Obchody 154. rocznicy bitwy pod Grochowiskami
W sobotę, 25 marca odbyły się uroczystości upamiętniające 154. rocznicę bitwy pod Grochowiskami – potyczki, która była jedną z najkrwawszych powstania styczniowego 1863 roku, kiedy to wojska generała Mariana Langiewicza po zaciekłej całodniowej bitwie rozbiły armię carską, tracąc około 300 żołnierzy (razem z rozegraną bitwą pod Chrobrzem dzień wcześniej).

Uroczystości tradycyjnie rozpoczęły się od rajdu pieszego, który corocznie organizowany jest w ramach obchodów. Rajd wystartował tuż po godzinie 9:00 z pod pomnika Adolfa Dygasińskiego. Jak w latach poprzednich, udział w nim wzięła również liczna grupa Pińczowskich Strzelców. Po prawie trzech godzinach marszu uczestnicy rajdu dotarli na Grochowiska, gdzie czekała na nich gorąca kiełbasa oraz żołnierska grochówka.
W czasie, gdy odbywał się pieszy rajd, w kościele p.w. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Bogucicach, odprawiono Mszę Świętą w intencji Ojczyzny. Tymczasem w Parku Miejskim w Pińczowie, miłośnicy dwóch kółek szykowali się do rowerowego rajdu na Grochowiska. Trasa prowadziła asfaltową drogą przez ulicę Piłsudskiego w stronę wsi Włochy. Tam trasa przeniosła się na leśne ścieżki w kierunku Grochowisk, gdzie właśnie rozpoczynały się oficjalne uroczystości rocznicowe.
Podczas trwania oficjalnych uroczystości, z pod Gimnazjum nr 1 w Pińczowie wystartował V Bieg na Grochowiska. W 10 kilometrowych zmaganiach, udział wzięło ponad 200 biegaczy. Zwyciężył Sylwester Lepiarz, a najszybszą na mecie kobietą była Wioletta Kierczyńska. (więcej o biegu już wkrótce na naszym portalu).
Punktem kulminacyjnym obchodów rocznicowych była inscenizacja bitwy, którą już od wielu lat organizuje Buska Grupa Rekonstrukcji Historycznej Pułk Żuawów Śmierci. W samej inscenizacji uczestniczyli również m.in. członkowie pińczowskiego klubu Signum Polonicum oraz uczniowie pińczowskiego gimnazjum nr 1. Historyczne widowisko oglądało setki przybyłych widzów, którzy po bitwie mogli robić sobie zdjęcia z uczestnikami inscenizacji, a także dokładnie przyjrzeć się broni oraz strojom używanym przez powstańców. Zwieńczeniem Obchodów 154 rocznicy Bitwy pod Grochowiskami było wręczenie pamiątkowych pucharów zwycięzcom V Biegu na Grochowiska.
Patronat honorowy nad obchodami 154. rocznicy powstania styczniowego i bitwy pod Grochowiskami objęli wojewoda świętokrzyski Agata Wojtyszek oraz marszałek województwa Adam Jarubas. Organizatorem uroczystość był Urząd Miejski w Pińczowie.
Obszerna fotorelacja z obchodów 154. rocznicy bitwy pod Grochowiskami do obejrzenia w naszej galerii (kliknij TUTAJ).





17 odpowiedzi do “Obchody 154. rocznicy bitwy pod Grochowiskami”
Skąd tam husaria i pospolite ruszenie, namieszane jak obecnie w gminie Badurak z Koperni, Zatorski z Pierzchnicy a Kozłowski z Niewiatrowic
No i jakieś wojsko z czasów współczesnych też maszeruje – prawdziwa wieża Babel , ale to obchody rocznicowe nie tylko rekonstrukcja historyczna wiec kto żyw spieszył do Grochowisk.
