Mikołajkowe morsowanie w pińczowskim zalewie
Dziesięciu miłośników zimnej kąpieli z Pińczowa spędziło w niedzielę „Mikołajki” nad pińczowskim zalewem. W samo południe grupa śmiałków, po krótkiej rozgrzewce w mikołajkowych czapkach na głowie, wykąpała się w zalewie. Najbardziej wytrwali w lodowatej wodzie spędzili nawet dziewięć minut.
Była to już czwarta taka kąpiel w tym roku i jak zapowiadają jej uczestnicy nie ostatnia. Kolejne takie zanurzenie, pińczowskie morsy planują już w następną niedzielę o godzinie 13:00, jednocześnie zapraszają mieszkańców Pińczowa do zimowego pluskania się w zalewie.
Jak podkreślają specjaliści od morsowania, korzyści wynikające z zimowych kąpieli są ogromne. Zahartowanie ciała, zwiększenie odporności organizmu na choroby zimowe, poprawa wydolności układu sercowo-naczyniowego, lepsze ukrwienie skóry. Regularne zażywanie kąpieli jest również doskonałą terapią na depresje oraz problemy emocjonalne
Pomysłodawcami pińczowskiego morsowania są miłośnicy dwóch kółek zrzeszeniu w grupie MTB Nida Pińczów oraz dwie ekipy biegowe z Pińczowa BAD Biegną Ale Dokąd i 5 Sów Run Team.







19 odpowiedzi do “Mikołajkowe morsowanie w pińczowskim zalewie”
ZIMNO BRRR!!!!!
fikołki
Karolina i Dawid the best
popieram takich ludzi ! mega
brawo Wy
jarek byku
W KOLEJNA NIEDZIELE NASTEPNE SPOTKANIE PINCZOWSKICH MORSOW O GODZINIE 16 MIEJSCE TO SAME. PRZYBYWAJCIE
W zeszłym roku widziałem fantaste, który sobie najpierw wycinał spalinówką przerembel a później się kąpał. Bady czy to ktoś z 'waszych’?
Wielkie halo, morsowanie przy temp. 2 stopnie na plusie. Znam Pana z Pińczowa, który rok rocznie kąpie się ze swoim psem w wyciętym otworze przy temperaturach ponad kilkanaście stopni na minusie. Jeździ również nad Bałtyk i zażywa kąpieli w miesiącach zimowych z czołowymi morsami z Polski. Widziałem fotki z sylwestra nad morzem . Definitywnie jegomość zasługuje na prezesa i prekursora tego hobby na Ponidziu. Te Jacusie na brzegu zalewu postawa zasadnicza i słuchać w głębokim milczeniu przyszłego kolejnego prezesa . Niekoniecznie G.S.
Zimnolub – znam goscia, nie ma go na tym zdjęciu ale z tego co wiem tapla sie już kilka sezonów.
wszystko w oczy koli. Sekretarz prezesa-nie krytykuj, bo nawet w 2 stopniach się nie wykąpiesz….
Super. Nowość w Pińczówku. Podziwiam, na samą myśl już mi zimno. Brawo.
Szczerze to czekaliśmy na jakiegoś hektara hehe. PINCZOWSKIE MORSY dopiero zbierają grupę do cotygodniowego MORSOWANIA to było nasze trzecie morsowanie w tym roku. Przeprowadziliśmy już wstępne rozmowy z Kon Tikami rowniez beda nam wycinać przerembel gdy zalew zamarznie. Nad morze jeździć nie musimy mamy swój zbiornik aczkolwiek to dopiero początek naszej przygody morsowaniem więc nie mówimy NIE. Zapraszamy Pana ktory sam zazywa kapieli do wspolnego morsowania. Zapraszamy juz w ta niedziele o godzinie 13
Jakaś łydka (bardzo poprawną polszczyzną) pisze że w niedzielę o 16, Pinczowskie Morsy że w niedzielę o 13 ? więc o której w końcu ?
Brawo!
Trzeba mieć charakter, odwagę i kondycję do takiej kąpieli.
A propos – wczoraj po południu wschodnia część Zalewu pińczowskiego, była już pokryta lodem.
Do Sekretarza prezesa – bardzo fajnie czyta się twój komentarz. Ty faktycznie bardzo dużo widziałeś i słyszałeś: ja znam gościa co ma 70 lat żonę dwie kochanki śpiewa w chórze i lubi sobie popływać. Powinien zostać prezesem bo jest prekursorem dobrej zmiany.
Kiedy następna kąpiel ? – pytam poważnie 🙂
Piszesz artykule.. Kolejne takie zanurzenie, pińczowskie morsy planują już w następną niedzielę o godzinie 13:00
No i fajnie. Tylko czy będzie zabezpiecenie ratownicze
Glupota
To twoje drugie imię Janku czy od bierzmowania?