Kto nowym prezesem Nidy Pińczów?
Przyszłość zdegradowanej do IV ligi Nidy Pińczów zadecyduje się w czwartek wieczorem na walnym zebraniu członków klubu.
Długo wydawało się, że po czterech latach dotychczasowy prezes Mariusz Karcz zakończy urzędowanie. – Wahałem się, czy wystartować ponownie, ale namawiał mnie burmistrz [Pińczowa, Łukasz Łaganowski – red]. W dobrym kierunku idą też rozmowy ze sponsorami, dzieje się sporo dobrego i trzeba to ciągnąć – mówi. Nie będzie jedynym kandydatem, bo w szranki stanie 4-5 innych działaczy, wśród nich m.in. były wiceprezes klubu ds. organizacyjnych Stanisław Pieterwas. Wyboru dokona ok. 60 członków klubu.
Od tego, kto będzie rządził w Nidzie, zależy którzy piłkarze zostaną. – Dopiero wtedy będę się zastanawiał nad swoją przyszłością – przyznaje kapitan Robert Chlewicki, którym interesują się m.in. MG MZKS Kozienice i Stal Stalowa Wola. Wolną rękę w poszukiwaniu klubu otrzymał bramkarz Mirosław Maj, a większość zawodników ma umowy do końca czerwca. Najskuteczniejszy w poprzednim sezonie Wiesław Francuz zastanawia się nad ofertą występującego w klasie okręgowej AKS Busko. Na testach w Zagłębiu Lubin przebywają bramkarz Norbert Baran i mający jeszcze roczny kontrakt w Pińczowie pomocnik Łukasz Baliński. Prawdopodobne jest pozostanie w Pińczowie Roberta Stachurskiego w roli grającego trenera.



