Pierwsza porażka piłkarzy Nidy
Podopieczni Cezarego Ruszkowskiego pierwszy raz w obecnym sezonie zaznali goryczy porażki. W wyjazdowym meczu 4 kolejki IV ligi grupy świętokrzyskiej pińczowianie przegrali w Końskich z miejscowym Neptunem 3:2. Dwie bramki dla żółto – niebieskich strzelił kapitan Nidy Łukasz Mika.
Neptun Końskie – Nida Pińczów 3:2 (1:0)
Ernest Supierz 7, 50, Krzysztof Pach 86 – Łukasz Mika 71, 88 (K)
Nida: Michał Nawrot – Artur Karasek, Konrad Ciacia, Dawid Skowera, Karol Dudzik – Łukasz Mika, Adrian Brzezoń (55. Grzegorz Toboła), Piotr Piwowar, Piotr Gajda – Krystian Ryński (80. Wiktor Nogacki), Maciej Pawłowski (70. Marcin Szafraniec).
Początek meczu bardzo dobrze rozpoczęli gospodarze. Już w 7. minucie gola dającego prowadzenie Neptunowi bezpośrednio z rzutu rożnego strzelił Ernest Supierz. Bliski wyrównania był w 10. minucie Piotr Gajda lecz jego strzał z trzech metrów wybronił rewelacyjnie dysponowany tego dnia bramkarz Neptuna Łukasz Herda. Drugą świetną okazję w tym meczu miał ponownie Gajda, jednak po jego strzale z 25 metrów w samo okienko górą znowu był Herda. Wynik do końca pierwszej połowy nie uległ zmianie i na przerwę piłkarze z Końskich schodzili z jednobramkową przewagą.
Drugą połowę ponownie rewelacyjnie zaczął Neptun. W 50. minucie drugą bramkę w tym meczu strzelił Supierz. Pińczowianie nie chcieli dać tak łatwo za wygraną. Chwilę po straconym golu w sytuacji sam na sam znalazł się Piotr Gajda, lecz po raz kolejny świetnie w bramce Neptuna zachował się Herda, broniąc strzał zawodnika Nidy. Patent na bramkarza gospodarzy znalazł Łukasz Mika. W 63. minucie kapitan naszej drużyny, bezpośrednio z rzutu wolnego, efektownym strzałem z ok. 20 metrów po raz pierwszy pokonał Herdę. Pomimo przewagi Nidy, to gospodarze strzelili bramkę. W 86. minucie Michała Nawrota pokonał Krzysztof Pach. Dwie minuty później kontaktową bramkę z rzutu karnego strzelił Mika. W doliczonym czasie gry dwukrotnie przed szansą na remis stanął Piotr Piwowar, lecz ponownie świetnie w bramce spisywał się bezapelacyjny bohater tego meczu Łukasz Herda.
Po bardzo emocjonującym meczu piłkarze Nidy Pińczów ulegli Neptunowi Końskie 3:2 i z dorobkiem 9 punktów zajmują trzecie miejsce w ligowej tabeli. Kolejny mecz pińczowianie rozegrają w najbliższą niedzielę na własnym stadionie o godzinie 17:00 z Buskiem Zdrój.





