Chuligani zniszczyli znaki w gm. Złota
Kolejny raz chuligani zniszczyli wszystkie znaki drogowe na drodze w gminie Złota. – Przez głupotę takich ludzi może dojść do tragedii. To gorsze niż pijani kierowcy – komentuje Jan Kowalski, komendant policji w Pińczowie.
W ostatni weekend policjanci zatrzymali dwóch nieletnich, którzy wracając z dyskoteki zniszczyli wszystkie znaki ostrzegawcze na drodze między Nieprowicami a Niegosławicami w gminie Złota. Wyrywali je, zaginali, w jednym wykręcili nawet rurkę i rzucili na jezdnię. Okazało się, że to ich gościnne występy – jeden pochodzi z Sosnowca, drugi z Krakowa.
– To czysty bandytyzm. Zanim zareagują służby i przywrócą znaki, może być już za późno. Miejscowi dobrze znają tę trasę, ale dla przyjezdnych może się to skończyć wypadkiem – mówi komendant Kowalski.
To nie pierwszy taki przypadek w okolicach Pińczowa. Miesiąc temu sześciu chuliganów zniszczyło wszystkie znaki od Nieprowic aż do Gacek. Mają za to sprawę w sądzie. Za takie przestępstwo grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia i naprawienie szkody.
– Liczę, że kara będzie surowa i sąd weźmie pod uwagę nie tylko zniszczenie mienia, ale i spowodowanie zagrożenia na drodze – mówi komendant.



