Nietypowy gość aresztu w Pińczowie
Kielecki policjant trafił do aresztu w Pińczowie. Jest zawieszony w czynnościach, bo nie wszczynał śledztw i niszczył protokoły
Policjant został zatrzymany w środę. Toczy się przeciwko niemu postępowanie w Prokuraturze Rejonowej w Staszowie. 5 kwietnia prokuratura wysłała za nim list gończy, bo kilkakrotnie nie zgłosił się na przesłuchanie. Z tego też powodu wystąpiła do sądu z wnioskiem o jego tymczasowe aresztowanie. Natychmiast trafił do aresztu.
30-letni Piotr W. pracował w wydziale dochodzeniowo-śledczym w IV Komisariacie Policji w Kielcach. W ciągu dwóch ostatnich lat zdarzało mu się nie wszczynać spraw ściganych z urzędu. Przeważnie były to pobicia i rozboje na ulicach. W lutym ub.r. prowadził sprawę dotyczącą dewastacji pomnika na cmentarzu. Zniszczył wtedy fotografie z miejsca zdarzenia i protokoły z oględzin. Piotrowi W. zarzuca się także fałszowanie policyjnej dokumentacji.
– W stosunku do tego funkcjonariusza toczyło się postępowanie dyscyplinarne. Zostało zawieszone, ponieważ sprawą zajęła się prokuratura. Oczywiście natychmiast został odsunięty od wykonywania czynności – mówi Elżbieta Różańska-Komorowicz, rzecznik świętokrzyskiego komendanta policji.



