Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Nida na fali. Lider pokonał Pogoń Staszów

0 komentarzy

Nida na fali. Lider pokonał Pogoń Staszów

21 września 2026 | Ni.L., pinczow.com | Wyświetleń: 104

Nida Pińczów pozostaje na czele ligi okręgowej. W spotkaniu 6. kolejki lider pokonał na własnym boisku Pogoń Staszów 3:2. Gospodarze wypracowali sobie dwubramkową przewagę jeszcze przed przerwą, ale ambitna postawa gości sprawiła, że o końcowym wyniku trzeba było czekać niemal do ostatniego gwizdka.

Nida Pińczów – Pogoń Staszów 3:2 (3:1)
Bramki: Kocel 19′ (k), Dobrzański 29′, Breno Henrique Moura dos Santos (k), Kocel 45+’ (k), Maj 90+’.

Nida Pińczów:Kacper Bandura – Kamil Skiba (70. Piotr Pechiński), Hubert Sroczyński (82. Adam Szlązak), Dominik Bochniak, Paweł Kocel, Bohdan Fedkiw (82. Igor Cepak), Krystian Kądzielski, Jakub Buczak, Bartosz Dobrzański (79. Antonio Biernacki), Wojciech Wyrazik (79. Szymon Makuch), Bogdan Łazurko.

Od początku spotkanie toczyło się w wysokim tempie. Obie drużyny nie zamierzały odpuszczać żadnego pojedynku, czego efektem była spora liczba fauli i przerw w grze. Emocji nie brakowało również poza boiskiem – sędzia Hubert Gaweł musiał sięgać po kartki zarówno wobec zawodników, jak i członków sztabów.

Pierwszy konkretny cios zadali gospodarze. W 19. minucie Nida otrzymała rzut karny, a odpowiedzialność za jego wykonanie wziął na siebie kapitan Paweł Kocel. Pomocnik zachował zimną krew i pewnym strzałem dał swojej drużynie prowadzenie. Niespełna dziesięć minut później było już 2:0. Na listę strzelców wpisał się Bartosz Dobrzański, wykorzystując dobrą sytuację wypracowaną przez zespół. Pogoń znalazła się w trudnym położeniu, ale nie zamierzała składać broni.

Pogoń nie zamierzała jednak odpuszczać. Staszowianie stworzyli kilka groźnych sytuacji, lecz bardzo dobrze między słupkami Nidy spisywał się Kacper Bandura. Bramkarz gospodarzy dwukrotnie ratował swój zespół przed utratą gola.

W końcówce pierwszej połowy goście dopięli swego. Tym razem to Pogoń wykorzystała jedenastkę, a kontaktową bramkę zdobył Breno Henrique Moura dos Santos. Nida odpowiedziała jeszcze przed przerwą. W doliczonym czasie gry ponownie skuteczny z rzutu karnego był Kocel, który po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Do szatni gospodarze schodzili więc przy wyniku 3:1.

Po zmianie stron Pogoń ruszyła do odrabiania strat. Staszowianie grali zdecydowanie i szukali sposobu na sforsowanie defensywy gospodarzy. Nida miała jednak korzystny wynik i starała się kontrolować wydarzenia na boisku. W 73. minucie sytuacja gości skomplikowała się jeszcze bardziej. Igor Szafrański został ukarany drugą żółtą kartką, a w konsekwencji czerwoną, przez co Pogoń musiała kończyć spotkanie w osłabieniu.

Mimo gry w dziesięciu goście nie zrezygnowali z walki. W doliczonym czasie gry Tomasz Maj zdobył drugą bramkę dla Pogoni i zrobiło się 3:2. Ostatnie minuty przyniosły sporo nerwów, ale Nida zdołała utrzymać korzystny rezultat. Tym samym pińczowianie dopisali do swojego dorobku kolejne trzy punkty i pozostają jedynym niepokonanym zespołem w lidze. Po sześciu kolejkach bilans lidera to pięć zwycięstw i jeden remis.

W kolejnej kolejce Nida Pińczów uda się do Chmielnika, gdzie zmierzy się z miejscowym Zenitem. Pińczowianie będą chcieli kontynuować serię spotkań bez porażki i powiększyć swój dorobek punktowy.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com