrzu chce jak najszybciej przystąpić do prac remontowych Mówi – Niech nam ktoś tylko trochę pomoże, my sami zrobimy co trzeba.
Wojtek Czerw ma czworo rodzeństwa, jest uczniem kl. IIIg w Gimnazjum nr 1 w Pińczowie. Same dojazdy do szkoły i powroty zabierają dość czasu, a jeszcze w domu musi pomagać rodzicom. Jest kilkanaście hektarów ziemi. Ojciec uprawia cebulę, czosnek, marchew, pietruszkę. Często jeździ na giełdy warzywne, nie tylko do Kielc. Mimo tylu obowiązków ma jeszcze siły i ochotę do zabawy. Powiedział – Kto wie, może będziemy tu jeszcze mieli komputer, sprzęt do bilarda, może i siłownię.
Jerzy Maj rolnik z Winiar, członek OSP Winiary mówi – Jest motopompa, węże strażackie inny drobny sprzęt. Jak jest pożar każdy siada na to czym tam jeździ i jedzie się. Na szczęście ostatnio jest spokój. Ale dobrze, że nas starszych chcą zastąpić młodsi. To dla nich jest też i wyżycie się. Będą brać udział w zawodach strażackich. Zawsze odbywają się na przełomie czerwca i lipca. To duża atrakcja dla chłopców.
Pan Stanisław Jasikowski wierzy w chłopców, wierzy w zapał młodych we wsi. Nie zamierza poprzestać na jednym. Kolejne planowane działanie to wspólnie z sołtysem Leszkiem Czerwiem i młodymi mieszkańcami, wycięcie i oczyszczenie poboczy drogi do Winiar, która każdej śnieżnej zimy jest regularnie zasypywane przez śnieg, odcinając wieś od świata. Piłę motorową ma zarówno on jak i sołtys, nie pożałują ich dla wspólnego dobra.
Stanisławowi Jasikowskiemu marzy się również założenie we wsi Ludowego Zespołu Sportowego. Takie inicjatywy są jak najbardziej popierane przez burmistrza Andrzeja Handlarskiego, można oczekiwać pomocy ze strony gminy. Pan Stanisław chciałby również by młodzież w Winiarach została objęta opieką Pińczowskiego Samorządowego Centrum Kultury, by formalnie utworzono tu świetlicę wiejską. Byłaby wtedy możliwość skorzystania z fachowej opieki instruktorów, wyposażenia świetlicy w różnorodne gry, objęcia jej merytorycznym nadzorem.
Spotkanie kończy mały poczęstunek dla chłopców ufundowany przez Stanisława Jasikowskiego. Widać, że w Winiarach młodzież może liczyć na swego radnego.



