Chrystus z Pińczowa
Szczeciński artysta tworzy w Pińczowie kopię dzieła Veita Stossa ( Wita Stwosza)

Pasja Dykiera.
Od kilku miesięcy pochodzący ze Szczecina rzeźbiarz Dariusz Dykier tworzy w Pińczowie kopię krucyfiksu – dzieła słynnego niemieckiego artysty Veita Stossa zwanego z Polsce Witem Stwoszem.
Dzieło Dariusza Dykiera powstaje w pracowni urządzonej w jednej z hal Państwowego Ośrodka Maszynowego przy ulicy 1 Maja, którą artysta wydzierżawił aby zrealizować największą pasję swego życia. Rzeźbiarz ma 43 lata a na zrealizowanie zamierzenia przeznaczył oszczędności wielu lat pracy.
Ogromne wyzwanie

Nie jestem artystą akademickim, mam wykształcenie techniczne a wcześniej nie rzeźbiłem tak dużych form. Wykonywałem liczne mniejsze prace, które sprzedawałem, głównie do Włoch. Zamiar wykonania kopii dzieła Wita Stwosza to coś co zawładnęło mną do konca, bez reszty i w całości. Zawiesiłem działalność swojej firmy i przeznaczam na to wszystkie oszczędności. Przybyłem do Pińczowa, wynająłem tę halę i teren obok, zamieszkałem w wynajętym domu w Bogucicach i zakupiłem blok skalny „pińczaka o wadze 33 ton. Z tego samego tworzywa wykonywał swoje dzieło Wit Stwosz.
Uważam krucyfiks z bazyliki Mariackiej w Krakowie za najwspanialsze dzieło rzeźbiarskie wszechczasów na świecie.
Nikt, nigdy w dziejach świata nie wykonał rzeczy piękniejszej niż Wit Stwosz tworząc w 1491 roku postać Chrystusa w Bazyliki Mariackiej. Uważam że jest to arcydzieło doskonałe pod każdym względem a jego autor przerósł wszystkich mistrzów dłuta zarówno okresu antyku jak i renesansu. W pewnym okresie życia zrodził się we mnie zamiar sprostania wyzwaniu i wykonania kopii tej rzeźby. Myśl ta od wielu lat stała się motorem wszystkich moich działań i temu od kilku lat poświęcam wszystko. W znacznej mierze w tej inspiracji wsparł mnie ksiądz Jerzy Cichy , który pochodzi z Krakowa a jest duszpasterzem w naszej diecezji.
Fortel
W sporządzaniu potrzebnej dokumentacji dzieła skorzystałem z pomocy mojego przyjaciela Grzegorza Piechoty , który pisał pracę doktorską na KUL w Lublinie i on wystąpił z pismem o zgodę ks. infułata Bronisława Fidelusa – archiprezbitera Bazyliki Mariackiej, na wykonanie dokumentacji fotograficznej oryginału. Pomogli specjaliści związani z krakowskim zabytkiem i w ciągu jednej nocy, przy użyciu specjalistycznego sprzętu w tym podnośników i innych urządzeń udało się wykonać ponad 250 fotografii najwyższej jakości poszczególnych detali i fragmentów dzieła.
Wszystko ręcznie.
Ogromny blok skalny przecinałem piłą ręczna i całą obróbkę tworzywa czyli pińczaka też wykonuję ręcznie. Kamienna postać Chrystusa w skali 1 :1 będzie mieć wysokość 2,52 i rozstaw ramion 2,25 m. Krzyż ma wysokość 470 cm i już zleciłem jego wykonanie w jednej z pracowni stolarskich koło Buska. Będzie wykonany z drewna jesionowego obłożonego dębem brazylijskim. Kamienna postać zespolona zostanie z drewnem czterema kotwami a całość pokryta polichromią. Farby już zamówiłem w wyspecjalizowanej firmie konserwatorskiej w Toruniu. Oczywiście cała postać będzie z jednego litego bloku „pińczaka” – mówi Dariusz Dykier.
Finał za kilka tygodni.
