Nida – Stal 0:2
W spotkaniu dwóch beniaminków lepsza okazała się Stal Rzeszów. Wczoraj w Pińczowie lider III ligi pokonał Nidę 2:0
Gospodarze rozegrali słaby mecz. Tylko raz poważnie zagrozili bramce Rafała Pomianka – w 88. minucie niepilnowany Sławomir Kłos, stojąc na linii pola karnego, zamiast przyjąć piłkę strzelił od razu i to bardzo niecelnie.
Na początku meczu optyczną przewagę mieli goście, ale aktywny Paweł Kloc to za mało, żeby strzelić gola. Później spotkanie wyrównało się, m.in. dwukrotnie na bramkę Stali próbował strzelać Konrad Głuc. W 37. min prowadzenie dla gości zdobył z rzutu wolnego Krzysztof Chłanda. Niestety, gospodarze nie rzucili się do frontalnego ataku. Gola zdobyła za to Stal. W 56. Kloc uwolnił się w końcu od Pawła Jaworka, podał na środek do Krzysztofa Domina, który trafił w obrońcę Nidy, myląc Norberta Barana. Chwilę później mogło być 3:0 – Maciej Rusin przelobował pińczowskiego bramkarza, ale nie trafił w bramkę.
W sobotę Nida gra w Wieliczce z Górnikiem.
NIDA PIŃCZÓW – STAL RZESZÓW 0:2 (0:1)
Bramki: Chłanda (37. z wolnego), Domin (56., po podaniu Barana). Sędziował: Piotr Aleksandrowicz (Radom). Widzów: ok. 700.
Nida: Baran – Madej, Sawczuk, Świstak Ż – Francuz, Jaworek, Ciekalski (59. Rechowicz), Mika (46. Kłos), Głuc – Pawłowski (46. Baliński), Chlewicki (79. Derela). Stal: Pomianek – Chłanda, Rzucidło, Mosur – Rusin (76. Pyś), Szeliga (61. Gromala), Domin (66. Zieliński), Nalepka, Rochecki – Kloc (83. Baran), Pszeniczny.



