Dawny Pińczów na filmie
Z wielkim trudem dźwigano z wojennych ruin piękny ongiś Pińczów, zawdzięczający prawa miejskie Władysławowi Jagielle. Ale udało się mu przywrócić dawny blask. Jest dziś znowu ozdobą Kielecczyzny.
Film dostępny na stronie kronika.rp.pl – kliknij tutaj
Uroda miasta nie przesłania jego problemów. Zachorować w Pińczowie – nie daj Boże. Szpital może przyjąć tylko 60 pacjentów, a i to w warunkach, delikatnie mówiąc, spartańskich. Stary poklasztorny budynek nie daje szansy ani na generalny remont, ani na rozbudowę. Trzeba postawić nowy szpital, a gotówki w miejskiej kasie na lekarstwo. Ledwie starczy na pawilon.
Powojenne osiedla budowano z głową, nie zapominając o sklepach, punktach usługowych i przedszkolach. Ale tempo nigdy nie było tu rekordowe. I dziś czeka się na mieszkanie 14 lat. Spółdzielnia ledwie dyszy, a więc nadzieja w jednorodzinnych domkach. Działki wydzielono, dopełniono formalności i ruszyły małe budowy.
A życie znowu nacisnęło hamulec. Brakuje materiałów, i to tu – w Pińczowie, od wieków słynącym z kamieniołomów. Miejscowemu zakładowi nie opłaca się jednak obróbka niemal plastycznego kamienia. Lepiej kalkuluje się szlifowanie sprowadzanych marmurów. Paradoks reformy? Ba, żeby tylko ten jeden.
I dziwią się pińczowianie, jak z opłacalnością radzili sobie ich przodkowie, stawiając prawie całe miasto z okolicznych kamieni. Pewnie wspomagała ich wiedza i szacunek dla nauki. Pierwsze w Polsce humanistyczne gimnazjum powstało tu w 1551 roku, a tradycje podtrzymuje Kołłątajowskie Liceum. Towarzyszy mu rzeczywiście wspaniała, oddana w ubiegłym roku publiczna biblioteka. Brakuje tylko nowej podstawowej szkoły.
Żyje się tu spokojnie, choć uciążliwości i codzienne kłopoty irytują jak wszędzie. Pińczowianie zawsze skłaniali się ku samodzielności i chęci robienia wszystkiego po swojemu. Liczą, że znowu będzie to możliwe, a ich radni, mając większe kompetencje, porządzą tak, jak chce dziesięciotysięczna społeczność. Wybrali 65 radnych. Na pewno nie zostawią ich sam na sam z pińczowskimi problemami.



