Szaleńczy pościg policji za pijanym kierowcą
Busko: Szaleńczy pościg policji za pijanym kierowcą
W miniony czwartek, około godziny 18 na ulicach Buska rozegrał się mrożący krew w żyłach pościg za uciekającym, kompletnie pijanym kierowcą samochodu renault laguna. W aucie szaleńca był jego sześcioletni synek.
– Horror rozpoczął się na skrzyżowaniu ulic Armii Krajowej i Bohaterów Westerplatte, skąd renault uciekał w kierunku ulicy Uchnasta, przecinając główną arterię spacerową czyli Aleję Mickiewicza. Potem skręcił w ulicę Kopernika i na skrzyżowaniu tej ulicy z ulicą Waryńskiego cudem uniknął zderzenia z motorowerzystą. Dalej ulicą Waryńskiego pędził już z prędkością przekraczającą 150 km na godzinę i na takiej prędkości przeciął obwodnicę Buska czyli ulicę Witosa wymuszając pierwszeństwo przejazdu na innych samochodach, których kierowcy zdołali w porę wyhamować. Z Waryńskiego skręcił w kierunku dworca towarowego PKP. Tam porzucił swoje auto, pozostawił w nim dziecko i dalej rzucił się do ucieczki pieszo. Policjanci dopadli go jednak po półtorakilometrowym pościgu. Miał 1,5 promila alkoholu – mówi aspirant sztabowy Sławomir Kir – szef buskiej drogówki.
Zatrzymanym jest 33 letni mieszkaniec Pińczowa. Osadzono go w policyjnej izbie zatrzymań, do wytrzeźwienia.
Jak dowiedzieliśmy się został wypuszczony za poręczeniem majatkowym.



