Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Raport o stanie Powiatu Pińczowskiego za 2025 rok. Mieszkańcy mogą zabrać głos w debacie.

0 komentarzy

100 latek z Kozubowa świętował swój Jubileusz

7 stycznia 2013 | , | Wyświetleń: 840

7 stycznia w Kozubowie pan Julian Szabla świętował swoje 100. urodziny.


 




Rodowity Kielczanin, od 30 lat mieszkający w Kozubowie przyjmował w swoim domu życzenia kolejnych 100 lat w zdrowiu. Toast za pomyślność Pana Juliana wznieśli burmistrz Pińczowa Włodzimierz Badurak, sekretarz gminy Marcin Kozłowski, kierownik USC Jerzy Lechowski, sołtys Kozubowa Aneta Drabik,  przedstawiciele ZUS-u i Pomocy Społecznej oraz grono najbliższych znajomych.


Pan Julian pomimo ciężkiego losu jakiego doświadczył, dzisiaj ma się dobrze. Jest samodzielny, jeździ do Kielc na zakupy i w sprawach urzędowych.
Urodził się w Kielcach. W 1941 roku został aresztowany przez hitlerowców i wywieziony do obozu zagłady w Auschwiz Birkenau. Przeżył, bo był murarzem. Wraz z innymi więźniami będącymi w podobnej sytuacji budował obiekty obozowe. Był naocznym świadkiem, jak błogosławiony ojciec Maksymilian Maria Kolbe dobrowolnie wybrał śmierć głodową, ratując skazanego współwięźnia Franciszka Gajowniczka. Do dnia dzisiejszego na jego ręce widnieje wytatuowany przez Niemców numer obozowy – 19077 – jak mówi o nim pan Julian to pamiątka do samej śmierci.
Po wyzwoleniu obozu trafił do obozu przejściowego nadzorowanego przez żołnierzy amerykańskich. Później wraz z nimi wyjechał za ocean i osiadł na stałe w Kanadzie, gdzie był farmerem oraz pracował przy budowie domów. Do kraju powrócił w wieku 70 lat, bo jak mówi, o Polsce myślał zawsze.
Zamieszkał we wsi rodzinnej swojej matki – w Bugaju, ale potem wykupił starą chałupę w Kozubowie, gdzie osiadł i mieszka do dzisiaj. W kolejnych latach wybudował sobie, jak podkreśla, własnoręcznie  dom. W nim mieszka. Jego receptą na długowieczność jest praca i jeszcze raz praca oraz unikanie stresów. W swoim domu nie ma telewizora – z czym, jak sam dodaje, jest mu dobrze. Czasami czyta gazety.  Oceniając swoje samopoczucie podkreśla, że dopóki ręce i nogi są sprawne i człowiek jest w miarę samodzielny, to nie ma na co narzekać – jest dobrze.




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com