Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Strzelnica w Pińczowie droższa o ponad 100 tysięcy złotych. Inwestycja zakończy się później niż planowano.

1 komentarz

Atlas i Lafarge kontra emeryci i renciści

4 lutego 2002 | , | Wyświetleń: 858

Konsorcjum Atlasa i Lafarge nie chce odkupić od emerytów i rencistów z Doliny Nidy akcji pracowniczych. Gra w tej precedensowej sprawie toczy się o ponad 9 milionów dolarów




W listopadzie 1999 roku związki zawodowe Zakładów Przemysłu Gipsowego Dolina Nidy w Gackach koło Pińczowa podpisały pakiet spraw pracowniczych i socjalnych z konsorcjum Atlas Gips i Lafarge Gips Polska. Było to zwieńczenie jednej z największych prywatyzacji w regionie. Za 80 procent akcji Doliny Nidy inwestorzy zapłacili 60 milionów dolarów i zobowiązali się zainwestować drugie tyle. Zobowiązali się również odkupić akcje pracownicze po cenie „nie niższej” od zapłaconej skarbowi państwa – 3,75 dolara za akcję. Zgodnie z Ustawą z 1996 roku 15 procent akcji Doliny Nidy otrzymali pracownicy, renciści i emeryci. Na ich wykup Lafarge ma czas do 17 marca tego roku. Jednak konsorcjum Atlasa i Lafarge nie chce odkupić wszystkich akcji pracowniczych, a jedynie te posiadane przez pracowników Doliny Nidy. Na lodzie zostałoby ośmiuset emerytów i rencistów oraz 65 byłych pracowników Doliny Nidy, zatrudnionych obecnie w fabryce płyt gipsowo-kartonowych Nida Gips. Prawnicy Lafarge utrzymują, że pakiet socjalny nic nie mówi o emerytach i rencistach oraz byłych pracownikach.




Nie mnie o tym sądzić, takie jest stanowisko naszych prawników. Nie mogę zdecydować, że zapłacimy za coś, za co płacić nie powinniśmy – utrzymuje Roman Przybył, dyrektor Lafarge Gips. Przyznaje, że do tej pory koncern Lafarge zawsze odkupywał akcje pracownicze od emerytów. Tak było m.in. podczas prywatyzacji Cementowni Małogoszcz. Jednak, według dyrektora, sprawa ta zawsze była dokładnie omówiona w pakietach socjalnych.




Nie wiem, czy w Gackach związki zawodowe czegoś nie dopatrzyły. Negocjacje były długie, związkowcy konsultowali się ze swoimi władzami w regionie, w końcu pakiet był zatwierdzony w Ministerstwie Skarbu. Nie wiem, dlaczego przepuszczono taki zapis – zastanawia się dyrektor Przybył.




Emerytom, za przepracowane w firmie ponad 20 lat, przysługuje 3107 akcji, co daje 11 tysięcy 651 dolarów na osobę. Czy mają się teraz obejść smakiem? – To pytanie i trudne, i łatwe. Według naszych prawników sytuacja jest jasna, nie musimy kupować tych akcji. Sytuacja jest delikatna i na pewno nie chcielibyśmy, żeby tych kilkaset osób miało do nas żal i pretensje. Będziemy jeszcze rozmawiać – mówi dyrektor Przybył.




Sytuacja jest również jasna dla Józefa Dudzikowskiego, przewodniczącego związków branżowych Doliny Nidy, jednego z sygnatariuszy pakietu socjalnego: – Moje akcje niczym nie różnią się od posiadanych przez emerytów i inwestor musi je wykupić. Akcje pracownicze to akcje pracownicze, w rozumieniu ustawy innych nie ma. A w pakiecie socjalnym nie możemy wymieniać wszystkich możliwych sytuacji, tego by przecież nikt nie zatwierdził.




Zgadza się z nim Barbara Czerw, przewodnicząca Związku Zawodowego Budowlani w Nidzie Gips. – Nasi pracownicy są tak samo poszkodowani jak renciści i emeryci. Utworzyliśmy komitet, będziemy protestować – zapowiada.




Swój Komitet Protestacyjny mają też emeryci i renciści. Wszyscy oni szykują się na spotkanie z przedstawicielami Lafarge i Atlasa w Gackach 12 lutego.




Ministerstwo Skarbu, które przydzieliło akcje pracownicze Doliny Nidy, ma się w tej sprawie oficjalnie wypowiedzieć za tydzień.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com