Ach ten Włodimir Władimirowicz, a gdzie partyzanci z Al, przecież zmiany nazwy ich ulicy bronił ongiś własna piersią jak lew, a Bieszczaninowi jeszcze w lipcu kwiaty składał pod pomnikiem. No i w tym bojowym towarzystwie jakaś rekonstrukcja plutonu ZOMO by pasowała do całokształtu. W Pińczowie paru dziadków mundura ma w naftalinie…
Ukazanie dziedzictwa tradycji i miłości Ojczyzny jest bardzo ważne , husaria ukazuje najwspanialszy okres w naszej historii. Poza tym w samej bitwie nie brała udziału , jedynie szlachta. A dla niezorientowanych w powstaniu styczniowym brali udział szlacheccy oficerowie, jakimieli strój jak nie żupan i kontusz?
Żupan i kontusz? Już w Insurekcji Kościuszkowskiej nie występował. W Panu Tadeuszu już na polu bitwy go nie było, a gdzie Grochowiska? Ale mógł występować w Bitwie Warszawskiej.Panie Kuba Pokojski
Widać ze Pan się nie zna. Owszem, były już mundury, ale jakby Pan zobaczył zdjęcia oficerów szlacheckich dowodzacych swoimi kosynirami, w realiach wojny partyzanckiej, to są to żupan i kontusz i często karabela w ręku, nie było jako takiego munduru powstańczego (dopiero Traugutt wprowadził organizacje armiii regularnej).
CoCo Chanel – jakkolwiek Panu/Pani jest na imię – W Insurekcji Kościuszkowskiej powszechnie występowała sukmana, będąca ludową odmianą żupanu. Umundurowanie zaś wprowadzone w Powstaniu Kościuszkowskim miało nawiazywać do reform Sejmu Czteroletniego. Ale nie będę rozwijać tematu, ponieważ my mówimy o BITWIE POWSTANIA STYCZNIOWEGO! W jego czasie nie było możliwości wprowadzenia jednolitego umundurowania, czego efektem był udział różnych warstw społecznych we właściwych sobie strojach cywilnych, oraz jak w każdym powstaniu narodowym obecność akcentów narodowych.
Artykuł o modzie na stroje narodowe w powstaniu styczniowym, opatrzony oczywiście fachową bibliografią:
http://strefahistorii.pl/article/4368-ubiory-ktore-mowia-moda-w-okresie-powstania-styczniowego
Podaję zamiast tłumaczyć, bo to sprawa ważna, a literatura zawsze najlepszą nauczycielką i świadectwem lepszym niż komentarz obcej osoby. Jeżeli ktoś nie ma świadomości, że żupan z kontuszem lub delią to strój narodowy, to niestety, jego rodzina nie pozostała odporna na komunistyczne zniszczenie tożsamości narodowej Polaków i może to wzbudzać smutek, żal i uczucia oraz słowa, które damie nie przystoją zatem tu zamilknę.
To jak tak chcemy ukazywać to dziedzictwo, panie Pokojski to może wyślijmy na Grochowiska lotników z dywizjonu 303, ekipę Rudego 102 i kilku krzyżowców spod Grunwaldu. Inscenizacja powinna oddawać atmosferę stycznia 1830.
a czy apel smoleński odczytano na Grochowiskach , gdyby tak to byłoby to adekwatne do historii ? to są uroczystości rocznicowe , w inscenizacji bitwy uczestnicy ubrani są w stroje z epoki więc jaki problem
Brawo Pnie Burmistrzu .
Jako szef sztabu generalnego Pińczowa oraz gospodarz tej uroczystości patriotycznej tj. 154 rocznicy bitwy pod Grochowiskami .Wreszcie pokazał Pan piękne widowisko patriotyczne z naszego terenu .
Tego oczekiwałem na Grochowiskach .
Wspomnień o poległych powstańcach .
O ich trudzie , o przelanej krwi , o szacunku dla insurgentów, o tym że polegli w bitwie za ojczyznę .
Oczekiwałem należnego Im uszanowania .
Nawet podległy Panu klecha – w białej sukience ,podczas mszy za poległych powstańców ,przeczytał z kartki – którą mu Pan przygotował ,wydarzenia tamtych dni.
Widać było , że wezwał go Pan na rozmowę ,bo inne było kazanie niż zwykle .
Nie było polityki i niepotrzebnych bzdur jakie zwykł gadać .Mówił o faktach , o stronnictwach białych i czerwonych ,o korzeniach ,o patriotyźmie , o pamięci itd.
