Samobójstwo, wypadek czy zbrodnia? (zdjęcia)
Tragedia w starej kopalni gipsu w Leszczach koło Gacek – samochód runął z wysokiej skarpy do głębokiego zalewu.
W Leszczach, na zalewie Podkowa koło Gacek w powiecie pińczowskim, rozpoczęła się we wtorek po południu akcja poszukiwania samochodu, w którym najprawdopodobniej poniósł śmierć 46 letni mieszkaniec pobliskiej wsi.
Według ustaleń skoda runęła ubiegłej nocy z bardzo wysokiej, kilkunastometrowej skarpy, załamała cienką taflę lodu i utonęła w otchłani zalewu.
ŚLADY NA LODZIE
Policja, która otrzymała sygnał o zaginięciu mężczyzny rozpoczęła poszukiwania, rozpytywanie ewentualnych świadków a potem zabezpieczyła bardzo rozległy teren od północno-zachodniej strony zalewu Podkowa. Ekipy ratowników straży pożarnej przystąpiły we wtorek po południu do bardzo trudnej akcji ratowniczo-poszukiwawczej.
– Nie mamy całkowitej pewności. Mamy jednak ślady wskazujące niezbicie, że auto marki skoda runęło z tego urwiska. Na brzegu skarpy znalezione zostało jedno nadkole, a na tafli lodowej pozostała osłona przeciwsłoneczna z przedniej szyby auta takiej marki. Poza tym wyłom w tafli lodowej wskazuje na to, że mógł go zrobić spadający z dużej wysokości samochód – powiedział nam młodszy inspektor Arkadiusz Jończyk – zastępca komendanta powiatowego policji w Pińczowie.
CZEKALI NA NURKÓW
– Prowadzimy akcję poszukiwawczą, która jest niezmiernie trudna ze względu na warunki terenowe i atmosferyczne. Udało się opuścić na lód ponton z ratownikami w znacznej odległości od miejsca domniemanego upadku auta. Czekamy na przyjazd ekipy płetwonurków z Sandomierza. Mamy specjalistyczny sprzęt oświetleniowy, ale na razie ratownicy usiłują wyrąbać w lodzie kanał, aby ekipom płetwonurków łatwiej było dotrzeć w miejsce zatonięcia auta. Znajduje się ono tuż pod kilkunastometrowym urwiskiem – stwierdził młodszy brygadier Władysław Węgrzynowicz – komendant powiatowy PSSP w Pińczowie. Nie wiadomo jak długo potrwa akcja.
NIEBEZPIECZNE MIEJSCE
Zalew Podkowa jest największym z trzech akwenów utworzonych ponad 20 lat temu na terenie nieczynnej kopalni gipsu ówczesnych zakładów Przemysłu Gipsowego Dolina Nidy w Gackach. Rozbieżne są oceny na temat głębokości zalewu w tym miejscu. Zdaniem wielu wędkarzy w tym miejscu głębokość zalewu wynosi grubo ponad 20 metrów. Strażacy uważają, że jest to jedynie ponad 10 metrów, ale w ostatnich latach poziom lustra wody w zalewie podniósł się o około 4 – 5 metrów. Na dnie zalegają szyny, stary zdezelowany sprzęt górniczy i różne żelastwo.
WIELE PYTAŃ
– Pracujemy razem z ekipami straży pożarnej i musimy przedsięwziąć wszystkie środki ostrożności, aby żadnemu z ratowników a przede wszystkim płetwonurkom nic się nie stało. Po wydobyciu skody i ewentualnym znalezieniu zwłok rozpoczniemy dochodzenie, które ułatwi dokładne poznanie przyczyn i pozostałych okoliczności tego zdarzenia – dodaje młodszy inspektor Arkadiusz Jończyk.
Z odpowiedzią na wiele pytań trzeba będzie zatem poczekać do całkowitego zakończenia akcji poszukiwawczej i dochodzenia.
Zdjęcia z akcji [Zobacz]



