Groby dziedziców Pińczowa
Doroczne święto Wszystkich Świętych jest między innymi okazją przypomnienia dawnych zmarłych właścicieli Pińczowa, zarówno z rodów już wymarłych (Oleśniccy, Myszkowscy), jak też obecnie żyjących (Wielopolscy). Pozostała po nich nie tylko pamięć, ale też wiele materialnych śladów minionej przeszłości: krypty rodzinne i kaplice, nagrobki i tablice epitafijne oraz dzieła plastyczne (rzeźby, portrety) pokazujące zgasłe znakomitości. I wreszcie groby: na Świętym Krzyżu, w Krakowie (w trzech miejscach), Gnieźnie, Poznaniu, Pińczowie (u paulinów i u reformatów), Szańcu, Grodźcu (obecnie dzielnica Będzina), Młodzawach Małych, Chrobrzu, Berlinie i Paryżu.
Od średniowiecza Oleśniccy chowali się w klasztorze benedyktynów na Świętym Krzyżu.

Klasztor Świętego Krzyża. Widać kościół i kaplicę Oleśnickich w środku. Obraz namalował Józef Szermentowski w XIX wieku.
Tu też pogrzebano rodziców kardynała Zbigniewa Oleśnickiego – rycerza Jana i Dobrochnę. On zaś sam spoczął w katedrze wawelskiej w środku prezbiterium pod płytą mosiężną wykonaną na jego własne zamówienie, wmurowaną w posadzkę. Pod koniec XIX wieku, ten wybitny mąż stanu został uczczony potężną tablicą pamiątkową, odlaną w Wiedniu przez Kaspera Klemensa Zumbusch.

Kardynał Oleśnicki (tablica pamiątkowa w katedrze wawelskiej)
Dziedzicem Pińczowa był też Zbigniew Oleśnicki młodszy (zm. 1493), stryj kardynała, arcybiskup gnieźnieński. Jego postać unieśmiertelnił Wit Stwosz, w dodatku potrójnie: na płycie nagrobnej w katedrze gnieźnieńskiej, potem na sarkofagu króla Kazimierza Jagiellończyka w katedrze wawelskiej i następnie w Ołtarzu Mariackim w Krakowie.
Ołtarz Mariacki w Krakowie Kwatera środkowa: Jezus naucza w świątyni. Podobizna prymasa Zbigniewa Oleśnickiego (u góry, po prawej).
Ostatni dziedzice Oleśniccy chowali się w Pińczowie, w kościele paulinów zamienionym w świątynię protestancką. Z tej budowli został podziemny cmentarz, gdzie m. in. leżał Mikołaj Oleśnicki i jego żona Zofia z Szafrańców, wnuczka Zygmunta Starego. Krypta jest zamknięta na amen, z zewnątrz można zobaczyć w murze tylko dyskretny wywietrznik.
Przy krakowskim kościele dominikanów znajduje się okazała kaplica rodziny Myszkowskich pod wezwaniem św. Dominika. Wystawiono ją w latach 1603-1614 z fundacji ordynata Zygmunta Myszkowskiego i jego brata Aleksandra, a budowali ją pińczowscy kamieniarze z kręgu Santi Gucciego.

Kraków. Kościół dominikanów z kaplicą Myszkowskich
Istotnym elementem kaplicy jest galeria przodków, umieszczonych u nasady kopuły. Są to kamienne wizerunki osób familii Myszkowskich, zasłużonych dla Polski.

Kraków. Kaplica Myszkowskich. Ołtarz i wejście do krypty.
Kiedy zmarł Władysław Myszkowski, wojewoda krakowski, ordynacja przeszła na linie boczną Myszkowskich, ale na krótko, bo ze śmiercią kasztelana sandomierskiego Józefa Władysława Myszkowskiego (zm. 1727) ród wygasł. Zmarłych chowano u pińczowskich paulinów i reformatów. Z wyjątkiem kasztelana, który skończył życie w Szańcu, pochowano go w Pińczowie, powtórnie w Szańcu u kamedułów i wreszcie w kościele młodzawskim.
Młodzawy Małe. Marmurowa trumna Józefa Władysława Myszkowskiego
Wielopolscy byli ordynatami pińczowskimi przez dwa wieki: od XVIII wieku do XX. W tym czasie dysponowali miejscami wiecznego spoczynku dla swych zmarłych w Krakowie, następie w Młodzawach Małych i Chrobrzu. Pierwsza ich nekropolia rodowa mieściła się na terenie krakowskiego klasztoru O.O. Reformatów.

Kraków. Klasztor O.O. Reformatów i kościół św. Kazimierza
Chowali się w Krakowie przez całe stulecie XVIII. Za wyjątkiem Józefa Jana Nepomucena (ordynat XI), który zrezygnował z bycia ordynatem i osiadł w Grodźcu. W początkach XX w., kościół kryjący szczątki margrabiego uległ zniszczeniu (skutek szkód górniczych i dewastacji).
W wieku XIX nową nekropolią rodu stał się piękny kościół parafialny w Młodzawach Małych, należący do ordynacji. Tu w obszernych kryptach stoją trumny członków familii, dziedziców i ich dzieci.

Młodzawy Małe. Krypta południowa z trumną Aleksandra Wielopolskiego i jego żony. W ścianie spoczywa serce Zygmunta Wielopolskiego, syna Aleksandra, który umarł w Berlinie w 1902r., pochowany w katedrze św. Jadwigi.

Berlin. Katedra św. Jadwigi, miejsce spoczynku margrabiego Zygmunta Wielopolskiego.
Ostatni ordynaci (XV i XVI) spoczywają na cmentarzu parafialnym Chrobrzu pod potężnym kamiennym krzyżem, gdzie jest wejście do katakumb. Margrabia Alesander Wielopolski (1875-1937), został uwiecznieony dwukrotnie przez malarza Jacka Malczewskiego. Oto on:.

I na koniec Jan Olrych Szaniecki (1783-1840), wybitny prawnik, wybitny polityk, wybitny dziedzic Pińczowa. Jego karierę przerwał upadek powstania listopadowego.
Był emigrantem, żył w Paryżu, chorował na gruźlicę, pochowany na cmentarzu Montparnasse, potem jego prochy przeniesiono na cmentarz Montmartre i złożono bezimiennie w zbiorowej mogile polskich emigrantów.

Portret Jana Olrych Szanieckiego i grób polskich emigratów w Paryżu.




