Boćkowi na pomoc.
Ptak zaplątał się i wisiał obok gniazda.
Zagajów gmina Michałów. Niecodzienna i bardzo skomplikowana akcje ratowania młodego okaleczonego bociana przeprowadzili wczoraj strażacy z pińczowskiej i jędrzejowskiej JRG.
– Niestety przy użyciu tradycyjnych drabin uwolnienie bociana jest niemożliwe ze względu na znaczną wysokość a drzewo jest spróchniałe i może runąć pod ciężarem człowieka. Gniazdo znajduje się na wysokości około 18 – 20 metrów. Sprowadzamy zatem podnośnik hydrauliczny z Jędrzejowa – mówili ratownicy z pińczowskiej JRG dowodzeni przez kpt Jarosława Huka.
Po kilkunastu minutach jędrzejowska „zwyżka” na strażackim starze była na miejscu i ratownikom bardzo szybko udało się uwolnić boćka. Okazało się, że ptak jest kaleką bo zaciśnięte na jednej z nóg sznurki od snopowiązałek, odcięły mu całkowicie łapkę a druga też jest zdeformowana wskutek długotrwałego splątania. Wynika z tego, że młody bociek od dawna strasznie cierpiał a co za tym idzie nie mógł się normalnie rozwijać.
Sznurki udało się odciąć i ptak pod opieką Marii Skrzypek z Zarządu Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych odjechał do Ośrodka „Ptasi Azyl” prowadzonego przez dra Andrzeja Wróblewskiego w Ostrowcach koło Chęcin. Ponoć był to we wtorek już drugi poszkodowany młody bociek, który trafił do tego azylu.
– Dwa dni temu dostrzegłam rzecz zdumiewającą – opowiada jedna z sąsiadek Strączkiewicza. Razem z dorosłymi bocianami przyleciał do gniazda trzeci stary bocian, który jakby badał to pisklę. Podnosił mu dziobem skrzydełka oglądał i potem odleciał. Sprawiało to wrażenie jakby rodzice pisklęcia sprowadzili do gniazda „bociana – lekarza” – mówi zdumiona mieszkanka Zagajowa.
– Drzewo na jesieni usuniemy a na słupie energetycznym obok umieścimy stalową platformę, na której ponownie posadowimy stare gniazdo – zapewnia Andrzej Wadowski – emerytowany energetyk z Buska, który o kilku dziesięcioleci bardzo aktywnie działa na rzecz ratowania ptaków a przede wszystkim bocianów. – Ubiegłoroczne liczenie potwierdziło, że mamy wzrost liczby gniazd. W moim rejestrze także przybywa gniazd bo ich liczba zwiększyła się z 200 do około 230. ( A. Wadowski społecznie montuje platformy pod gniazda na słupach energetycznych i wykonał ich już ponad sto na terenie 19 gmin podległych Rejonowemu Zakładowi Energetycznemu w Busku). Niestety, bociany bardzo często giną w skutek zaplątywania się sznurki leżące na polach i łąkach. Apelujemy do wszystkich aby zbierali te zanieczyszczenia z naturalnego środowiska ptaków. W tym roku mieliśmy już 7 przypadków śmierci bocianów wskutek porażenia prądem ale ptaki te gina także zatrute chemicznymi środkami ochrony roślin – dodaje społecznik ornitolog.
Ubiegłoroczne ogólnopolskie liczenie bocianów wykazało że na terenie naszego kraju żyje około 44 tysięcy par tego zagrożonego wyginięciem gatunku.
imi
Foto : imi

Przez kilka godzin okaleczony bociek zwisał głową w dół poza gniazdem

Przy użycia podnośnika hydraulicznego strażakom udało się dotrzeć do miejsca pułapki pisklęcia.

Młodego ptaka Edward Strączkiewicz uwolnił z kłębów sznurków ale bociek pozostanie kaleką.



