Serwis Internetowy Miasta Pińczów

Strzelnica w Pińczowie droższa o ponad 100 tysięcy złotych. Inwestycja zakończy się później niż planowano.

1 komentarz

O Teatrze Ciut Frapującym raz jeszcze

11 kwietnia 2002 | , | Wyświetleń: 695

Pięciu młodych skrzyknęło się by stworzyć, jak to nazwali Teatr Ciut Frapujący. Są to młodzi, ambitni ludzie pragnący dać coś innym, reżyser – Tomasz Pietrzykowski, aktorzy: Marcin Błach, Wojciech Jurewicz, Przemysław Majchrowski i Paweł Wawrecki.




Pracowali o pocie czoła od października ubiegłego roku nad arcytrudnym, do wystawienia spektaklem Bogusława Schaeffera pt. „Kwartet dla czte-rech aktorów”.




Przy bardzo skromnej, wręcz surowej scenografii i minimum rekwizytów 4 krzesła, wystawili sztukę znaną z telewizyjnego ekranu, w doborowej obsadzie braci Mikołaja i Andrzeja Grabowskich, Jana Frycza i Jana Peszka.




Kiedy wybierałam się na przedstawienie byłam pełna obaw, Jak Oni to zrobili – amatorzy, sztuka bez akcji, same dialogi monologi i wieża Babel, momentami teatr absurdu, pełen nowomowy, braku kontaktu między ludźmi. Jak w życiu – jeden drugiego nie słucha, zupełny brak komunikacji między sobą, każdy chce być wyżej od drugiego, człowiek gardzi człowiekiem, prawda jest zagłuszana, wulgaryzmy, transcendencja „przeżyć” czy „przeżuć”, „życie” czy „żucie”?




Oto niektóre problemy egzystencjalne ciekawie prezentowane przez młodych aktorów za pomocą gestów, słów, mimiki, a nawet elementów gimnastyki. Jak przemówić do współczesnego człowieka? Żeby usłyszał, zareagował – to główne przesłanie tej sztuki pytającej o sens życia.




Aktorzy, reżyser wywiązali się z tego zadania wzorowo. Bo przecież nie chodziło o tę pierwszą warstwę sztuki jak „zasrane ręce, d…a czy pedał” – z której chichrała część widowni.




Sztukę wystawiono profesjonalnie i sugestywnie, trafiała zarówno do przeciętnego jak i wyrobionego widza. I to stanowi największy sukces reżysera i wykonawców. Zapaleńcom życzę wytrwałości, twórczego aktorstwa i równie udanych premier.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Masz pytania? Napisz do nas:
redakcja@pinczow.com