Szkoły do zamknięcia w gminie Pińczów
Zamiar likwidacji podstawówek w Szarbkowie i Unikowie wywołał protesty części mieszkańców.
Władze gminy Pińczów mówią, że nie ma innego wyjścia. Pierwszy krok w kierunku likwidacji dwóch niewielkich szkół podstawowych – w Szarbkowie i Unikowie (gmina Pińczów) – wywołał spore protesty. Zwłaszcza mieszkańców Unikowa i radnego Marka Sarny, który stanął w obronie unikowskiej podstawówki.

W listopadzie ubiegłego roku radni przyjęli uchwałę w sprawie zamiaru likwidacji szkół. Zdecydowano tak dopiero po skalkulowaniu kosztów oraz rozmowach z mieszkańcami obydwóch wsi.
Po sąsiedzku
W Szkole Podstawowej w Unikowie uczy się obecnie 13 dzieci w klasach I-III i troje w „zerówce”. Koszt utrzymania ucznia w szkole wynosi 8.873 złote, a w oddziale „0” – 14.733 złote. Z prognoza wynika, że w przyszłym roku szkolnym uczniów byłoby tyle samo, a w następnym jeszcze mniej. Budynek szkoły jest własnością wspólnoty wiejskiej. Wybudowany i rozbudowany został w czynie społecznym.
W odległej o niecały kilometr szkole w Szarbkowie uczy się 8 uczniów, a kolejnych sześcioro dzieci uczęszcza do zerówki. Koszt utrzymania ucznia w szkole wynosi 9.108 złotych (łącznie z „0”). Z prognoz wynika, że w następnych latach dzieci byłoby więcej, ale liczba uczniów i tak zwiększyłaby się nieznacznie.
Połączenie obu szkół nie wchodzi w grę, bo rodzice z Unikowa nie chcą, aby dzieci uczyły się w Szarbkowie – i na odwrót.
Protesty Unikowa
– Rocznie na utrzymane naszej szkoły brakuje z subwencji oświatowej tylko 47 tysięcy złotych. To raptem około 4 tysiące miesięcznie. A przecież to my tę szkołę rozbudowaliśmy. Powstała nowa kotłownia, sanitariaty. Dzieci mają czysto, ciepło i są tu bezpieczne – mówi radny Marek Sarna i prezentuje kopie pism wysłanych do kuratora oświaty i wojewody.
Trzeba rozmawiać
O ile wcześniej mieszkańcy Unikowa chcieli rozmawiać z władzami, to teraz nie odebrali przesłanych pocztą zaproszeń na spotkanie, które organizowane było 16 stycznia w pińczowskiej szkole numer 1. Ratusz wysłał gimbusy do obu wsi, ale przyjechali jedynie szarbkowianie.
Władze proponują dowożenie uczniów obu szkół do Pińczowa, gdzie dzieci uczyłyby się w nieporównywalnie lepszych warunkach, z dostępem do hal sportowych, pływalni, dobrych boisk, pracowni przedmiotowych. Nauczyciele także obiecane mają zatrudnienie w pińczowskiej oświacie.
Na razie nie wiadomo jakie kroki wykonają władze Pińczowa i jak zareagują kurator oraz wojewoda. Nowocześniejszy budynek w Szarbkowie jest własnością gminy. Ma niewielką salkę gimnastyczną, której brak w Unikowie. Dzieci z obu szkół bez problemu zmieszczą się do jednego nimbusa, a do Pińczowa jest raptem około 5 kilometrów. Likwidacja obu szkół przyniosłaby spore oszczędności i szanse edukacyjne dla dzieci, którym łatwiej będzie wystartować w pińczowskich gimnazjach.
– Ludzie wolą dać dzieci razem z subwencją oświatową do szkoły w Szańcu w gminie Busko, albo do Gartatowic w gminie Kije, aniżeli do Pińczowa – mówi na koniec radny Sarna.



