Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Wojniak w ratuszu, Dziadek w radzie. Przed radnymi ważna sesja i debata o stanie powiatu.

0 komentarzy

Cztery zadania za 25 milionów

7 lutego 2005 | , | Wyświetleń: 607

W latach 2005-2008 gmina Pińczów chce wydać na inwestycje 25 milionów złotych. Szczegółowy podział wydatków zapisany jest w wieloletnim planie inwestycyjnym gminy. Strategię tę Rada Miejska zaakceptowała na piątkowej sesji.


Celem dokumentu jest „potrzeba uporządkowania i racjonalizacji decyzji co do kierunków i rodzajów inwestycji planowanych w gminie” – czytamy w jego uzasadnieniu. Problem w tym, że liczące kilkanaście stron opracowanie zawiera w sobie niewiele treści. Dokładniej – cztery zadania, o których mówi się od bardzo dawna. Pierwsze – gospodarka wodno-ściekowa. Tutaj mieści się budowa wodociągów i kanalizacji. Do roku 2008 gmina Pińczów chce wydać na ten cel 7,7 miliona złotych. W kwocie tej 4,4 miliona złotych to pieniądze z zewnątrz. Pozostałe środki mają pochodzić z kasy miejskiej. Jeśli wierzyć strategii, inwestycja ta – rzecz dotyczy czterech wodociągów i kanalizacji jednej wsi – ma być zakończona w 2006 roku. Co dalej, bo przecież w gminie Pińczów wodociągów nie ma połowa z czterdziestu sołectw, nie wiadomo. Wieloletni plan urywa się na 2006 roku.
Drugie zadanie to informatyzacja Urzędu Miejskiego, czyli kolejny rok kupowania komputerów. Doposażenie urzędu ma kosztować 100 tysięcy złotych. Źródło finansowania – wyłącznie kasa miejska.
Zadanie trzecie to inwestycje w „edukację, sport i rekreację”. Mieszczą się tutaj budowa hali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 1 w Pińczowie, budowa kompleksu odkrytych basenów w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji (nad zalewem – przyp. red.) oraz dokończenie budowy krytej pływalni. Szacunkowy koszt tych inwestycji to 16,4 miliona złotych, z czego 3 miliony złotych ma dać miasto. Reszta to pieniądze unijne.
I ostatnie, czwarte zadanie – drogi. Wieloletni plan zakłada, iż na ten cel zostanie przeznaczonych 735 tysięcy złotych, wszystko z kasy miejskiej. Jeśli chodzi o zaplanowane inwestycje, są to ulice Łąkowa i Reduty Mławskiej. Tyle tylko, że ich budowa jest przewidziana dopiero w 2008 roku.
Tymczasem podczas piątkowej sesji wiceburmistrz Jan Bębenek zapewniał radę, że drogi też będą robione. Istotą bowiem unijnych pieniędzy jest, iż samorządy uzyskują je na zasadzie refundacji. Najpierw same płacą za inwestycje, a dopiero po ich zakończeniu są im zwracane pieniądze. Wieloletni plan zakłada, że w ponad 70 procentach, na najwyższym możliwym do uzyskania poziomie refundacji. I właśnie te zwracane sukcesywnie pieniądze mają być ponownie inwestowane, między innymi w drogi. W które – nie wiadomo, bo oprócz dwóch ulic w Pińczowie, które wymienia wieloletni plan, innych pomysłów nie ma.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com