Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Portal internetowy pinczow.com zachowuje apolityczność, pozostając niezależnym od wszelkich ugrupowań politycznych oraz nie manifestując żadnych sympatii wobec nich. Na naszym portalu mogą reklamować się wszystkie ugrupowania polityczne - w tej sprawie skontaktuj się z nami pod adresem reklama@pinczow.com

#SuperDzielnicowy 2026!

0 komentarzy

Wrażenia ze zjazdu

1 października 2001 | , | Wyświetleń: 1 122

Oficjalnie


Zakończyły się te wspaniałe dni, kiedy to mogli się spotkać znajomi sprzed lat – może i ty byłaś, byłeś wśród nich, może spotkałaś miłość z lat szkolnych, może…




Zjazd z okazji 450-lecia pińczowskiego gimnazjum można uznać za sukces. Dlaczego ? Myślę, że z kilku powodów. Pierwszy to taki, że pojawiło sie naprawdę wiele osób (ponad 500) w tym kilkoro znamienitych gości na czele z JM Rektorem Uniwersystetu Jagiellońskiego prof. dr hab. Franciszek Ziejka. Pojawił się również JM Rektor Akademii Świętokrzyskiej oraz przedstawiciele marszałka województwa oraz wojewody. Za znamienitego gościa można też uznać najstarszego absolwenta naszego LO, który maturę pisał w 1935 roku !!! Na ręce dyrektora LO, Eugeniusza Bogacza złożono wiele prezentów w tym m.in. srebrny medal UJ (jedno z wyższych wyróżnień przyznawanych przez władze Uniwersytetu) oraz unikalny Poczet Rektorów UJ. Na zjeździe pojawili się również włodarze miasta i powiatu.




Zjazd rozpoczął się mszą św. w kościele parafialnym, po której nastąpiło odsłonięcie pamiątkowe płyty przy pińczowskim rynku. Następnie wszyscy przemaszerowali pod budynek LO, gdzie nastąpiło odsłonięcie kolejnej tablicy. Po tym nastał czas na uroczystą akademię na sali gimnastycznej. Zaczęło sie od wprowadzenia sztandaru i oficjalnego otwarcia.




Po przemówieniu dyrektora LO każdy z obecnych mógł powiedzieć kilka słów. Nasi mówcy starali się powiedzieć kilka słów o roli jaką odegrała pińczowska szkoła, przedstawiciele uczniów (w tym i najstarszy absolwent) opowiedzieli kilka ciekawych historyjek z życia szkolnego. A po wszelkich przemówieniach nastąpił czas na część artystyczną. Wspaniale przygotowana inscenizacja kilku scen z ówczesnego życia pozwoliła wrócić do tamtych czasów. Tu gratulację należą się osobom, które przygotowały ten program, zarówno uczniom jak i nauczycielkom.




Następnie wszyscy rozeszli się do klas, gdzie miały się spotkać poszczególne roczniki. Tam można było się wreszcei spotkać jeśli ktoś jeszcze się nie odnalazł. Późniejsze inicjatywy to juz tylko pomysły poszczególnych grup. Część z nich postanowiła wybrać się na spacer, inni usiedli w restauracjach przy piwie, winie czy wodzie mineralnej.




Kolejny etap to do wyboru – albo ognisko albo bal. Na ten pierwszy było przewidziane 140 miejsc. Reszta osób musiała się zadowolić wieczornym ogniskiem, które jednak wcale nie było gorsze niż bal. Zabawy trwały do samego rana i chyba wszyscy wyśmienicie się bawili. Nad ranem można było jeszcze spotkać się ze znajomymi, a o 14:00 planowane było zakończenie zjazdu.




Tak oto dobiegła końca wielka impreza. Zapewne nie pierwsza tego typu i nie ostatnia, ale jednak jakaś szczególna – w końcu nie każdy może obchodzić 450 lat !




Mniej oficjalnie


A teraz troszkę z innego punktu widzenia – mojego punktu, czyli absolwenta rocznik maturalny 1998 (tak to nie jest pomyłka). Jak się okazało byłem razem z dwoma kolegami najmłodszymi uczestnikami zjazdu. Dla przypomnienia najstarszy był wspaniale trzymający się pan w średnim wieku (matura 1935). Było to trochę dziwne widzieć, jak wokoło były same starsze osoby (w tym najwięcej rocznika maturalnego ’71 i ’73), ale jednocześnie czuło się że to jest wielka impreza.




No niestety to, że byliśmy najmłodsi i było nas tak mało spowodowało, że nie do końca udało nam się dobrze bawić. Ale jednak nie żałuję tego że wybrałem się na zjazd – wreszcie mogłem poznać kilka osób, które do tej pory znałem tylko przez Internet (pozdrawiam Wieśka i pana Andrzeja oraz Alę). Poza tym dobrze było zobaczyć nauczycieli, ludzi z Pińczowa, którzy kończyli tą samą szkołe co i jak oraz wielu ciekawych gości. Do tego można było zobaczyć różnego rodzaju księgi pamiątkowe, zarówno różnych roczników jak i księgi szkolne czy sportowe. A zebrało się tego dużo. Uśmiechałem się jak widziałęm siebie na tych zdjęciach – mogłem wtedy pomyśleć, że mimo tego że nie tak dawno kończyłem szkołe to jakoś mogłem się wpisać do jej historii.




Ogólnie uważam, że zjazd był raczej dobrze przygotowany, bardzo miłe były pamiątki m.in. księga pamiątkowa czy tez wizytownik z okolicznościowym nadrukiem. Brakowało mi tam np. koszulki z takim nadrukiem – byłoby miło pokazać z jakiej ciekawej szkoły się wywodzę. Myślę, że osoby, które spotkały się po raz pierwszy od dłuższego czasu są równie zadowolone.




Na koniec


Pozostaje nam tylko życzyć kolejnych takich ciekawych spotkań towarzyskich. Być może nawet spotkania na 500-lecie LO !




A jeśli chodzi o zdjęcia to mamy zrobione ponad 150 zdjęć, ale musimy mieć chwilę czasu, żeby je uporządkować i wrzucić na stronę. Także prosimy o cierpliwość i jednocześnie czekamy na wasze zdjęcia – jeśli się zgodzicie to je opublikujemy, żeby i inni widzieli jak dobrze się bawiliście.




Może i wy macie jakieś swoje komentarze i chcielibyście je zamieścić na naszej stronie. Byłoby nam bardzo miło – jeśli macie chęć to albo wpiszcie tu komentarz, albo podeślijcie nam cały tekst a my go zamieścimy w odpowiednim miejscu.




Co tu więcej dodać – chyba nic – czekamy na wasze komentarze !!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com