Nida już trenuje. Nowy trener stawia na piłkarzy z Pińczowa
Trzecioligowa Nida Pińczów rozpoczęła we wtorek przygotowania do sezonu wiosennego. Po raz pierwszy zajęcia prowadził nowy trener – Zdzisław Maj.
Na treningu zjawiło się 17 piłkarzy. Nie było wśród nich kieleckiej „armii zaciężnej”, która wraz z byłym szkoleniowcem Ireneuszem Pietrzykowskim odeszła do Granatu Skarżysko-Kamienna.

– W rundzie wiosennej będziemy grać głównie swoimi zawodnikami. Chciałbym, by wrócili do Pińczowa gracze wypożyczeni ostatnio do innych klubów. Jak Jacek Wilkus, Łukasz Rechowicz czy Łukasz Biały – powiedział nam trener Zdzisław Maj.
Ustalono już harmonogram przygotowań. Pińczowianie będą na początku ćwiczyć trzy razy w tygodniu: we wtorki i czwartki w hali, w soboty na wolnym powietrzu. W drugiej połowie stycznia rozpoczną obóz dochodzeniowy na własnych obiektach.
Na pierwszym treningu pojawili się zawodnicy trzon drużyny – z Łukaszem Miką, Krystianem Zarębą, Konradem Głucem, Sławomirem Kłosem, Robertem Chlewickim na czele. Z Gwarka Zabrze wrócił do Pińczowa utalentowany Albert Sęk. Nowy trener chce dać teraz szansę pokazania się młodzieży, wychowankom klubu.
Nida zaplanowała dziewięć sparingów przed sezonem. – Pierwszy zagramy 26 stycznia z MKS Stąporków, potem ze skarżyskim Granatem, 30 stycznia – wylicza Zdzisław Maj.
Inauguracja rundy wiosennej trzeciej ligi odbędzie się 13 marca. Nida rozegra pierwszy mecz na własnym stadionie, z Czarnymi Połaniec.



