Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Rowerzyści rozpoczną wakacje na trasach Powiatu Pińczowskiego.

0 komentarzy

Akcja poszukiwawczo – ratownicza na zalewie Pińczowskim

5 czerwca 2015 | , | Wyświetleń: 925

„Akcja poszukiwawczo – ratownicza na zalewie Pińczowskim”


Ile kosztuje „żart” i jakie niesie ze sobą konsekwencje?
To pytanie można postawić po akcji poszukiwawczo–ratowniczej, która miała miejsce na zalewie pińczowskim w dniu 29 maja 2015 r.
Około godziny 11:10, powiatowe stanowisko kierowania KP PSP w Pińczowie otrzymało informację od dyżurnego policji o możliwości przebywania pod wodą osoby poszkodowanej na terenie zalewu Pińczowskiego.


Na miejsce zdarzenia niezwłocznie przybył zastęp strażaków PSP z Pińczowa, który stwierdził, iż około 2m od brzegu w zalewie znajduje się rower, a będący na miejscu zdarzenia policjanci stwierdzili przesłanki mogące twierdzić, że w wodach zalewu może przebywać człowiek. Strażacy mając świadomość, że w zimnej wodzie człowiekowi nawet po dwóch godz. przebywania w niej, mogą zostać wrócone funkcje życiowe, przystąpili do akcji ratowniczej.


W działaniach w początkowej fazie użyto m. in. łodzi, pontonów oraz sprzętu do przeszukiwania dna zalewu, oraz zadysponowano grupę wodno – nurkową z JRG Sandomierz z sonarem skanującym do poszukiwań podwodnych. W oczekiwaniu na przybycie sprzętu z Sandomierza, strażacy w sposób ciągły przeszukiwali wyznaczony obszar zalewu, w tym przy użyciu sonaru skanującego użyczonego przez Klub Wodny „Kon-Tiki”.


Poszukiwania prowadzone były przez prawie 7 godzin, a przy pomocy specjalistycznego sprzętu wykluczono możliwość przebywania pod wodą ciał ludzkich. Około godziny 18 funkcjonariusze policji potwierdzili, iż porzucony rower został skradziony  i odnaleziono jego właściciela.


W akcji zaangażowanych było 5 zastępów PSP oraz OSP, funkcjonariusze policji oraz specjalistyczny sprzęt z JRG Sandomierz wraz z niezbędną obsługą funkcjonariuszy PSP.
Akcją ratowniczą dowodził z-ca Komendanta Powiatowego PSP w Pińczowie bryg. Wojciech Bucki oraz z-ca d-cy JRG w Pińczowie mł. kpt. Mateusz Tarka.


Omawiane zdarzenie ukazuje jak ludzka nieodpowiedzialność oraz być może nieświadomość skutków swoich czynów, może prowadzić do zaangażowania sił i środków podmiotów Krajowego Systemu Ratowniczo – Gaśniczego, które biorąc udział w omawianym zdarzeniu, mogą być niezbędne w ratowaniu życia ludzkiego tam, gdzie ono faktycznie jest zagrożone.


Należy zwrócić uwagę, iż każda sekunda dłużej przebywania człowieka pod wodą jest na wagę życia lub śmierci, a specjalistyczny sprzęt użyty do ww. działań oraz jego operatorzy, mogli w tym czasie być potrzebni by tych sekund było jak najmniej.


Tak więc, ile kosztuje taki „żart”? Obyśmy mieli świadomość, że może kosztować czyjeś życie.





Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com