Nim nadleci grypa
W poniedziałek w bardzo licznym i poszerzonym gronie spotkał się na naradzie Powiatowy Zespół Reagowania Kryzysowego, aby zapoznać się z sytuacją zagrożenia ptasią grypą.
Omówiono ze szczegółami nakazy zawarte w Rozporządzeniu Ministra Rolnictwa z 15 października, a przede wszystkim wytyczne głównego lekarza weterynarii skierowane do rolników utrzymujących drób.
Na pińczowską naradę zaproszono prezesów kół łowieckich, przedstawicieli nadleśnictwa, wydziałów ochrony środowiska, wójtów i burmistrzów, a także przedstawicieli policji straży pożarnej i straży miejskiej. O tym, jak należy minimalizować zagrożenie, prowadzić dezynfekcję i koordynować szczepienia ochronne, mówił szef terenowej Stacji Sanepid w Busku, dr Krzysztof Wołoszyn.

– Wytyczne głównego lekarza weterynarii w formie ulotek powinny jak najszybciej dotrzeć do jak najszerszej rzeszy mieszkańców, przede wszystkim wsi. Jest w nich zawarta niezbędna wiedza na temat objawów choroby, źródeł zakażeń i form, w jakich wirus grypy ptaków może być rozprzestrzeniany. Są zalecenia na przykład na temat izolacji drobiu od czynników zewnętrznych czy ograniczania kontaktu ludzi z dzikim ptactwem, obowiązku dezynfekcji itd. – powiedział nam doktor Marek Kostecki, rejonowy lekarz weterynarii w Pińczowie.
We wspomnianym dokumencie główny lekarz weterynarii informuje adresatów o zagrożeniach, w tym również ekonomicznych, jakie może przynieść nieprzestrzeganie jego zaleceń. Ostrzega się między innymi zamknięciem granic państw dla towarów z Polski, utratą miejsc pracy, co najmniej 3-miesięcznym wyłączeniem obiektów gospodarskich z produkcji drobiu, stratami spowodowanymi ograniczeniami w ruchu i przemieszczaniu się ludzi i zwierząt wreszcie bankructwem producentów drobiu, właścicieli ubojni i przetwórni mięsa drobiowego.
Funkcjonariusze pińczowskiej Straży Miejskiej, dzielnicowi KPP i sołtysi kolportować będą wspomniane dokumenty i sprawdzać, jak zawarte w nich wytyczne są przestrzegane. Kontrolowany będzie handel podczas wtorkowego jarmarku w Pińczowie.
Na razie drób na przydomowych podwórkach spaceruje sobie we wszystkich wioskach, stada gołębi szybują nad domami jak szybowały, a nad polami kraczą stada wron i nikt ich nie niepokoi.




