Kości przodków odkryte przy budowie
Robotnicy budujący gazociąg w Pińczowie odkopali na dawnym cmentarzu szczątki pochowanych tu kilkaset lat temu ludzi.
Fragmenty ludzkich kości odkryto w wykopach prowadzonych przy najcenniejszych zabytkach Pińczowa – pomiędzy kościołem Świętego Jana Ewangelisty i Apostoła, a byłym klasztorem ojców paulinów.
Ekipy budowlane prowadzą tędy magistralę gazowniczą. W związku z tym, że pracują w szczególnym miejscu, nadzór nad robotami trzyma Waldemar Gliński, specjalista do spraw archeologii, reprezentujący urząd Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
TU BYŁ CMENTARZ
Prace wykonywane są bardzo powoli i ze szczególną starannością, bo w tym miejscu do końca XVIII wieku był cmentarz parafialny. Tutaj grzebano zmarłych pińczowian do początków XIX stulecia, kiedy podjęto decyzje o założeniu nowej nekropolii przy ulicy Grodziskowej.

– Przekop prowadzony jest przy obecnym murze okalającym cmentarz przykościelny – od strony ulicy Grodziskowej do ulicy Piłsudskiego. Warunki techniczne jednoznacznie nakazują przeprowadzenie gazociągu właśnie w tym miejscu. Oczywiście bez przerwy wszystko kontrolujemy. Nakazuje nam to bezpośrednie sąsiedztwo zabytkowych budowli. Gazociąg przejdzie pod łącznikiem spajającym fasadę kościoła i klasztor – mówi Waldemar Gliński.
Z GODNOŚCIĄ I SZACUNKIEM
Odkrycie fragmentów ludzkich kości nie zaskoczyło proboszcza pińczowskiej parafii. – Cmentarz od dwustu lat nie był użytkowany, ale przecież wiedzieliśmy o jego istnieniu. W związku z tym odkryciem, zalecałbym zachowanie spokoju i rozwagi, przy jednoczesnym szacunku i zadumie wobec tych, którzy tu spoczęli – mówi ksiądz kanonik Józef Zdradzisz, dziekan dekanatu pińczowskiego.
Odkryte z Pińczowie szczątki spoczną w godnym miejscu na cmentarzu parafialnym.
O obecnym cmentarzu przy ulicy Grodziskowej też nie można powiedzieć, że jest nowy – to „rówieśnik” cmentarza przy ulicy Rakowieckiej w Krakowie i jedna z najstarszych użytkowanych nekropolii w kraju.




