Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Krzysztof „Cynio” Kordel wicemistrzem świata!

0 komentarzy

Informacja kosztuje, ale… zbyt drogo!

16 lipca 2004 | , | Wyświetleń: 551

Zbyt drogo kosztuje gminę Pińczów utrzymanie Centrum Informacji Turystycznej – stwierdziła komisja rewizyjna Rady Miejskiej. We wnioskach pokontrolnych radni zasugerowali, iż w pierwszej kolejności konieczna jest zmiana lokalu, w którym mieści się biuro.


fot. Teresa Krąż (Echo Dnia)Centrum Informacji Turystycznej powstało równo rok temu. Celem jego działalności miała być promocja gminy Pińczów i służenie wszelką informacją turystom, odwiedzającym miasto i region. Zatrudnienie w Centrum znalazły trzy osoby. Początkowo, koszt utrzymania ich stanowisk współfinansował Powiatowy Urząd Pracy. Po wygaśnięciu umowy, pracownicy biura przeszli na stan kasy gminnej. Po roku działalności komisja rewizyjna dokonała oceny korzyści i strat, wynikających z prowadzenia „CIT-u”.


Wątpliwości radnych wzbudziło kilka rzeczy. Po pierwsze mieli oni problem z ustaleniem kosztów ogólnych, jakie ponosi gmina, utrzymując Centrum. Okazuje się bowiem, że organizacyjnie biuro informacyjne podlega Miejskiemu Ośrodkowi Sportu i Rekreacji. To przez ten zakład zatrudnionych jest dwoje z trojga jego pracowników. Trzecia osoba jest pracownikiem Urzędu Miejskiego. W praktyce oznacza to, że „dwie pensje” przechodzą przez kasę MOSiR, trzecia zaś przez kasę gminy. Operacja ta obniża koszt utrzymania Centrum, ale tylko pozornie. Faktycznie bowiem MOSiR dostaje pieniądze na pensje swoich pracowników z kasy gminy, w formie rocznej dotacji.


Druga niejasność, na którą zwróciła uwagę komisja rewizyjna, to że jeśli CIT organizacyjnie podlega MOSiR, to jego lokalizacja w centrum Pińczowa jest sprzeczna ze statutem ośrodka sportu! MOSiR, owszem, ma prawo prowadzić informację turystyczna, ale w należących do niego pomieszczeniach. Tymczasem CIT działa w Rynku, w wynajętym od prywatnego właściciela lokalu.


Komisja rewizyjna analizowała również, czy zasadne jest zatrudnianie w biurze aż trzech pracowników. W tej chwili informacja turystyczna czynna jest od wczesnych godzin rannych do godz. 20. Problem w tym, że w ciągu dnia przewija się przez nią niezbyt wiele osób. Potwierdzają to zyski, jakie CIT wypracował na sprzedaży pamiątek i wydawnictw informacyjnych – nieco ponad 800 złotych dochodu w ciągu tego pół roku.


Kolejna uwaga komisji rewizyjnej: troje pracowników utrzymywanych jest przez gminę do służenia raczej skromną informacją turystyczną. Czego przykładem niech będzie informacja o noclegach, dostępnych w gminie dla turystów – kilkanaście adresów gospodarstw agroturystycznych i jeden hotel nad zalewem w Pińczowie – to cała baza noclegowa, jaką poleca biuro.


– Nie jesteśmy przeciwni istnieniu Centrum Informacji Turystycznej. Niech ono sobie działa! – mówi radny Leszek Połetek, przewodniczący komisji rewizyjnej. – Niech działa, ale w innej formule. Nie więcej niż sto metrów dalej jest nasz Dom Kultury i muzeum. Trzeba znaleźć sposób, żeby dało się je tam przenieść – mówi przewodniczący. – Poza tym należy się zastanowić, czy jest sens, by biuro było czynne od rana do nocy, jeśli nie ma ono klientów – dodaje przewodniczący.


Komisja rewizyjna zwróciła również uwagę, że domagając się przebudowy Centrum Informacji Turystycznej, nie odcina gminy od reklamy i promocji. Niezależnie od utrzymywanego prze gminę, Centrum w Urzędzie Miejskim – w Wydziale Oświaty i Gospodarki Zasobami Ludzkimi – działa oddzielna komórka, zajmująca się promocją gminy. Ponadto Urząd Miejski posiada odrębny Wydział Rozwoju i Współpracy z Zagranicą, którego podstawową działalność stanowi promowanie gminy Pińczów. Wnioski pokontrolne komisja rewizyjna przedstawiła podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej. Do tematu wrócimy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com