Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Strzelnica w Pińczowie droższa o ponad 100 tysięcy złotych. Inwestycja zakończy się później niż planowano.

1 komentarz

Miliony były, hali nie ma. Kozubów wciąż czeka na sportowe zaplecze.

11 czerwca 2026 | Marcin Biały, pinczow.com | Wyświetleń: 213

Ponad dwa miliony złotych dofinansowania, szansa na nowoczesny obiekt sportowy i ambitne plany poprawy warunków nauki wychowania fizycznego. Wszystko wskazywało na to, że przy szkole w Kozubowie powstanie długo oczekiwana hala sportowa. Dziś wiadomo już jednak, że inwestycja nie została zrealizowana, a przyznane środki przepadły.

Jak poinformowało w czwartek Radio Kielce, Gmina Pińczów nie wykorzystała promesy przyznanej w ramach rządowego programu Olimpia. Powód? Ten sam, który od kilku lat przewija się przy wielu inwestycjach samorządowych w całym kraju, czyli rosnące koszty realizacji i oferty wykonawców znacznie przekraczające możliwości budżetowe. Na papierze wszystko wyglądało obiecująco. Program miał pomóc mniejszym miejscowościom w budowie nowoczesnej infrastruktury sportowej, a uczniowie z Kozubowa mieli wreszcie zyskać warunki do zajęć wychowania fizycznego odpowiadające współczesnym standardom. Rzeczywistość okazała się jednak bardziej wymagająca.

Jak wyjaśniała na antenie Radia Kielce zastępca burmistrza Pińczowa Beata Kita, gmina zabezpieczyła na realizację zadania ponad 3,1 mln zł. Tymczasem najkorzystniejsza oferta złożona w postępowaniu przetargowym przekroczyła 7 mln zł. Różnica była na tyle duża, że znalezienie dodatkowych środków stało się praktycznie niemożliwe. To sytuacja, która może budzić pewien paradoks. Z jednej strony samorządy zabiegają o zewnętrzne fundusze, z drugiej, nawet ich pozyskanie nie gwarantuje realizacji inwestycji. Czasami okazuje się, że rynek budowlany wycenia przedsięwzięcie znacznie wyżej, niż zakładano podczas przygotowywania programu. W efekcie pieniądze są przyznane, potrzeby pozostają aktualne, a budowa nie rusza.

Nie oznacza to jednak końca marzeń o hali sportowej w Kozubowie. Władze Pińczowa deklarują, że nie rezygnują z przedsięwzięcia. Obecnie przygotowywana jest kompletna dokumentacja projektowa nowego obiektu, który ma powstać bezpośrednio przy szkole. To krok, który może okazać się kluczowy przy staraniach o kolejne źródła finansowania. Trudno bowiem kwestionować potrzebę takiej inwestycji. Dla mieszkańców dużych miast sala gimnastyczna jest czymś oczywistym. W wielu mniejszych miejscowościach wciąż pozostaje jednak dobrem, o które trzeba walczyć latami. Tymczasem to właśnie tam sport szkolny często pełni szczególnie ważną rolę nie tylko edukacyjną, ale również społeczną i integracyjną.

Przed Kozubowem kolejny etap oczekiwania. Jeśli dokumentacja zostanie ukończona zgodnie z planem i uda się zdobyć nowe dofinansowanie, temat budowy hali może powrócić z nową energią. Na razie pozostaje jednak świadomość, że ponad dwa miliony złotych, które mogły pomóc w realizacji inwestycji, nie przełożyły się na wbicie pierwszej łopaty.

2 odpowiedzi do “Miliony były, hali nie ma. Kozubów wciąż czeka na sportowe zaplecze.”

  1. Grzegorz pisze:

    Drodzy mieszkańcy Kozubowa. Musicie uzbroić się w cierpliwość i poczekać do następnej kampanii wyborczej.

  2. Henk pisze:

    Tak,tak.Nowy-stary burmistrz znów powie, że doświadczenie i energia od pierwszego dnia.Pytanie: doświadczenie w czym?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com