Infułat – legenda
Żarliwą modlitwą, naręczami kwiatów i serdecznościami uhonorowali pińczowianie zasłużonego dla miasta kapłana – ks. infułata Tadeusza Marchaja.
Długoletni proboszcz i dziekan Dekanatu Pińczowskiego obchodził wczoraj 60 lecie święceń kapłańskich i z tej okazji w kościele św. Jana Ewangelisty i Apostoła odprawiono uroczystą sumę. Celebrowali ją ks. biskup Kazimierz Gurda oraz ks. kanonik Józef Zdradzisz w asyście duchowieństwa. W nabożeństwie uczestniczyli także dwaj bratankowie księdza infułata – kapłani : Kazimierz Marchaj z Wałbrzycha i Stanisław Marchaj z Austrii.

Ks. infułat Tadeusz Marchaj urodził się w Wolbromiu w 1918 roku. Święcenia kapłańskie przyjął w 1945 roku . W Pińczowie już w 1961 roku został wikariuszem a od 1972 pełnił godność proboszcza a następnie dziekana. W życiorysie ks. infułata są także takie fakty jak heroiczna odezwa do parafian w Gnojnie, aby naród poświęcił się Sercu Jezusowemu. Za te odezwa został aresztowany i skazany na 3 lata wiezienia z czego półtora roku spędził za kratami w Kielcach i Sandomierzu. Pińczowianie zawdzięczają swemu duchownemu utworzenie Towarzystwa Przyjaciół Ponidzia, którego członkiem honorowym ks infułat pozostaje do dnia dzisiejszego. Z jego inicjatywy w Pińczowie udało się utworzyć nową parafię na osiedlu Grodzisko, odnowić i odrestaurować bezcenne zabytki architektury, w tym renesansowa Kaplice św. Anny. Przez wiele lat niósł pomoc duchowa wszystkim , którzy zbłądzili, w tym pensjonariuszom zakładu karnego. Doradzał, pomagał i dzielił się troskami i radościami ze wszystkimi mieszkańcami miasta.
W 1981 roku papież Jan Pawęł II podniósł go do godności infułata. Obecnie mimo poważnych dolegliwości zdrowotnych pozostaje rezydentem w pińczowskiej parafii św. Jana ewangelisty i Apostoła.



