Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Po pracy zakładali robocze ubrania i wracali do szkoły. Zakończył się projekt Fundacji PGE

1 komentarz

Jezus z Pińczowa

14 lipca 2008 | , | Wyświetleń: 1 008

 Kopia dzieła Wita Stwosza powstaje na Ponidziu. Chrystus Dariusza Dykiera będzie gotowy za trzy-cztery miesiące.


Za około trzy-cztery miesiące szczeciński rzeźbiarz Dariusz Dykier ukończy prace przy kopii dzieła Wita Stwosza, czyli rzeźby Chrystusa ukrzyżowanego z bazyliki mariackiej w Krakowie. Nikt dotychczas nie wykonał wiernej kopii dzieła Wita Stwosza i dlatego przedsięwzięcie Dariusza Dykiera ma szczególny wymiar.

DZIEŁO ŻYCIA

Kopia w skali 1:1 wykuwana jest w naszym kamieniu, tak zwanym pińczaku, czyli takim samym tworzywie, jakiego użył niemiecki rzeźbiarz. Jego oryginalne dzieło zdobi ołtarz w nawie południowej krakowskiej bazyliki. Dariusz Dykier kopiuje tę rzeźbę w hali wynajętej od Państwowego Ośrodka Maszynowego w Pińczowie. W tym celu w grudniu ubiegłego roku 43-letni rzeźbiarz zakupił 33-tonowy blok skalny w jednym z pińczowskich kamieniołomów, zamówił drewniany krzyż, zakasał rękawy i przystąpił do pracy nad dziełem swojego życia. Realizuje je w oparciu o przygotowaną z ogromnym pietyzmem dokumentację fotograficzną. Liczy ona około 250 fotografii o wielkiej rozdzielczości, ukazujących każdy najdrobniejszy nawet fragment rzeźby z Krakowa.



JESION Z DĘBEM

– Postać Chrystusa będzie mieć wysokość 2,52 m i rozstaw ramion 2,25 m – mówi Dariusz Dykier. – Krzyż ma wysokość 470 cm i jest wykonany z drewna jesionowego obłożonego dębem brazylijskim. Właśnie stolarnia z okolic Buska przywiozła mi gotowy krzyż, a ja swoją kamienną postać Chrystusa już odspoiłem od pozostałej części bloku kamiennego. Po ukończeniu rzeźbę zespolę z drewnem czterema kotwami, a całość pokryję polichromią. Farby już zamówiłem w wyspecjalizowanej firmie konserwatorskiej w Toruniu. Oczywiście cała postać będzie z jednego litego bloku pińczaka. Miałem nadzieję, że prace ukończę nieco wcześniej, ale w międzyczasie musiałem wykonać kilka drobnych, pilnych prac na specjalne życzenia klientów, a to przesunęło w czasie finał głównego przedsięwzięcia, czyli Chrystusa – dodaje artysta.

Szczeciński artysta ma 43 lata. Od świtu do wieczoru pracuje w swojej hali w Pińczowie, ale bardzo często wyjeżdża także do Krakowa, aby podziwiać pierwowzór z 1491 roku, czyli sprzed 517 laty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com