Jak pomóc głodnym bocianom i innym ptakom?
Bocianów nie da się nakarmić, rzucając im jedzenie jak kurom. Jak zrobić to najlepiej? Radosław Fedaczyński, lekarz weterynarii z Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu radzi: – Jeśli rzucimy im karmę w śnieg, to jej nie znajdą. Trzeba wyznaczyć miejsce, w którym przez kilka dni będziemy kłaść karmę. Można to zrobić wykładając np. czarną folię. Na tę folię trzeba wyłożyć mięso – najlepiej podroby, takie jak drobiowe wątróbki, serca, żołądki czy skrzydełka. Ptaki szybko przyzwyczają się do tego miejsca. Nie ma się co martwić, że przestraszone naszym widokiem odlecą. Po jakimś czasie wrócą i zauważą wyłożoną karmę. One są przyzwyczajone do życia obok człowieka, więc tak bardzo nas się nie boją. Bociany w stadzie mają dużą szansę na przeżycie. Grzeją się od siebie, w stadzie są w stanie odpędzić lisa czy psy – mówi doktor Fedaczyński.
– Jestem przekonany, że ptakom trzeba pomóc. Jeśli doleciały do nas z Afryki, to na pewno były to zdrowe ptaki. Ale jeśli nie znajdą pożywienia, to grozi im śmierć – mówi weterynarz.
O tym, że sposób z czarną płachtą jest skuteczny, przekonała się mieszkanka jednej z podrzeszowskich wiosek. – Zadzwoniła do mnie i powiedziała, że do gniazda na jej podwórku przyleciał bocian i biedak siedzi w tym gnieździe w śniegu. Bardzo chciała go nakarmić, ale nie wiedziała jak. Podpowiedziałam jej metodę z czarną folią. Pani wyniosła czarny koc, położyła na nim porąbane na drobno kości kulinarne. Bocian po godzinie sfrunął z gniazda i zjadł te kości. Pomysł się sprawdził – opowiada Halina Derwisz.
Pomocy wymagają także inne ptaki, które przyleciały z zimowisk. – W marcu przylatują gatunki, które są dość odporne i mogą przetrwać nawet ataki zimy. To są szpaki, skowronki, czajki, drozdy, grzywacze. Pod koniec marca pojawiają się bociany. Ta długa zima, z grubą warstwą śniegu, powoduje, że ptaki naprawdę mają problem ze znalezieniem pożywienia. I dotyczy to tych, które żywią się owocami, i tych, które wygrzebują z ziemi owady – mówi Przemysław Kunysz, ornitolog z Przemyśla. Szpakom, kosom, kapturce (nazywanej dawniej pokrzewką czarnołbistą), rudzikom i innym ptakom możemy pomóc, wykładając w ogrodzie jabłka. – Ale gdy w kwietniu pojawią się jaskółki, a pogoda się nie zmieni, to będzie duży problem. Jaskółek nie dokarmimy jabłkami. One żywią się owadami łapanymi w powietrzu – dodaje Kunysz. Pogoda może negatywnie wpłynąć na liczebność ptasich lęgów.
więcej na stroie: http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,13673996,Wrocily_bociany__ale_marzna_i_gloduja.html



