Piłkarze odchodzą z Pińczowa
Kilku piłkarzy opuściło w ostatnich dniach trzecioligową Nidę Pińczów. Klub ma poważne problemy finansowe.
Z Pińczowa odeszła ściągnięta przed sezonem „armia zaciężna” z Kielc. PIłkarze ci wybrali grający w czwartej lidze Granat Skarżysko-Kamienna, podążając za trenerem Ireneuszem Pietrzykowskim, który również w grudniu rozstał się z Nidą.
– Na wypożyczenie do Granatu idą: Mateusz Kokosza, Tomasz Kołodziejczyk, Michał Prus-Niewiadomski, Karol Więckowski, Wojciech Jagodziński – wylicza prezes Nidy, Mariusz Karcz. – Przed świętami będę rozmawiał z Marcinem Kołodziejczykiem i Markiem Basągiem. Tych piłkarzy chcielibyśmy zatrzymać w Pińczowie – dodaje.
Nie jest tajemnicą, że Nida pozbywa się kosztownych w utrzymaniu zawodników ze względu na trudną sytuację finansową klubu.
– Po poprzednim zarządzie przejęliśmy 150 tysięcy złotych zadłużenia. Spłaciliśmy jedną trzecią tej kwoty, lecz nie chcemy by zaległości narastały. Dlatego musimy ograniczyć koszty funkcjonowania klubu – zapowiada prezes Karcz.
Zaciskanie pasa odczują też piłkarze. Zaproponowano im niższe kontrakty. Oprócz zawodników, którzy odchodzą do Granatu, Nidę może opuścić też Krystian Zaręba. Utalentowany napastnik ma oferty z innych klubów, w tym zaproszenie na testy do pierwszoligowego Podbeskidzia Bielsko-Biała.
– W rundzie wiosennej będziemy grać głównie swoimi piłkarzami. Chcemy dać szansę pokazania się młodym chłopakom, wychowankom klubu – podkreśla Mariusz Karcz.
Nida rozpocznie przygotowania do sezonu 11 stycznia. Nowym trenerem pińczowskiego trzecioligowca będzie Zdzisław Maj.



