Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Strzelnica w Pińczowie droższa o ponad 100 tysięcy złotych. Inwestycja zakończy się później niż planowano.

1 komentarz

Spotkania historyczne po raz VI

19 marca 2002 | , | Wyświetleń: 1 126

„Szóste spotkania historyczne”, które jak co roku odbyty się w ostatni poniedziałek lutego, przybliżyły pińczowianom wiedzę o wielkich wydarzeniach militarnych na Ponidziu. Organizatorem spotkań była Biblioteka Publiczna w Pińczowie, która zdecydowała się na wybór tematu z „wydarzeń militarnych”, ponieważ latem tego roku przypada 300 rocznica bitwy pod Kliszowem, którą historycy nie bez powodu nazywają bitwą narodów.




Kliszów jest miejscem ostatniej szarży i klęski husarii polskiej. Tematem „kliszowskim” zajęli się: prof. Marek Wagner, autor monografii o walce Szwedów z Sasami, Andrzej Dziubiński, historyk, badacz dziejów miasta i regionu. O tradycji militarnej ziemi pińczowskiej opowiadał dr Lech Stępkowski, a prof. Stefan Pastuszka przedstawił „Doświadczenia historyczne wobec wyzwań XXI wieku”. Referaty prezentowane podczas spotkań ukażą się jesienią w formie VI zeszytu historycznego.




A oto niektóre ciekawostki z referatu p. Andrzeja Dziubińskiego pt. „Ślady bitwy pod Kliszowem w tradycji” wygłoszonego na ostatnich spotkaniach historycznych, w rocznicę nadania praw miejskich Pińczowa 1428-2002.




Trupieniec – łąki i pola nad Nidą po prawej stronie szosy Kije – Motkowice. Tu wrzał krwawy bój, teren pełen był zabitych żołnierzy.




Dworek drewniany – stał na końcu Kliszowa. Tu w ciągu jednej godziny gościło aż trzech królów: August II Sas, Karol XII i Stanisław Leszczyński. Budynek ten zachował się w nienaruszonym stanie, jedynie wewnątrz dokonywano nielicznych przekształceń. 17 lipca 1702 r. August II zajął go na kwaterę sztabową. Tu też złożono liczne i zasobne bagaże królewskie. Do roku 1874 opiekował się dworkiem troskliwie dziedzic hr. Lanckoroński. Dzisiaj dwór ten nie istnieje.




Kopce-mogiły – pod lasem, niedaleko Kij w kierunku drogi ku Pińczowowi widnieją trzy kopce. Są to mogiły poległych w bitwie: 2000wojsk saskich i 500 Szwedów.




Zburzenie zamku w Pińczowie – następnego dnia po bitwie Karol XII zajął Pińczów. Przebywał tu od 20-28 VII. Zarządzono odpoczynek, leczono rannych, gromadzono żywność i furaż. Powstał tu szwedzki komisariat, pilnowany przez 3000 załogę. Łupy spod Kliszowa złożono na zamku w Pińczowie.




W tymże zamku rezydował w 1657 r., wiosną, dziadek Karola XII, w czasie potopu, Karol X Gustaw. Według Puffendorfa „oficerowie zdumieni zostali na widok bogactw zgromadzonych w pokojach zamkowych, w postaci obrazów na ścianach sal, drogich makat, świeczników szczerozłotych florenckiej roboty, chińskich wazonów, różnych figurek, statuetek, a wszystko ze złota lub kości słoniowej, roboty pierwszorzędnych artystów włoskich. Zwierciadła weneckie w szczerozłotych ramach zdobiły ściany od podłogi do sufitu. Pod zastawą stołową ze srebra i złota, uginały się stoły, a przy winie, istnej małmazyi czas mile schodził„.




Karol, odchodząc z Pińczowa by zdobyć Kraków zostawił tu swoje zdobycze. Dopiero w terminie późniejszym zostały stąd zabrane. W mieście mówiono jednak, że skarby szwedzkie zostały dobrze na zamku ukryte, a pilnować miał ich diabeł, oczywiście pochodzenia szwedzkiego.




Tak pisze pamiętnikarka XIXwieczna, Sabina z Gostkowskich Grzegorzewska, wywodząca się z pobliskiego Marzęcina: „Tradycja niesie, że zamek był rozwalony przez matkę przedostatniego margrabiego, która w napadzie umysłowej choroby, kazała go zburzyć aż do podwalin, niby dla szukania ukrytych w nim skarbów„. Uwaga: srebrne i złote pieniądze znaleziono o wiele później przy urządzaniu winnicy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com