Słaba runda w wykonaniu piłkarzy Nidy
Podobnie jak w roku ubiegłym, piłkarze Nidy Pińczów rundy jesiennej nie mogą zaliczyć do udanej. Pińczowianie w rozegranych dotychczas 17. ligowych meczach zgromadzili zaledwie 13. punktów. W ostatnim meczu kończącym rundę jesienną, nasz zespół przegrał na wyjeździe z Łysicą Bodzentyn 4:1.
Łysica Bodzentyn – Nida Pińczów 4:1 (2:0)
Mateusz Kołodziejski 1 (K), Szymon Michta 40, Mirosław Kalista 81, Kalista 85 – Łukasz Mika 56 (K)
Nida: Nawrot – Ciacia, Karasek, Łuszcz, Dudzik – Mika, Gajda, Krzak, Skowera – Nogacki (75. Gałęziowski), Pawłowski (46. Kempkiewicz).
Mecz fatalnie rozpoczął się dla podopiecznych Cezarego Ruszkowskiego. Już w pierwszej minucie skutecznie rzut karny dla gospodarzy wykorzystał Mateusz Kołodziejski. Na 2:0 w 40. minucie podwyższył Szymon Michta.
W 11. minucie drugiej połowy, arbiter główny Mateusz Kowalski po raz drugi w tym meczu wskazał na 11. metr. Tym razem dla drużyny Nidy. Skutecznym egzekutorem okazał się kaptan pińczowian – Łukasz Mika. Bramka kontaktowa dała nadzieje na korzystny wynik. Jednak dwie bramki w końcówce meczu Mirosława Kalisty nie pozostawiły złudzeń, kto tego dnia zasłużył na 3 punkty.
Była to ósma porażka z rzędu żółto – niebieskich i z dorobkiem 13. punktów znajdują się na 15. miejscu w ligowej tabeli. Piłkarze z Pińczowa w tym roku rozegrają jeszcze jedno oficjalne spotkanie. 19 listopada na Stadionie Miejskim w Pińczowie, Nida podejmować będzie Moravię Morawica w ramach V rundy Pucharu Polski na szczeblu okręgowym. Początek meczu godzina 12.30.







9 odpowiedzi do “Słaba runda w wykonaniu piłkarzy Nidy”
Nida grać ! Kur** mać !
Brawo chlopcy!!! Tak trzymac
Czekamy na walne zebranie. Nikt za darmo nie będzie grał, a mamienie młodych stypendiami i marnymi groszami to absurd.
rozumie, że startujesz?
Przykra ta sytuacja tak zasłużonego klubu.Na pewno to wynik obiektywych uwarunkowań, ale również postawy osób blisko związanych z tym klubem. Czy Pan Rechowicz jest w stanie coś zmienić? Myślę, że nie! Ale mogę się mylić…Dramat Nidy…
Mało jest ludzi w Pińczowie? Na pewno musi być to ktoś młody z wizją i ambicją. Jeśli nawet p.Rechowicz wyrazi chęć walki o klub to myślę, że wielu kibiców i działaczy oraz piłkarzy pójdzie za nim.
Czas Karcza i Boniszewskiego się skończył, dajcie szansę innym. Gorzej już być nie może..
DO MINISTRA!!
Z twoich komentarzy wynika że nie jesteś bardzo zorientowany co się dzieje w klubie ,p Boniszewski nie jest zaangażowany w klubie od kilku lat i nie łącz tego człowieka z pracą w klubie.
Na przyszłość MINISTRZE sprawdź swoją wiedze za czym coś napiszesz
No najwidoczniej mało bo płaczków co wybory jest wielu a jak przychodziło co do czego to na palcach jednej ręki policzyć można było głosujących a kandydatów poza obecnym prezesem 0.
Nic dodać – i ująć też nie ma z czego – UPADEK – Nie przypadek – niestety.