Co prawda chlapnął o unii i Smoleńsku ,ale wybaczam mu ,bo to prosty człek,tyle ,że w innych sztach .
Widzi Pan Burmistrzu ,da się.
Tym pokazem Pan burmistrz może i powinien promować nasz region , na szerszą skalę ,bo warto .
A zainwestowane pieniądze nie są wyrzucone w błoto.
Pokazał Pan , że jako szef ,potrafi trzymać w dyscyplinie podległe Panu służby,a także miejscowego klechę.
Nie było badziewia z targu – straganów, ani innych szopek .
Zaproszeni goście ,również z zagranicy z klasą oddali hołd poległym powstańcom .
Nie było cyrku,pokazu próżności i pychy .
Grupy rekonstrukcyjne ,pokazały artystyczne widowisko historyczne .
Za to dziękuję im .
Natomiast jak zawsze, dowódca Żuławów Śmierci – J. Osiński pokazał klasę.Ze swoim oddziałem,wiernie odtworzyli realia z epoki powstania w najdrobniejszych szczegółach – umundurowanie i wyposażenie .
Piękne przemówienie i wezwanie do apelu poległych .
Cieszy mnie również liczny udział młodzieży w tym widowisku .
Całą uroczystość oceniam wysoko i profesjonalnie przygotowaną .
P.S.
Mam pewne drobne uwagi na przyszłość w celu polepszenia tego widowiska .
do ja
W 1830 roku było powstanie listopadowe , anie styczniowe .
Poucz się historii z zakresu szkoły powszechnej i wtedy pisz na forum !
z matematyką też kiepsko 2017-154 = ?
jeszcze słowo do kombatanta 1863 oddział rekonstrukcyjny pana Osińskiego to Żuawi Śmierci , niby jedna litera różnicy ale bardzo istotna
Biegaczy z całego kraju coraz więcej . Tłumy obserwatorów . Goście z zagranicy . Promocja miasta o okolic jak marzenie . A opozycja jak zwykle niezadowolona .Dawno nie mieli gdzie krytykować Burmistrza . Wreszcie mają okazję . Jak ktoś obcy przegląda te wiadomości a później komentarze to powie , że opozycja ma nie po kolei w głowie . Brawo Panie Burmistrzu . Biegi są w modzie . Może jakiś bieg dookoła Pińczowa lub inna trasa przez tereny leśne . A może jakiś maraton czy półmaraton ?
Tak wyjątkowego bezhołowia, już dawno nie było na tej imprezie. Totalny bałagan, brak organizacji, dzieci z kwitkami latające od kotła do kotła za posiłkiem. Ukoronowaniem było ustawienie oficjeli w czworobok, tak aby szanowna publika mogła z oficjalnej cześci, co najwyżej pooglądać z..dy dostojników. Jedynym plusem, poza p. Osińskim z żuwami, był były burmistrz Buska, który naprawdę doskonale tłumaczył mowy zagranicznych gości- czyli jak zwykle nic z Pińczowa. No i oczywiście jak zawsze kwiaty i znicze z mogiły władze uprzątną za 12 miesięcy i tak jak co roku nieuprzątnięty śmietnik będzie świadczył o szczególnym szacunku samorządu Pińczowa dla powstańców.
do Pana Kuby Pokojskiego
Bardzo dobrze, że zwraca Pan uwagę na zdjęcia powstańców z powstania styczniowego. Co prawda były one głównie robione w zakładach fotograficznych w Krakowie przed lub po powrocie z „frontu” i nie ma na nich karabeli (szabli paradnej najczęściej bogato zdobionej kosztem jej walorów bojowych). Jest tam cały przekrój szabel z ówczesnych armii europejskich. Co do kontuszów i żupanów wówczas już nieużywanych ( jeszcze raz polecam przywoływane przez Pana zdjęcia) Średnia prędkość przemieszczania się pieszego oddziału powstańców w zimie 1863 roku to 4-6 km/h poruszanie się w takim stroju to zdrowotne samobójstwo. Używano co widać na przywoływanych przez Pana zdjęciach liczne kożuszki bardziej przydatne w okresie zimy i przedwiośnia 1863r
Super impreza oby takich więcej!