Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Po pracy zakładali robocze ubrania i wracali do szkoły. Zakończył się projekt Fundacji PGE

1 komentarz

W powiecie pińczowskim powstał kolejny ośrodek nauki jazdy i rekreacji

7 lipca 2010 | , | Wyświetleń: 592

Na konie do Skowronna Dolnego. W powiecie pińczowskim powstał trzeci obok Stadniny Michałów i pińczowskiego klubu Jeździeckiego Ponidzie Antoniego Chmielarskiego – ośrodek nauki jazdy konnej i rekreacji w siodle. Mowa o stajni Bernarda Żeromińskiego w Skowronnie Dolnym.

Ujeżdżalnia, padoki, tor przeszkód, stajnie i możliwość korzystania z lekcji nauki jazdy w siodle oraz wycieczek po terenie na końskim grzbiecie, mieszczą się w gospodarstwie oddalonym o blisko kilometr od wsi Skowronno Dolne. To z pewnością jeden z piękniejszych zakątków Ponidzia, bo od wschodu, południa i zachodu otaczają go nadnidziańskie łąki, a od północy pasmo wzniesień Garbu Pińczowskiego. W Skowronnie, naprzeciw budynku remizy straży pożarnej, trzeba skręcić w lewo i po kilometrze jesteśmy w stajni Bernarda Żeromińskiego, bo taka nazwa widnieje na czaprakach pod końskimi siodłami.

SYN I OJCIEC

Bernarda – instruktora jeździectwa wspiera ojciec – Paweł Żeromiński, znakomity fachowiec w branży, związany z jeździectwem od prawie pół wieku.

– Ojciec zaczynał swoją przygodę z jeździectwem w klubie w Michałowie, a jego pierwszym trenerem był legendarny Stanisław Pastuch. Potem tata pracował w Państwowych Torach Wyścigów Konnych, a gdy powołano go do wojska, to trafił do Centralnego Wojskowego Klubu Sportowego Legia w Warszawie. Potem pracował z Ludowym Klubie Jeździeckim Ponidzie, a następnie przez 20 lat prowadził własną szkółkę jeździecką. Moja przygoda z jeździectwem właśnie zaczęła się po okiem ojca i nie ukrywam, że był on dla mnie kopalnią wiedzy o sztuce jazdy konnej, także w zakresie jeździectwa sportowego czy skoków. Teraz pomaga mi w prowadzeniu stajni i szkoleniu adeptów tego sportu lub raczej rekreacji – mówi Bernard Żeromiński. Przypomnieć wypada, że przed wielu laty swoje wielkie umiejętności jeździeckie doskonalił pod okiem Pawła Żeromińskiego poseł Konstanty Miodowicz, ale i trudną do zliczenia liczba pasjonatów jazdy wierzchem. – Było tych uczniów około pięciu tysięcy – dodaje z uśmiechem senior Paweł Żeromiński.

KONIE

Stajni w Skowronnie nie można porównywać z Michałowem, bo jest tu jedynie 6 koni i są to wierzchowce rasy małopolskiej, w tym jedna klacz Eskada z dolewem krwi holsztyńskiej. Konie są maści siwej, a prym obok Eskady wiodą klacze – Szumka i Reszka. Poza tym w boksach są młode klacze Enigma i Eskapada – wnuczki ogiera o imieniu Abdullah, który szczycił się srebrnym medalem olimpijskim w Los Angeles.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com