Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Po pracy zakładali robocze ubrania i wracali do szkoły. Zakończył się projekt Fundacji PGE

1 komentarz

Wigry Suwałki 3:0 Nida Pińczów

11 października 2008 | , | Wyświetleń: 619

Passa czterech kolejnych meczów bez zwycięstwa suwalskich Wigier w końcu została przerwana. Podopieczni Zbigniewa Kaczmarka pokonali dziś na własnym boisku Ponidzie Nidę Pińczów 3:0 (1:0). Swojego 7. i 8. gola w tym sezonie zdobył Daniel Ołowniuk, a wynik ustalił kapitan suwalczan – Tomasz Bajko. Dzięki tej wygranej, „biało-niebiescy” awansowali na 8. miejsce w tabeli.



Przewaga suwalskiej drużyny nie podlegała dyskusji przez całe spotkanie. Bojowo nastawieni do meczu gospodarze atakowali od samego początku, ale brak dokładności nie pozwalał im poważnie zagrozić bramce Konrada Majcherczyka. Bramkarz gości skapitulował jednak w 20. minucie – piłkę na prawej stronie przejął Maciej Makuszewski, zagrał do Sebastiana Świerzbińskiego, który idealnie podał na 7. metr do Daniela Ołowniuka. Najlepszy strzelec Wigier dopełnił formalności, strzelając gola prawą nogą. Ten sam zawodnik miał też dobrą okazję na podwyższenie swego dorobku bramkowego 5 minut później, ale zabrakło mu szczęścia po dośrodkowaniu piłki z rzutu rożnego.


Goście nie zachwycali swoją grą, ale w 35. minucie mieli szansę na doprowadzenie do wyrównania. Norbert Górski podał na 13. metr do Sławomira Kłosia, ale ten zamiast wykończyć akcję, próbował wymusić rzut karny.


Na kilka minut przed przerwą, Wigry miały kolejną dobrą sytuację. Aktywny na prawej stronie Makuszewski przebiegł kilkadziesiąt metrów, idealnie zagrał do Świerzbińskiego, który z bliskiej odległości strzelił nad bramką.


Druga część spotkania przebiegała podobnie jak pierwsza. Piłkarze Wigier wiedzieli, że lepiej szybko strzelić drugiego gola, bo jednobramkowe prowadzenie można łatwo stracić. W 48. minucie bliski szczęścia był Kamil Lauryn, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Piotra Rybkiewicza strzelił głową obok bramki. Za chwilę rajdem lewą stroną popisał się Ołowniuk, ale jego akcja zakończył się minimalnie niecelnym strzałem z 15. metra. W 62. minucie ładną akcję przeprowadził Tomasz Bajko. Kapitan Wigier ograł na lewej stronie dwóch zawodników i ładnie wyłożył piłkę na 11. metr Ołowniukowi, który strzałem pod poprzeczkę zdobył swojego 8. gola w tym sezonie. Kibice byli już na pewno spokojni o wynik, ale czekali na kolejne bramki swoich pupili.


Trener Zbigniew Kaczmarek po raz kolejny dał szansę gry nowemu zawodnikowi – Sławomirowi Kleczkowskiemu. Niewiele brakowało, aby odwdzięczył się on bramką. W 81. minucie kolejną solową akcją popisał się Makuszewski – przebiegł z piłką przed polem karnym z prawej na lewą stronę, dośrodkował, a Kleczkowski strzałem głową nieznacznie chybił. Parę minut później po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Piotra Rybkiewicza za późno zorientował się, że piłka leci w jego kierunku i strzelił tylko obok słupka.


Gdy wszyscy czekali już na końcowy gwizdek sędziego, „biało-niebiescy” zdecydowali się na jeszcze jeden atak. Po raz kolejny Makuszewski ograł swoich rywali na prawej flance, wyłożył piłkę idealnie na 5. metr, gdzie był Tomasz Bajko, który dopełnił formalności. Dzisiejszy występ kapitana Wigier zasługuje na ogromne uznanie. Przypomnijmy, że Tomek przeżył ostatnio rodzinną tragedię, ale szybko się pozbierał i w swoim pierwszym meczu po powrocie na boisko zaliczył asystę i zdobył gola.


Środowy remis na boisku lidera i sobotnie zwycięstwo z Ponidziem powinny znacznie podbudować morale zespołu. Suwalczanie zaczynają grać w optymalnym składzie i pną się w górę tabeli. Wigry po 15. kolejce awansują przynajmniej na 9. miejsce. Miejmy nadzieję, że nasi piłkarze poprawią ten bilans za tydzień w Poniatowej, gdzie na pewno będą faworytem w konfrontacji z tamtejszą Stalą.


Wigry Suwałki – Ponidzie Nida Pińczów 3:0 (1:0)


Bramki: Ołowniuk 20′ i 62′, Bajko 90+1′.


Żółte kartki: Bajko, Ołowniuk (Wigry), Kołodziejczyk (Ponidzie).


Wigry Suwałki: Masłowski – Bucholc, Rogoziński, Niewulis, Bajko, Makuszewski, Rybkiewicz, Drągowski, Lauryn (75′ Lauryn), Świerzbiński, (46′ Kleczkowski), Ołowniuk (86′ Makarewicz).


Nida Pińczów: Majcherczyk – Myca, Głuc, Mika, Karpiński, Rabiej, (81′ Bisikiewicz), Kołodziejczyk, Ciekalski, Zaręba, Kłos, Górski.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com