Czterysta pozwów
Emeryci i renciści z Gacek w sądzie będą walczyć o uznanie ich akcji pracowniczych za pełnowartościowe
Ponad czterysta indywidualnych pozwów wpłynęło w środę i czwartek do Sądu Pracy w Kielcach i w Pińczowie. Pozwy te złożyli emeryci i renciści z Zakładów Przemysłu Gipsowego „Dolina Nidy” SA z Gacek, pozbawieni możliwości korzystnej dla nich sprzedaży akcji pracowniczych.
Wczoraj upływał ostateczny termin dochodzenia roszczeń przez pokrzywdzonych emerytów i rencistów.
Pakiet nie dla wszystkich
Konflikt z akcjami pracowniczymi zaczął się w 1999 roku, w chwili prywatyzacji państwowego molocha ZPG „Dolina Nidy” SA w Gackach. Integralną częścią umowy prywatyzacyjnej był pakiet socjalny dla pracowników firmy. To tutaj zapisane były zasady przydzielenia im bezpłatnych akcji oraz ich cena w chwili, gdy będzie można je już odsprzedać nowym właścicielom zakładu. Ci bowiem zobowiązani byli odkupić je od ludzi.
Początek sprzedaży akcji wyznaczony został na 17 lutego 2002 roku. Miesiąc przed tą datą w Pińczowie i okolicy wybuchł skandal. Okazało się, że nowi właściciele Gacek, zobowiązani są do odkupienia udziałów, ale tylko od swoich pracowników. Obowiązek ten nie obejmował emerytów i rencistów – grupę ponad pięciuset osób! Przyczyną takiego stanu rzeczy był zapis w pakiecie socjalnym, odsuwający byłych pracowników firmy od korzystnej dla nich sprzedaży akcji. Na zapis ten zgodziły się związki zawodowe, które w trakcie negocjacji prywatyzacyjnych reprezentowały emerytów i rencistów.
Nie koniec na tym: ci sami związkowcy zobowiązali się zapis ten utrzymać w tajemnicy do chwili sprzedaży akcji. Na szczęście dla rencistów i emerytów nastąpił „przeciek”, dzięki któremu nieco wcześniej dowiedzieli się co ich czeka.
Rozpoczęła się seria protestów oraz negocjacji z nowymi właścicielami firmy. W sumie nowi właściciele o tyle poszli – w większości starszym już ludziom – na rękę, iż dali im możliwość odsprzedania akcji, ale po dużo niższej cenie niż ta, za którą te same akcje mogli odsprzedać czynni pracownicy firmy.
Sąd rozstrzygnie
Kilkaset identycznych pozwów wymienia jako pozwanych obecnych właścicieli ZPG „Dolina Nidy” w Gackach, czyli „Lafarge Gips Polska” oraz „Atlas Gips”. Pozwane są także związki zawodowe: NSZZ „Solidarność”, NSZZ Pracowników ZPG „Dolina Nidy”, skarb państwa oraz Adam Korycki, były dyrektor firmy.
Sama konstrukcja pozwów opiera się na konstytucyjnym prawie do równego traktowania stron przez władze publiczne i zakaz dyskryminacji wybranych osób. Skarb państwa, podpisując niekorzystną dla emerytów i rencistów umowę prywatyzacyjną, zgodził się na ich dyskryminację.
Decyzja o składaniu indywidualnych pozwów przez emerytów i rencistów z Gacek wiąże się z precedensowym wyrokiem sądu w sprawie akcji pracowników Stoczni Gdańskiej. Co prawda, stoczniowcy działali w zupełnie innej sytuacji prawnej, jednakże sąd uznał, iż skarb państwa nie miał prawa przydzielić im bezwartościowych udziałów w stoczni.
Wybór sądu pracy do prowadzenia procesów emerytów i rencistów z Gacek uzasadnia wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z 6 listopada 2001 roku, który stwierdza, że „prawo do nieodpłatnego nabycia akcji (…) jest pochodne od istniejącego, bądź poprzedniego stosunku pracy. Wszelkie roszczenia (…), w tym odszkodowawcze, są związane ze stosunkiem pracy (…)”.
Zdecydowana większość pozwów trafiła do okręgowego Sądu Pracy w Kielcach, gdyż pieniądze za akcje, o które chcą walczyć renciści i emeryci, przekraczają kompetencje Sądu Rejonowego w Pińczowie.