Rzeźba powinna być gotowa za 3 – 4 tygodnie a może nawet wcześniej. Zawiadomię was aby obiektywy waszych aparatów były pierwszymi, które uwiecznia moja pracę w jej końcowym efekcie. Wybaczcie zatem że teraz nie chcę pokazywać wam rzeźby na tym etapie jej tworzenia – argumentuje rzeźbiarz.
– To wyjątkowo spokojny, kulturalny i bardzo uprzejmy człowiek a przede wszystkim doskonały klient. Zawarliśmy umowę najmu, zapłacił z góry za pół roku, nie targując się. Teraz codziennie przyjeżdża o świcie i pracuje w odosobnieniu do późnego wieczora – mówi Jerzy Klimentowski dyrektor POM.
„Świętokradztwo” ?
Osoba szczecińskiego rzeźbiarza, jego pasja i oddanie pracy, jako żywo nasuwają bliźniacze podobieństwo z głównym bohaterem powieści Oskara Jana Tauschińskiego pt „Świętokradztwo”. Austriacki pisarz w swej słynnej powieści przedstawił pasję z jaką pięć wieków temu pewien gdański artysta tworzył krucyfiks do tamtejszej bazyliki. Bohater powieści wynajął młodego robotnika stoczni aby służył mu jako model postaci Chrystusa. W końcowej fazie swojej pracy artysta był tak dalece owładnięty pasją tworzenia, że naprawdę przybił pozującego mu człowieka do krzyża i założył mu na głowę koronę cierniową aby maksymalnie uwiarygodnić wzorzec. Męka i spływające krople krwi natchnęły rzęxbiarza tak dalece, że udało mu się stworzyć dzieło, które w swej ocenie uznał za doskonalsze, aniżeli dzieło samego Pana Boga. W szale twórczym, jak również i w zamiarze ukorzenia się przed Stwórcą za grzech „świętokradztwa” postanowił sam wymierzyć sobie karę i odciął sobie dłoń siekierą….. Wątek fabularny tej powieści, której polski przekład ukazał się w 1976 roku, niektóre polskie teatry przeniosły na deski sceniczne. Bodaj najlepszą inscenizacją był monodram reżysera i aktora Andrzeja Golejewskiego z Lublina – nagrodzony w 2005 roku podczas 32 Festiwalu Teatru Jednego Aktora we Wrocławiu.
Nie znam tej książki.
Przyznaje nie czytałem tej powieści i w moim przypadku na pewno nie dojdzie do tak drastycznego finału. Nie korzystam z modela, bo jestem w posiadaniu bodaj najlepszej i najdokładniejszej dokumentacji fotograficznej. Swoją pracę traktuję jako wielkie wyzwanie, pragnienie sprawdzenia się, wykonania czegoś, co z pozoru wydawać się może niemożliwym. Pamiętać trzeba, że wykonanie kopii każdego dzieła jest znacznie trudniejsze do zrealizowania, bo nie pozostawia autorowi żadnej dowolności. Pińczowski wapień ma wiele zalet i ma także wady. To skała osadowa, w której zdarza się, ze występują na przykład małe muszelki a pod nimi niewielkie przestrzenie próżni. Mam jednak nadzieję, ze przy zdejmowaniu kolejnych warstw – a praca jest w końcowej fazie – nie natrafię na takie niespodzianki. Zapraszam za kilka tygodni – dodaje Dariusz Dykier i zamyka drzwi w swojej pracowni.
Hala zawsze jest zamknięta podobnie jak furtka i brama wjazdowa na plac obok hali, gdzie leżą kamienne ciosy. W pracowni do regału przytwierdzona jest zmontowana z fragmentów wiernych fotografii postać ukrzyżowanego Chrystusa, wykonanego 517 lat temu przez Wita Stwosza.
**
W Bazylice Mariackiej znajdują się dwa krucyfiksy wykonane przez niemieckiego artystę epoki gotyku. Ten, który służy Dariuszowi Dykierowi jako wzór, zamówiony został przez mincerza królewskiego Henryka Slackera i zdobi ołtarz w południowej nawie świątyni. Drugi, bliźniaczo podobny jest drewniany i jest umieszczony w nawie głównej na belce tęczowej , poniżej gotyckiego sklepienia świątyni.



